Wygląda na to, że kibice futbolu akademickiego częściej wygwizdują drużyny gospodarzy i zawodników, co idzie w parze z faktem, że zawodnicy futbolu akademickiego otrzymują wynagrodzenie jawnie, a wydziały sportowe uczelni na wczesnym etapie rozgrywek prosząc o jeszcze więcej pieniędzy dzięki czemu mogą dzielić się z graczami przychodami ustalonymi przez sąd, a nie tylko z nazwiskiem, wizerunkiem i podobizną.
Przede wszystkim bucz, aż stracisz głos. Jeśli płacisz ciężko zarobione pieniądze za bilet na mecz futbolu amerykańskiego, powinieneś mieć prawo do wygłaszania wszelkich nieobraźliwych wypowiedzi z najwyższą możliwą głośnością. I tak, obejmuje to buczenie skierowane do poszczególnych graczy.
Najbardziej widoczne było to w 2024 r. Stan Floryda gry, w których rozgrywający DJ Uiagalelei zmagał się i wiele o tym słyszał. Dokładna kwota, jaką udało mu się przelać Stan Oregon nie zostało to ujawnione, ale jako że jest to jeden z kilku znanych rozgrywających, którzy brali udział w corocznej wolnej agencji w tym sporcie, można uczciwie powiedzieć, że było to wystarczające. LekkoatletycznyBruce Feldman z „The Guardian” podał wynik NIL budżet zespołu około 12 milionów dolarów dla Seminoles w tym roku i z nielicznymi wyjątkami, wynagrodzenie rozgrywającego będzie na szczycie listy każdej drużyny.
W sporcie, który był NFLligach niższych przez długi czas, ale teraz nie mogę twierdzić inaczej, nie należy oczekiwać od fanów, że będą zachowywać się jak ktokolwiek inny niż zawodowi fani sportu. Twierdziłbym, że te głośne dźwięki powinny być skierowane bardziej do trenera zarabiającego 9,9 miliona dolarów rocznie, który stworzył tę drużynę, Mike’a Norvella, ale jestem pewien, że taki jest zamiar wielu. Mam nadzieję, że większości.
A jeśli korzystanie z prawa do wyrażania rozczarowania w najbardziej gardłowy sposób, jaki jest możliwy, to wszystko, co robią, to ci fani nie są problemem. Są ataki na pracowników futbolu uniwersyteckiego, które są bardziej problematyczne. Pochodzą od kierownictwa. Przejdźmy do konferencji prasowej Hugh Freeze’a po meczu po sobotniej porażce z Arkansas 24-14 z pięcioma stratami.
„Wiem, że są ludzie otwarci i wiem, że biegamy z piłką. Musimy znaleźć gościa, który nie będzie jej rzucał do drugiej drużyny i musimy znaleźć running backów, którzy ją utrzymają” – powiedział Freeze, który wybiera i trenuje graczy za 6,5 miliona dolarów rocznie, mający 8-9 w swoim drugim sezonie w Kasztanowyktóry dostał tę szansę, mimo że został zwolniony w 2017 r. Bądź panną za to, co szkoła określiła jako „wzorzec osobistego wykroczenia”, który często cytuje Pismo Święte, ale w tym przypadku nie okazał się zbyt wyrozumiały.
Trenerzy futbolu akademickiego w tej chwili mają bezprecedensowe wyzwania. Ale coroczna wolna agencja i więcej graczy otrzymujących większe pieniądze — w przeciwieństwie do wybranych graczy otrzymujących wynagrodzenie pod stołem — nie zwalnia ich z odpowiedzialności. Trener, który próbuje zrzucić na nich jakąkolwiek część odpowiedzialności, wykonuje pracę miliona boo birds i musi zostać skrytykowany za coś tak żałosnego.
To samo dotyczy trenera, który atakuje dziecko w mediach społecznościowych. Pamiętasz to od Deiona Sandersa zeszłej wiosny? Jego syn, rozgrywający z Kolorado Sanders-szedeurwdał się w spór na „X” z Xavierem Smithem, defensywnym graczem, który przeniósł się do Austin Peay po tym, jak Sanders przejął program i powiedział Lekkoatletyczny o przejściu pod rządami Sandersa: „Niszczył pewność siebie i wiarę w siebie chłopaków. Sposób, w jaki to robił, mógł być wykonany z odrobiną więcej współczucia”.
Doprowadziło to do wymiany zdań, w wyniku której kolega z drużyny Austin Peay bronił Smitha, a Deion Sanders zamieścił wpis „Lawd Jesus” nawiązujący do wpisu na temat statystyk tego kolegi z drużyny.
Panie Jezu https://t.co/WVIBSUE14X
— TRENER PRIME (@DeionSanders) 1 maja 2024 r.
„Muszę się w tym bardziej postarać i nie jechać z tym, ale nudziłem się” – powiedział później Sanders w USA Today. „Nudziłem się i nie powiedziałem niczego, co by mnie uraziło. Nie atakuję ludzi”.
Tylko że to ewidentny atak. Na zawodnika Austin Peay. Od trenera Colorado zarabiającego 5,7 miliona dolarów rocznie. Teraz przejdźmy do konferencji prasowej tego trenera w zeszłym tygodniu, na której został zapytany o wyprawę na ryby z gwiazdą Travis Hunter.
„Rozmawiamy o wszystkim i on nie jest jedyny” – powiedział Sanders, dodając, że „naprawdę kocham te dzieciaki”, po czym z własnej inicjatywy przeszedł do komentarza na temat mediów w erze NIL.
„Dawno, dawno temu nigdy nie atakowaliście zawodników futbolu amerykańskiego na studiach” – powiedział. „Teraz zarabiają więcej pieniędzy niż wy. A niektórzy z was zazdroszczą i zazdroszczą. Więc atakujecie. To było odsuwanie rąk od zawodnika college’u, bo jest amatorem. Pamiętacie to, chłopaki? Teraz to jest działanie. Atakujcie ich. Jak chcecie. „Zarabiają więcej pieniędzy ode mnie i jestem z tego powodu wściekły. Jestem z tego powodu zły”.
Jasne, ten komentarz nie ma samoświadomości, perspektywy historycznej i dokładności. Ataki na Kolorado są w przeważającej mierze zarezerwowane dla Sandersa, częściowo z powodu tego, jak traktował niektóre dzieci. Dziennikarze sportowi pisali o zawodnikach futbolu amerykańskiego z grubszymi kontami bankowymi na długo przed Erikiem Dickersonem i jego złotym Trans Amem. SMU. Porada dla przyszłych dziennikarzy sportowych: nie rób tego, jeśli jesteś zły w towarzystwie osób zarabiających więcej od ciebie, bo będziesz wpadał w ciągły gniew.
Ale Sanders porusza kwestię wartą omówienia. Jeśli kibice bardziej akceptowalni są do buczenia w erze NIL, czy media sportowe powinny traktować graczy college’u jak graczy zawodowych?
Jako młody reporter zajmujący się futbolem szkolnym (25 dolarów za artykuł, mniej niż tygodniowe kieszonkowe niektórych dzieciaków, nie jestem z tego powodu zły), kiedyś wymieniłem nazwisko zawodnika, który zgubił piłkę w kluczowym momencie. Pewien redaktor wyciągnął to i wyjaśnił w ten sposób: Możemy powiedzieć, że drużyna zgubiła piłkę i wymienić nazwisko zawodnika, który ją odzyskał, ale nie musimy publicznie zawstydzać kogoś, kto nie otrzymuje stypendium i wynagrodzenia.
Sportowcy akademiccy od dawna żyją w tym miejscu pomiędzy, na stypendiach i być może zmierzając ku bogactwu, ale nie wynagradzani jak profesjonaliści. Teraz są rozgrywający college’ów, którzy potwierdzono, że zarabiają więcej niż starter San Francisco 49ers Brock Purdypo pierwsze.
„Zawsze patrzę na profesjonalistów jako na najwyższy poziom i jestem wobec nich bardziej bezpośrednio krytyczny, ponieważ są właścicielami tego, co robią, to ich praca”, powiedział analityk ESPN Booger McFarland. „Dzieciaki ze studiów, chociaż to oni grają, ja przerzucam odpowiedzialność na trenerów, ponieważ to ich praca, że tak powiem. NIL tak naprawdę nie zmienił mojej analizy zawodników ani gry. Zmieni moją analizę trenerów. Oni osobiście wybierają te drużyny i decydują, kto dostanie pieniądze”.
Oto pomysł: Traktuj każdego uczciwie i jak człowieka, zarówno na poziomie college’u, jak i profesjonalisty. Krytykowanie bez wchodzenia w szczegóły jest w porządku. Tak samo jak buczenie jest w porządku. To również nie jest zupełnie nowe.
Dwanaście lat temu zajmowałem się Stan Michigan drużyna, której wielu rozgrywających zostało wygwizdanych z boiska. W krótkiej ankiecie przeprowadzonej wśród kilku długoletnich obserwatorów futbolu Tennessee, obaj wybrali tych samych dwóch zawodników jako najbardziej wygwizdanych przez kibiców gospodarzy na stadionie Neyland — rozgrywających Jonathana Cromptona sprzed NIL i Jarrett Guarantano.
Buczenie jest w porządku. Udostępnianie numeru sportowca w mediach społecznościowych (przydarzyło się to w zeszłym tygodniu rozgrywającemu Tennessee Titans) Czy Levis będzie) nie jest. Udostępnianie adresu trenera w mediach społecznościowych (co niedawno przydarzyło się trenerowi Detroit Lions, Danowi Campbellowi) nie jest. Internetowe zaczepki wobec zawodników i trenerów, a zwłaszcza osób im bliskich — takich jak narzeczona Uiagalelei, podobno obrażonej przez niektórych fanów FSU — nie są.
Bądź gardłowy. Nie bądź osobisty. NIL zmienił rzeczy w ciągu trzech lat. Ale jesteśmy w około 15 roku i trwamy od wzmocnienia pozycji najbardziej żałosnych ludzi w sporcie, tych, którzy anonimowo atakują bezpośrednio na telefony postaci sportowych.
Do przygotowania tego artykułu przyczynił się Bruce Feldman z The Athletic.
(Zdjęcie: James Gilbert / Getty Images)


















