NOWYMożesz teraz słuchać artykułów Fox News!
Demokraci wierzą Billowi i Hillary Clinton decyzja o pojawieniu się przed Komisją Nadzoru Izby Reprezentantów położy kres oskarżeniom o nieprzestrzeganie dochodzeń Kongresu w sprawie Jeffreya Epsteina, wzmacniając jednocześnie precedensy związane z prawem do wezwania do sądu, z którego Demokraci mogliby skorzystać w przyszłości.
Jednocześnie prawodawcy wątpią, czy ich zeznania dadzą odpowiedzi, których szukają Republikanie.
„Myślę, że Republikanie w Izbie Reprezentantów chcą, aby było to performatywne i publiczne przedstawienie” – powiedział poseł Pete Aguilar ze stanu Kalifornia, trzeci Demokrata w izbie.
„Myślę, że spełnia to wymogi (wezwania sądowego)… o ile wskazuje, że jest skłonny odpowiedzieć na pytania” – dodał, odnosząc się do wniosek Kongresu przekonując ich zeznaniami.

Były prezydent Bill Clinton na zdjęciu z żoną i byłą sekretarz stanu Hillary Clinton. (Kenny Holston/Pool/Getty Images)
Republikanie mają nadzieję dowiedzieć się więcej o związkach Billa i Hillary Clintonów z Epsteinem, zhańbionym finansistą, który w 2019 roku popełnił samobójstwo w więzieniu pod zarzutem handlu nieletnimi w celach seksualnych.
Była sekretarz stanu Hillary Clinton stanie przed Komisją Nadzoru Izby Reprezentantów w celu złożenia zeznań 26 lutego, podczas gdy była prezydent Billa Clintona pojawi się 27 lutego.
Decyzja Clintonów o złożeniu zeznań podąża za wysiłkami Republikanów, aby potraktować ich jako pogardę dla Kongresu.
Komisja Nadzorcza podejmuj pogardliwe postanowienia w zeszłym miesiącu, po tym jak para nie stawiła się na zaplanowane zeznania w styczniu. Gdyby uchwała została skierowana do Izby Reprezentantów i przyjęta, skierowałaby Clintonów do Departamentu Sprawiedliwości w celu wszczęcia postępowania karnego, a w przypadku skazania groziłaby im grzywna w wysokości 100 000 dolarów i nawet rok więzienia.

Była kandydatka Demokratów na prezydenta Hillary Clinton i były prezydent Bill Clinton przybywają do Kapitolu USA, 20 stycznia 2017 r. (Wygraj McNamee/Getty Images)
Warto zauważyć, że nawet garstka postępowych członków „Oddział” przyłączyli się, aby wesprzeć rozpoczęcie rozpatrywania uchwały w sprawie pogardy, ujawniając obustronne frustracje związane z ich nieobecnością.
Aguilar powiedział, że jego zdaniem Clintonowie wyeliminowali już taką możliwość.
„Jeśli ludzie otrzymają zgodne z prawem wezwanie, powinni się zastosować i podzielić się (zeznaniami)” – powiedział Aguilar. „Absolutnie nie ma mowy, aby pogarda mogła rozwinąć się, jeśli współpracują”.
Zauważył, że samo stosowanie uchwał pogardliwych w celu wymuszenia zeznań może w przyszłości zaszkodzić Demokratom.
„To stanowi interesujący precedens w kwestii tego, kto będzie podlegał nadzorowi. Zobaczymy, co przyniesie następny rok dla Trump Inc. i rodziny Trumpów” – powiedział Aguilar, nawiązując do żądań, jakie Demokraci mogliby skierować, gdyby w 2027 r. zdobyli większość.
Maxwell Frost ze stanu Floryda był jednym z dziewięciu Demokratów, którzy głosowali za wycofaniem z komisji kwestii pogardy. Powiedział, że chociaż prawdopodobnie sprzeciwiłby się temu posunięciu, gdyby doszedł do głosu, głosował za nim w komisji, mając nadzieję na wzmocnienie uprawnień Kongresu w zakresie wezwań do sądu.
„Myślę, że niezależnie od tego, kim jesteś, jeśli Kongres chce, abyś zeznawał, powinieneś to zrobić” – powiedział w środę Frost.
Podobnie jak Aguilar uważa, że przewodniczący organu nadzoru James Comer, R-Ky., postawił nową poprzeczkę, w sprawie której komisja może poprosić o stawienie się.
„Wyznacza nowe standardy. To nowy precedens, który będzie dotyczył każdego – byłych prezydentów, ich rodzin, małżonków, kogokolwiek – w zależności od dochodzeń, które przeprowadzimy w przyszłości” – powiedział Frost.
Clintonowie zgadzają się zeznawać po tym, jak Izba grozi pogardą w sondzie JEFFREYA EPSTEINA

Były prezydent Bill Clinton pojawił się na zdjęciach z Jeffreyem Epsteinem w ramach publikacji akt Departamentu Sprawiedliwości Epsteina 19 grudnia 2025 r. (Departament Sprawiedliwości)
Bennie Thompson, pani D, a czołowy Demokrata w Izbie Reprezentantów Reprezentantów, powtórzył opinię swoich kolegów na temat stosowania się Clintonów do wezwań.
„Myślę, że to pozytywna zmiana. Wiesz, mieli szansę się temu przyjrzeć i dokonali wyboru: «Przyjdę złożyć zeznania», i pochwalam ich za to” – powiedział Thompson.
KLIKNIJ TUTAJ, ABY POBRAĆ APLIKACJĘ FOX NEWS
„Nie” – odpowiedział po prostu Thompson zapytany, czy spodziewa się, że ich zeznania ujawnią nowe informacje na temat relacji pary z Epsteinem. „Nie sądzę, że mają się czym martwić. Z niecierpliwością czekam na to, co mają do powiedzenia”.


















