Republikanie z hrabstwa Tarrant niedawno utworzyli okrągły pluton egzekucyjny.
Nigdy nie przegapiając okazji, by drobny spór przekształcić w kryzys egzystencjalny, partia udzieliła ostrej reprymendy dwóm wybranym komisarzom hrabstwa, Gary’emu Fickesowi i Manny’emu Ramirezowiza śmiałość odejścia od najważniejszej kwestii, jaką jest umiejscowienie lokali do głosowania przedterminowego.
Snajper pokazuje, co się dzieje, gdy czystość partii szaleje. To nie jest dobre dla nikogo — poza może przeciwną partią.
Pokazuje to również, że dla niektórych stronnictw prawdziwymi wrogami są ci, z którymi podzielają etykietę R lub D, ale ośmielają się nie zgadzać nawet w najbardziej drobiazgowych kwestiach.
Fickes przechodzi na emeryturę pod koniec roku, więc Ramirez wziął na siebie ciężar tego wszystkiego. Komisarz hrabstwa Tarrant z północnego zachodu głosował 12 września za zatwierdzeniem lista miejsc wczesnego głosowania w tym sporne lokalizacje na kampusach University of Texas w Arlington i Tarrant County College. Pozostawiło to republikańskiego sędziego hrabstwa Tima O’Hare’a jako jedynego głosującego za wycofaniem tych lokalizacji.
Liderzy GOP w hrabstwie zaatakowali z zapałem, jaki Republikanie rezerwowali dla Demokratów. Wiceprzewodniczący Cary Cheshire powiedział Ramirez „głosował razem z Demokratami” zaszkodzić naszym szansom”. Przewodniczący partii Bo French powtórzył tę wiadomość i później powiedział, że Ramirez stanął po stronie „radykalnych lewicowców”.
Ramirez obraził się, określając swój głos jako obrona „wolnego, uczciwego i równego dostępu do głosowania” i zauważając, że lokalizacja kilku lokali wyborczych nie jest najwyższym priorytetem wśród zasad republikańskich. Wkrótce kierownictwo partii zagłosował za udzieleniem nagany Ramirezowi i Fickesowi.
Dokładnie tak: prawdziwa, pisemna krytyka głosowania w kilku lokalach wyborczych.
Głosowanie ujawniło więcej na temat przywódców French i GOP niż na temat Ramireza. Po pierwsze, potwierdziło, że partia chce, aby wybrani urzędnicy działali w interesie partii, a niekoniecznie ogółu wyborców — zrozumiałe stanowisko dla stronnika, ale złe dla komisarza hrabstwa.
Po raz kolejny zademonstrowano również strach i paranoję przed przegraną w wyborach, co nie przystoi partii, która od dziesięcioleci jest większością w hrabstwie i stanie. Republikanie brzmieli, jakby nie sądzili, że mogą wygrać bez układania talii, co nie jest dokładnie tak dźwięcznym poparciem dla konserwatywnych rządów, jakie powinno pochodzić od liderów partii.
Jeśli chodzi o istotę sprawy, jaka by ona nie była, walka była śmiesznaRozsądni ludzie mogliby przyjąć stanowisko O’Hare’a, że lokalizacja UTA była zbędna, skoro w pobliżu znajdował się budynek sądu, lub stanowisko Ramireza, że hrabstwo nie powinno likwidować lokalu wyborczego, który przyciąga tysiące wyborców.
Niektórzy Demokraci przytulali się i płakali nad głosowaniem. Polityka, jak mówią, to piekielny narkotyk.
Republikanie nie posunęli się aż tak daleko; zamiast tego skierowali swoje emocje w stronę uderzenia w Ramireza. W ten sposób ujawnili niebezpieczny trend dla partii, lokalnie, w Teksasie i w całym kraju: większą gorliwość w karaniu heretyków w grupie niż w walce z Demokratami.
Cenzura również trąciła testem lojalności niestosownym w tak małej sprawie. Wzywa ona niepoprawnych komisarzy do „publicznego zobowiązania się do wspierania (O’Hare’a), szeryfa Billa Waybourna oraz naszych republikańskich wyborców i aktywistów w celu promowania uczciwości wyborów i zapewnienia sukcesu Partii Republikańskiej” w listopadzie.
Lokalne i stanowe grupy GOP, z których wiele jest zdominowanych przez teoretyków spiskowych i skrajnie prawicowych aktywistów, tak często korzystały z tej studni, że większość wybranych urzędników to lekceważy. Ale jest to realny koszt. Zasady Texas Republic Party zdają się pozwalać na kandydaci, których potępiono, zostaną wykluczeni z prawyborów partyjnych. Taka walka z pewnością skończyłaby się w sądzie, ale partia, która definiuje się tak wąsko, zmierza ku jednemu przeznaczeniu: stałemu statusowi mniejszości.
Partie najlepiej działają jako szerokie koalicje. To prawda, że w ostatnich dekadach dwie partie zmieniły układ sił do tego stopnia, że nie widać już wielu „liberalnych Republikanów” lub „konserwatywnych Demokratów”. Ale musi być miejsce na nieporozumienia. Czy ktoś uważa, że Donald Trump, albo Ronald Reagan, wygrał jakiekolwiek wybory, ponieważ każdy z jego wyborców był z nim w zgodzie?
Ramirez jest zagorzałym konserwatystą i potencjalną wschodzącą gwiazdą, którą partia powinna wysunąć na pierwszy plan, a nie krytykować za coś tak trywialnego jak wcześniejsze miejsce głosowania.
A jeśli walka o te lokalizacje rzeczywiście jest tak istotna dla sukcesu Partii Republikańskiej w Tarrant, to z pewnością jej liderzy mają pilniejsze sprawy do załatwienia na kilka tygodni przed dniem wyborów.
Masz opinię na ten temat? Powiedz nam!
Uwielbiamy słuchać Teksańczyków mających zdanie na temat wiadomości i publikować te poglądy w sekcji Opinie.
• Listy nie powinny zawierać więcej niż 150 słów.
• Autorzy powinni przesyłać listy tylko raz na 30 dni.
• Podaj swoje imię i nazwisko, adres (w tym miasto zamieszkania), numer telefonu i adres e-mail, abyśmy mogli się z Tobą skontaktować w przypadku pytań.
List do redakcji możesz wysłać na dwa sposoby:
• E-mail listy@star-telegram.com (preferowane).
• Wypełnij tego formularza online.
Uwaga: Listy zostaną zredagowane pod kątem stylu i przejrzystości. Publikacja nie jest gwarantowana. Najlepsze listy skupiają się na jednym temacie.

















