Zhańbiony finansista Jeffrey Epstein napisał w e-mailu z 2011 r., że Donald Trump „spędzał godziny” w domu pana Epsteina z ofiarą handlu ludźmi w celach seksualnych, a po latach w osobnej wiadomości, jak wynika z komunikatu opublikowanego 12 listopada, pan Trump „wiedział o dziewczynach”.
E-maile upublicznione przez Demokratów z Komisji Nadzoru Izby Reprezentantów uzupełniają pytania dotyczące przyjaźni pana Trumpa z panem Epsteinem i wszelkiej wiedzy, jaką mógł posiadać na temat, jak to prokuratorzy nazywają, wieloletnich wysiłków pana Epsteina mającego na celu wykorzystywanie nieletnich dziewcząt. Republikański prezydent konsekwentnie zaprzecza jakiejkolwiek wiedzy na temat rzekomych zbrodni pana Epsteina i twierdzi, że zakończył on ich związek wiele lat temu.
Wiadomości stanowią część pakietu 23 000 dokumentów przekazanych przez majątek Epsteina Komisji Nadzoru. W publikacji tej powraca wątek, który rzucił się cieniem na prezydenturę Trumpa latem, kiedy FBI i Departament Sprawiedliwości nagle ogłosiły, że nie udostępnią dodatkowych dokumentów, nad którymi śledczy spędzili tygodnie, rozczarowując teoretyków spiskowych i internetowych detektywów, którzy spodziewali się nowych rewelacji.
W e-mailu z 2 kwietnia 2011 r. skierowanym do Ghislaine Maxwell, dziewczyny Epsteina, obecnie więzionej za spiskowanie w celu handlu ludźmi w celach seksualnych, pan Epstein napisał: „Chcę, abyście zdali sobie sprawę, że ten pies, który nie szczekał, to Trump. (Imię zmienione) spędził z nim wiele godzin w moim domu, ani razu o nim nie wspomniano. Szef policji. itd. Jestem tam w 75%”.
Pani Maxwell odpowiedziała tego samego dnia: „Myślałam o tym”.
Nazwisko osoby, o której mówi się, że spędzała czas z Trumpem, zostało zamazane w e-mailu, ale Demokraci w Izbie Reprezentantów zidentyfikowali tę osobę jako „ofiarę”.
W osobnym e-mailu z 2019 r. skierowanym do dziennikarza Michaela Wolffa, który obszernie napisał o Trumpie, Epstein napisał o Trumpie: „Oczywiście wiedział o dziewczynach, kiedy prosił Ghislaine, aby przestała”.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt oskarżyła Demokratów o „wybiórcze wycieki e-maili” w celu „stworzenia fałszywej narracji w celu oczernienia prezydenta Trumpa”.
W oświadczeniu podała, że anonimowa osoba, o której mowa w e-mailach, to Virginia Giuffre, która oskarżyła ówczesnego brytyjskiego księcia Andrzeja i innych wpływowych mężczyzn o wykorzystywanie seksualne jej jako nastolatki i która w kwietniu popełniła samobójstwo. Pan Mountbatten-Windsor, który niedawno został pozbawiony tytułów i eksmitowany ze swojej królewskiej rezydencji przez króla Karola III po tygodniach nacisków, aby podjął działania w związku z jego związkami z panem Epsteinem, odrzucił zarzuty pani Giuffre i oświadczył, że nie przypomina sobie spotkania z nią.
W oświadczeniu pani Leavitt stwierdziła, że pani Giuffre „wielokrotnie powtarzała, że prezydent Trump nie był zamieszany w żadne wykroczenia i „nie mógł być dla niej bardziej przyjazny” w ich ograniczonych kontaktach”.
„Faktem pozostaje, że prezydent Trump kilkadziesiąt lat temu wyrzucił Jeffreya Epsteina ze swojego klubu za to, że był odrażający dla jego pracownic, w tym Giuffre” – głosi oświadczenie. „Te historie to nic innego jak podejmowane w złej wierze wysiłki mające na celu odwrócenie uwagi od historycznych osiągnięć prezydenta Trumpa, a każdy Amerykanin o zdrowym rozsądku widzi to oszustwo i wyraźne odwrócenie uwagi od ponownego otwarcia się rządu”.
Pani Giuffre ujawniła się publicznie po wstępnym dochodzeniu, które zakończyło się 18-miesięcznym wyrokiem więzienia na Florydzie dla pana Epsteina, który zawarł tajną umowę, aby uniknąć oskarżenia federalnego, przyznając się do stosunkowo niewielkich zarzutów na szczeblu stanowym dotyczących nagabywania do prostytucji. Został zwolniony w 2009 roku.
W kolejnych procesach pani Giuffre zeznała, że była nastoletnią pracownicą spa w Mar-a-Lago, klubie Mr. Trump’s Palm Beach na Florydzie, kiedy w 2000 roku zwróciła się do niej pani Maxwell.
Panie Epsteinie odebrał sobie życie w więzieniu w Nowym Jorku w 2019 r. w oczekiwaniu na proces pod zarzutem federalnym.
Prawnicy pani Maxwell, brytyjskiej działaczki towarzyskiej, argumentowali, że nigdy nie powinna była być sądzona ani skazana za rolę w namawianiu nastoletnich dziewcząt do wykorzystywania seksualnego przez pana Epsteina. Odsiaduje 20 lat więzienia, chociaż została przeniesiona z federalnego więzienia o niskim rygorze na Florydzie do obozu karnego o minimalnym rygorze w Teksasie po przesłuchaniu w lipcu przez zastępcę prokuratora generalnego Todda Blanche.
O tej historii poinformowała Associated Press.
