Demokraci w Izbie Reprezentantów otrzymali prywatne instrukcje od swoich przywódców, aby trzymać się z daleka od Minnesoty, gdzie mogliby się pokazać wsparcie dla protestujących przeciwko ICE co wydaje się radykalnym odejściem od poprzedniego stanowiska partii.
W ostatnich dniach do tego stanu przybyło już wielu przedstawicieli Partii Demokratycznej, w tym senator Raphael Warnock oraz kandydaci do Kongresu w Nowym Jorku Brad Lander i Micah Lasher, gdzie otwarcie krytykowali wzrost liczby ICE przez Trumpa w mieście oraz niedawną głośną śmierć dwóch protestujących przeciwko ICE, poetka Renee Good i pielęgniarka Alex Pretti.
Tymczasem Jacob Frey z Minnesoty oświadczył: „Minneapolis nie egzekwuje i nie będzie egzekwować federalnych przepisów imigracyjnych” i spotkał się z oskarżeniami ze strony swoich krytyków, że umożliwił konfrontacje między protestującymi a agentami ICE, nie wysyłając lokalnej policji do utrzymywania Amerykanów w bezpiecznej odległości od operacji deportacyjnych.
Jednak starszy doradca przywódcy mniejszości w Izbie Reprezentantów Hakeema Jeffriesa wysłał w poniedziałek e-mail do biur Kongresu Demokratów, wzywając ustawodawców do pozostania w swoich okręgach ze względów bezpieczeństwa.
Rada pojawia się, gdy członkowie Kongresu stają w obliczu coraz bardziej niebezpiecznych zagrożeń w związku z niedawnymi atakami na prawodawców Ilhana Omara i Maxwella Frosta.
„Rozmawiając z biurami delegacji (Minnesota) i zespołem gubernatora, stało się jasne, że najlepszą rzeczą, jaką mogą teraz zrobić posłowie, jest wspieranie swoich kolegów z MN poprzez udział w Dniach Akcji w ich rodzinnym okręgu w tym tygodniu” – napisał pracownik.
„Obecna wizyta w tym stanie, choć ma dobre intencje, stanowi obciążenie dla lokalnych zasobów i nie wspiera naszych kolegów, władz miasta i stanu, lokalnych organów ścigania, a co najważniejsze, mieszkańców Minneapolis”.
Jak podaje Axios, dwóch pracowników, którzy otrzymali wiadomość, potwierdziło jej autentyczność.
Lokalni urzędnicy ostrzegają przed obciążeniem organów ścigania
Instrukcje rozesłano także kanałami nieformalnymi, a wypowiedzi pod warunkiem zachowania anonimowości w celu omówienia poufnych rozmów wewnętrznych – stwierdza raport.
„Wybrani urzędnicy z Minnesoty przestrzegli członków, aby nie wyjeżdżali, ponieważ mogłoby to zwiększyć napięcie i przytłoczyć lokalne organy ścigania” – stwierdził prawodawca.
Według policji demokrata Ilhan Omar przemawiał na lokalnym spotkaniu w Minneapolis we wtorek, 27 stycznia, kiedy członek widowni spryskał ją strzykawką. Pani Omar wezwała Sekretarz Bezpieczeństwa Wewnętrznego Kristi Noem do rezygnacji w związku z zastrzeleniem Alexa Prettiego, zanim protestujący, zidentyfikowany później jako 55-letni Anthony J. Kazmierczak, podbiegł do niej, dzierżąc tajemniczy płyn.
Według doniesień gorący mikrofon uchwycił jej reakcję, a kongresmenka usłyszała mamrotanie: „Pieprzona dziura”, gdy ochrona była odciągana przez ochronę.
Lokalne biuro szeryfa potwierdziło, że Kazmierczak, lat 55, usłyszał zarzuty napaści trzeciego stopnia i pozostaje w areszcie bez możliwości zwolnienia za kaucją.
Podziały w sprawie federalnego egzekwowania prawa imigracyjnego w Ameryce pogłębiły się po tym, jak w tym miesiącu agenci zastrzelili Pretti, pielęgniarkę na oddziale intensywnej terapii, i Renee Good, matkę trójki dzieci.
Trump sugeruje sfałszowany atak Omara
Trump zareagował na incydent, nazywając panią Omar „oszuścią” i sugerując, że to ona zorganizowała napaść.
„Nie, nie myślę o niej” – powiedział ABC News. „Myślę, że to oszustka. Naprawdę o tym nie myślę. Znając ją, prawdopodobnie dała się spryskać”.
Burmistrz Minneapolis Jacob Frey również potępił atak. „W Minneapolis nie ma miejsca na przemoc i zastraszanie” – powiedział. „Możemy się nie zgodzić, nie narażając ludzi na ryzyko. Tego rodzaju zachowanie nie będzie tolerowane w naszym mieście”.


















