MIAMI — Na oszalałym na punkcie futbolu uniwersyteckiego Deep South David Cutcliffe jest rozpoznawalną twarzą, a może nawet regionalną gwiazdą.
W końcu studiował na Uniwersytecie Alabama, spędził prawie trzydzieści lat jako asystent w drużynie Tennessee Volunteers i był głównym trenerem drużyn Ole Miss i Duke przez łącznie 20 lat. Obecnie pracuje w siedzibie SEC w Birmingham jako specjalny asystent komisarza Grega Sankeya.
Naturalnie więc, gdy przechadza się po sklepie spożywczym w centrum Alabamy, często przerywają mu kibice piłki nożnej z SEC. Ostatnio zakłócenia stały się bardziej intensywne.
„Nie mogę pójść do sklepu spożywczego bez usłyszenia słowa: „Hej! Co się z nami dzieje!?” – powiedział Cutcliffe.
W regionie kraju określanym jako „Głębokie Południe” ludzie mają obecnie pewne odczucia. Drugi sezon z rzędu, po prawie dwudziestu latach dominacji, drużyna uniwersytecka z tego raczej małego regionu kraju – w sumie sześć stanów i serce Konferencji Południowo-Wschodniej – nie zdobędzie mistrzostwa kraju.
Dech zapierać ze zdziwienia!
Wiadomości wprawiły w spiralę zwolenników obu obozów, południowców i hejterów południa, a każdy z nich publicznie wypowiada się na temat obrony lub ataków na zmagania Południa. Niewiele argumentów rozpala ludzką duszę bardziej niż porywająca debata na temat różnic geograficznych i kulturowych między dwoma regionami kraju, które – jak większość pamięta – toczyły między sobą wojnę około 160 lat temu.
Nie ma nic lepszego niż dobry interes sporządzony na podstawie… skąd dana osoba pochodzi, w co wierzy, jak mówi i gdzie je.
Wy wszyscy kontra wy.
Czerwony kontra niebieski.
Stek i ziemniaki kontra jambalaya i grill.
Co jest lepsze?
Kto jest gorszy?
Przez lata na boisku uniwersyteckim odpowiedź była całkiem jasna: Południe trzymało ten sport w niewoli jak żaden inny region kraju w swojej historii.
W latach 2006-2022 drużyna z Głębokiego Południa wygrała 16 z 17 mistrzostw kraju. Koronę na tym odcinku zdobyło osiem różnych szkół, z których wszystkie z wyjątkiem jednej obejmowały sześć stanów, obejmujących Luizjanę, Mississippi, Gruzję, Alabamę, Karolinę Południową i Florydę. Zwycięstwo stanu Ohio w 2014 r. jest czymś odstającym.
Alabama zdobyła sześć mistrzostw; LSU, Clemson, Georgia i Floryda wygrały po dwa razy; a Auburn i Florida State również mają tytuły. Równie zdumiewające jest to, że osiem z tych programów zajęło na tym odcinku drugie miejsce – wszystkie osiem przegrały ze swoimi odpowiednikami z południa.
Ale jako Rozgrywki w futbolu uniwersyteckim półfinały przybędą w tym tygodniu, nigdzie nie można znaleźć Głębokiego Południa.
Stan Ohio zaatakował Tennessee. Notre Dame pokonała mistrzynię SEC Gruzję. Natomiast Teksas w pierwszym roku swojej obecności w SEC znokautował mistrza ACC Clemsona.
Deep South prowadziło 0-3. SEC miała wynik 1-2. Natomiast Wielka Dziesiątka, wieloletni rywal SEC, a jednocześnie początkujący partner, będzie miała co najmniej jedną, a być może dwie drużyny w grze o mistrzostwo kraju.
W półfinale Cotton Bowl Ohio State jest 6,5-punktowym faworytem w meczu z Teksasem. W półfinale Orange Bowl Spotkanie Penn State – Notre Dame to wirtualny pick’em.
„Wyobraźmy sobie, że to dwie drużyny Wielkiej Dziesiątki (w meczu o mistrzostwo kraju) i Wielka Dziesiątka rządzi światem” – powiedział Paul Finebaum, wieloletnia osobowość telewizyjna reprezentująca SEC. „Nie jestem pewien, co będziemy robić tutaj, w kraju SEC, ale zwiesiliśmy głowy”.
W rzeczywistości dyskusja Południe kontra Północ dotarła do wtorkowego dnia medialnego w Orange Bowl, kiedy pytanie na ten temat wywołało krótką pauzę u koordynatora ofensywy Penn State, Andy’ego Kotelnickiego, pochodzącego z Minnesoty, który nigdy nie trenował na południu.
„Będę musiał uważać na to, co mówię” – powiedział z uśmiechem.
Inni nie są tak ostrożni.
„Pytanie brzmi, czy dominacja SEC się skończyła? To jest. To już koniec” – powiedział w zeszły weekend były trener stanu Floryda i Ohio Urban Meyer w podcaście The Triple Option. „Teraz w przyszłym roku będzie kolejny rok. Ale na (te) dwa lata to już koniec.”
Zrobione. Spisane. Odrzucać. Pozostawiony na śmierć.
SEC i wszystkie te zespoły z południa powinny po prostu to zamknąć, co? Zasłoń okna. Zatrzaśnij drzwi. Koniec imprezy?
„Nie postrzegam tego jako jakichkolwiek przetasowań” – powiedział James Carville, komentator polityczny i zagorzały fan LSU. „Nie przestaną tu grać w piłkę nożną. Nie martwię się tym zbytnio. Piłka nożna SEC będzie w porządku.”
Ale nic z tego nie wyjaśnia, dlaczego drugi sezon z rzędu Deep South jest wykluczony nie tylko z mistrzostw kraju, ale także z samego meczu o mistrzostwo – po raz pierwszy od 2004–2005 roku.
Dla wielu odpowiedź zaczyna się i kończy na dwóch przemianach w sporcie: wprowadzeniu w 2021 r. legalnych rekompensat dla sportowców oraz mniej restrykcyjnej polityce transferowej.
Zainteresowane strony związane ze sportem twierdzą, że wydatkowanie talentów jest obecnie większe niż kiedykolwiek wcześniej. Gracze, wcześniej ograniczeni do jednej szkoły i ukarani za transfer, mogą swobodnie poruszać się według własnego uznania. Opuszczają szkoły, aby pełnić rolę rezerwową lub odgrywać inną rolę w rozpoczęciu pracy, a w niektórych przypadkach także w celu uzyskania większych zarobków.
Trener SMU Rhett Lashlee twierdzi, że błękitnokrwiści futbolu uniwersyteckiego – jak się okazuje, wielu z nich na Południu – nie mogą już „ładować, tworzyć monopolu i w kółko dominować” – mówi. „Zawodnicy przenoszą się, aby móc grać, a to pozwala lepiej rozpowszechniać talenty”.
Andy Schwarz, ekonomista ds. prawa antymonopolowego z Kalifornii, który jest integralną częścią spraw NCAA, postrzega dwuletnią zmianę przez inny pryzmat. To efekt połączenia, jego zdaniem, zarówno rozszerzenia play-offów z czterech do 12 drużyn, jak i wprowadzenia odszkodowań dla sportowców.
Mówi, że obowiązujący od kilkudziesięciu lat zakaz wynagradzania sportowców w lekkoatletyce uniwersyteckiej i ograniczone możliwości po sezonie spowodowały, że niewielka grupa dużych marek gromadzi talenty – to powód, dla którego przez stulecie istnienia w tym sporcie nigdy nie wykazano oznak prawdziwej równości.
„Kiedy nie płacisz zawodnikom i masz ograniczony system play-offów, ma to na celu koncentrację talentów” – powiedział.
Na długo przed rozpoczęciem ery NIL w lipcu 2021 r. Schwarz ostro sprzeciwił się przywódcom NCAA, którzy twierdzili, że wynagrodzenia dla sportowców sprawią, że bogate szkoły staną się bogatsze w talenty.
„Przewidywania były takie: «Jeśli pozwolisz Alabamie zapłacić, zatrudnią wszystkie najlepsze talenty!»” – powiedział. „Przewiduję, że zrobiłem to dzień przed erą NIL, że zobaczymy niewielką, a nie radykalną poprawę równowagi konkurencyjnej, ponieważ talenty zostały już rozdzielone w sposób, w jaki przepływają pieniądze, ale zobaczymy, że szkoły z zewnątrz przyglądające się temu będą miały umiejętność zmiany sytuacji i kolejności dziobania, ponieważ zawsze możesz komuś przepłacić.
Rozpowszechnianie talentów jest oczywiste, mówi Todd Blackledge, analityk telewizyjny, który przez dwie dekady nazywał gry SEC dla CBS i ESPN, zanim w zeszłym roku dołączył do NBC, aby ściśle relacjonować Wielką Dziesiątkę. Podobnie jak wielu analityków tego sportu, Blackledge często wyjaśniał niemal 20-letnią dominację SEC wśród defensywnych zawodników. Mówi, że w SEC były inne niż gdziekolwiek indziej: większe, silniejsze, szybsze, z niesamowitą głębią i rotacją.
„Większość czołowych zawodników D-line, ich ślad w szkole średniej, znajdowała się w południowo-wschodnim regionie” – powiedział. „Wyróżniają SEC”.
A teraz? Podobnie jak na wielu innych pozycjach, defensywni liniowi są bardziej rozproszeni po całym kraju, a nie skonsolidowani wśród małej grupy drużyn w swoim regionie. W końcu jest tylko tyle pozycji wyjściowych.
Wydawanie talentów pozostawiło wiele programów błękitnej krwi bez większej głębi, co jest zauważalnym punktem w tym sezonie, mówi Gary Danielson, który przez 18 lat zwoływał mecze SEC w CBS, zanim sieć zaczęła nadawać Wielką Dziesiątkę.
„Trudniej jest skompletować zespół” – powiedział. „Można było to zobaczyć w tym roku w meczu z Gruzją, kiedy zostali zhakowani. Nie miały tej bezpośredniej głębi”.
„To co innego, gdy nie możesz powiedzieć: «Następny na górze!» jak kiedyś” – powiedział były trener Ole Miss i Arkansas, Houston Nutt.
Kompensacja sportowca, portal transferowy, głębokość. Coś jeszcze?
A co powiesz na fakt, że „Wielka Dziesiątka” powróciła – powiedział były trener Wisconsin Barry Alvarez. „To właśnie widzę. Nie chodzi tylko o Michigan, Ohio i Penn State. W lidze jest wiele drużyn, które mają jakość.
Niektórzy z nich zlikwidowali programy SEC w grach w kręgle. Zespół Wolverines 7-5 oszołomił Alabamę. USC zaatakowało Texas A&M. Illinois pokonało Karolinę Południową.
Istnieje inne wyjaśnienie nieszczęść Południa: Sabana nie ma już na konferencji.
Alabama wygrała sześć z 13 mistrzostw krajowych SEC w tym dominującym okresie. Jest też coś takiego: w zeszłym roku pozbawiony Sabanu zespół Crimson Tide został napadnięty w związku ze swoimi najlepszymi graczami, w szczególności przez potęgę Wielkiej Dziesiątki w Ohio ze stanu.
Być może jednak istnieje prostsze wyjaśnienie tego wszystkiego.
Co by było, gdyby Gruzja nie przegrała dwóch fałd z Notre Dame? Co by było, gdyby Ole Miss nie zdobyła prowadzenia w LSU lub nie utrzymała serwisu u siebie w meczu z Kentucky?
Czy nie przesadzamy?
„Myślę, że jest to raczej rywalizacja obu konferencji niż odrodzenie się jednej lub drugiej” – powiedział Gerry DiNardo, analityk Big Ten Network, który był głównym trenerem w Vanderbilt, LSU i Indianie. „Myślę, że obaj są bardzo podobni, poza różnicami kulturowymi wynikającymi z miejsca, w którym się znajdują. Czy można powiedzieć, że jedna konferencja jest silniejsza od drugiej? Nie sądzę.”
A DiNardo nie chce słuchać twoich argumentów na temat parytetu.
„W tym tygodniu wszyscy mamy czterech błękitnokrwistych graczy” – powiedział. „Powiedz mi, co się zmieniło? Nie widzę żadnego przesunięcia. To biznes, w którym żyją zarówno posiadacze, jak i nieposiadacze, i to się nigdy nie zmieni. Nigdy nie powinno się mówić nigdy, ale mówię to teraz.
Jedna rzecz wydaje się zmienić, przynajmniej na razie: panowanie terroru na Głębokim Południu dobiegło końca. I chłopcze, oni nie są szczęśliwi. Cutcliffe o tym wszystkim słyszy.
„Po prostu im mówię: «Weźcie to jeden dzień na raz!»”