Niedzielny mecz gwiazd NBA odbywa się w nowym formacie, w którym międzynarodowa drużyna mierzy się z dwoma drużynami składającymi się z graczy amerykańskich.
Już sam fakt, że liga rozwinęła się do tego stopnia, że międzynarodowy zespół może być uzasadniony, i nawet faworyzowany w BetMGMjest wynikiem dziesięcioleci globalnych inwestycji i marketingu, które miały na celu przekształcenie koszykówki w sport o niezwykle szerokim zasięgu.
Reklama
Międzynarodowe talenty tu zostaną
Zastępca komisarza i dyrektor operacyjny NBA, Mark Tatum, nie umknął uwadze zmiany w układzie sił na świecie.
„Nigdy w NBA nie było więcej talentów niż obecnie, co w dużej mierze wynika z faktu, że koszykówka ma bardziej globalny charakter niż kiedykolwiek” – Tatum powiedział Yahoo Sports.
Ponieważ w meczu All-Star Game bierze teraz udział cała drużyna graczy spoza Ameryki, nadal pojawiają się pytania dotyczące tego, w jaki sposób amerykańscy obserwatorzy przyjmą międzynarodowe gwiazdy, takie jak Nikola Jokić, Luka Dončić i Victor Wembanyama.
Ale Tatum się nie waha.
„W ostatecznym rozrachunku naszych fanów przyciągają elitarne talenty i fascynujące historie, niezależnie od tego, skąd pochodzi gracz” – powiedział Tatum. „Świetnym przykładem jest Victor Wembanyama, który najszybciej w historii NBA osiągnął ponad miliard wyświetleń w mediach społecznościowych”.
Reklama
Historycznie rzecz biorąc, stanowisko Tatuma jest rozsądne. Liga była już wcześniej pełna międzynarodowych gwiazd, nawet jeśli sama liczba obecnych gwiazd jest niezrównana.
Dirk Nowitzki, Tony Parker, Pau Gasol i Manu Ginobili przewodzili rozwojowi od początku do połowy 2000 roku i położyli podwaliny w lidze, aby wykorzystać talenty, które nie zostały rozwinięte w Stanach Zjednoczonych.
Fakt, że wszyscy czterej gracze zdobyli mistrzostwa, ułatwił przejście, zwłaszcza front office, na spojrzenie za granicę i otwarcie umysłów na nowe ideologie i wzorce rozwoju.
Takie podejście zostało nagrodzone tytułami Jokića, Shai Gilgeous-Alexandera i Giannisa Antetokounmpo.
Reklama
Tatum zauważa, że „około 30%” graczy w NBA to gracze z zagranicy, co zdaniem ligi zapewnia odpowiednią reprezentację w formacie trzech drużyn All-Star.
Ekspansja międzynarodowa
Kolejnym krokiem NBA w przyjęciu koszykarskiego globalizmu jest oczywiście utworzenie nowej ligi z siedzibą w Europie, o której od lat głośno się mówi i która jest we wczesnej fazie rozwoju.
Przedstawiciele europejskich społeczności koszykarskich wyrazili pewne obawy co do sposobu, w jaki NBA wprowadzi ligę i tego, czy będzie szanować historię europejskiej koszykówki.
Tatum wierzy, że NBA rzeczywiście poważnie podchodzi do tych rozważań.
Reklama
„Przykładamy dużą wagę do tego, aby nasze plany w Europie opierały się na mocnych fundamentach, które już istnieją na kontynencie. Świętowanie, wspieranie i podnoszenie na duchu bogatych tradycji i historii, które sprawiają, że europejska koszykówka jest tak wyjątkowa, ma fundamentalne znaczenie dla wszystkiego, co chcemy stworzyć „, powiedział Tatum. „Ściśle współpracując z FIBA, jesteśmy pewni, że możemy zaprojektować ligę autentycznie europejską – zbudowaną przez Europejczyków, graną przez Europejczyków i zaprojektowaną dla europejskich fanów – jednocześnie zapewniając to doświadczenie większej liczbie fanów na całym kontynencie i tworząc nowe tradycje.
„Nasza proponowana liga zapewniłaby każdemu zespołowi w europejskiej lidze krajowej stowarzyszonej z FIBA ścieżkę rocznej kwalifikacji opartą na zasługach, co naszym zdaniem przyniesie korzyści graczom, ligom krajowym, szerszemu ekosystemowi i, co najważniejsze, kibicom”.
Bardzo ważne jest, aby Tatum i komisarz NBA Adam Silver pozostali wierni zaplanowanemu podejściu, ponieważ jest to niewątpliwie największe wyzwanie przed nimi w kontekście rozwoju „NBA Europe”.
Jeśli europejscy kibice poczują, że ich historia została odepchnięta na dalszy plan, prawdopodobnie odrzucą i zaprotestują przeciwko obecności amerykańskiej ligi przejmującej ich tradycje i koszykarskie nawyki.
Reklama
Jednak poznanie smaku międzynarodowej rywalizacji w formacie All-Star może być dla NBA małym krokiem w kierunku przyciągnięcia międzynarodowej, a zwłaszcza europejskiej publiczności.
Globalny turniej NBA?
NBA założyła w 2019 roku ligę w Afryce o nazwie BAL, która miała swój inauguracyjny sezon w 2021 roku.
Czy w sytuacji, gdy w Europie prawdopodobnie powstaje kolejna liga, a NBA jest obecna w Ameryce Północnej, liga ta mogłaby rozważać zorganizowanie wielkiego międzykontynentalnego turnieju z udziałem drużyn z każdej ligi?
Tatum nie zamyka drzwi temu pomysłowi, nawet wplatając tę koncepcję w strukturę Pucharu NBA.
Reklama
„Wciąż się nad tym zastanawiamy, ale ogólnie uważamy, że istnieje ogromna szansa na dotarcie do jeszcze większej liczby fanów poprzez stworzenie nowego turnieju lub rywalizacji pomiędzy drużynami NBA a drużynami z innych lig na całym świecie, w tym BAL i naszą potencjalną ligą w Europie” – powiedział Tatum. „Myślę, że w dalszej perspektywie moglibyśmy potencjalnie zobaczyć drużyny z Europy i całego świata uczestniczące w rozgrywkach takich jak Puchar NBA. Chociaż nic nie jest bliskie, koncepcyjnie jesteśmy otwarci na wszystko, co pomoże w dalszym podnoszeniu poziomu tego sportu na całym świecie. „
NBA myśli odważnie i szuka sposobów na zaktywizowanie większej liczby fanów.
Dodawanie międzynarodowych drużyn do Pucharu NBA ma ogromny sens i może stanowić usprawniony sposób na przedstawienie różnych drużyn globalnej publiczności.
Zobaczymy, jak to wszystko się urzeczywistni, ale nie ma wątpliwości, że NBA myśli nieszablonowo i poza granicami.


















