(Nota wydawcy: ta historia została pierwotnie opublikowana 17 grudnia i została zaktualizowana.)

Amerykańska drużyna NBA gra w środowy wieczór w Cleveland. Jestem przekonany, że powodem, dla którego nie znasz ich jako America’s Team, jest to, że nie zostali odpowiednio wypromowani. Po prostu nie widzę innego rozsądnego powodu.

Mówię o Oklahoma City Thunder. Ta sama drużyna, która jakimś cudem nie została wybrana spośród 10 headlinerów, którzy zagrają w Boże Narodzenie. Ten sam zespół, który miał w tym sezonie pojawiać się w krajowej telewizji rzadziej niż Philadelphia 76ers.

Oklahoma City Thunder – zwycięzcy 15 meczów z rzędu przed wyczekiwanym pojedynkiem z czołowymi w lidze Cavaliers – powinni być amerykańską sensacją, a mimo to wydaje się, że są niedorzecznie niedoświetleni. Chociaż Boston Celtics mają wiele tych samych cech, które wywodzą się z OKC, od lat znajdują się w centrum uwagi całego kraju. Zespół OKC wciąż wydaje się być poza zasięgiem radaru.

To musi się zmienić. NBA powinna pokazywać każdy z pozostałych meczów w ogólnokrajowej telewizji. Oto pięć powodów:

(Ilustracja sportowa Granta Thomasa/Yahoo)(Ilustracja sportowa Granta Thomasa/Yahoo)

(Ilustracja sportowa Granta Thomasa/Yahoo)


Thunder mają bilans 30-5 w Konferencji Zachodniej, co odpowiada 35-0 w walucie Konferencji Wschodniej. Wyprzedzili swoich przeciwników o 12,1 punktu na 100 posiadań, co stanowi najlepszy wynik netto w lidze, wyprzedzając Cavaliers z wynikiem 11,5 i prawie o dwa pełne punkty lepszymi od wyniku 10,4 broniącego tytułu Boston Celtics.

Ale to nawet nie daje OKC tego, co należy.

Aby lepiej zrozumieć, jak dobry jest zespół OKC, musimy dostosować się do napiętego harmonogramu (tzn. nie będzie on mógł grać na Wschodzie). Możemy to zrobić, patrząc na Simple Rating System (SRS), który uwzględnia siłę przeciwnika i można go znaleźć w Basketball Reference dla każdej drużyny od 1946 roku. SRS Thunder wynosi 12,06, co oznacza, że ​​jest o 12 punktów lepszy od przeciętnej drużyny, powiększając wspomnianą przewagę nad Bostonem, która wynosi 9:45 ze względu na łagodniejszy harmonogram meczów Bostonu. Zespół z najlepszym bilansem w NBA, Cavaliers, ma wynik 9,64.

Nawet bez Cheta Holmgrena w większości meczów OKC dobija konkurencję. Patrząc przez ten pryzmat, dystans pomiędzy Thunder i Cavs jest mniej więcej taki sam, jak Cavs i Miami Heat, które z trudem utrzymują się powyżej 0,500.

Ale do w pełni zrozumieć, jak dobry jest zespół OKC, możemy spojrzeć na liczbę drużyn, które zakończyły pełny sezon przy SRS 12,06.

Oto ta lista:

Och, czekaj. Przepraszam. Nie ma listy.

Jeżeli OKC utrzymałoby się przez cały sezon, miałoby najlepszy SRS w historii NBA. Aż 23 z 30 zwycięstw Thunder to zwycięstwa dwucyfrowe, co obejmuje zwycięstwa nad Bostonem, Nowym Jorkiem, Memphis, Houston (dwukrotnie), Dallas, Denver, Phoenix i Orlando. Trzy z pięciu porażek Thunder to mecze polegające na jednym posiadaniu. Mówiąc wprost, pokonują przeciwników tak słabo (i przegrywają tak oszczędnie), że grają jak najlepsza drużyna w historii NBA w sezonie zasadniczym.

Ale to nie jedyny powód, dla którego powinny częściej pojawiać się w ogólnokrajowej telewizji.


Nadejdzie dzień, kiedy LeBron James i Stephen Curry nie będą już grać w NBA. Nikt nie wie, kiedy nadejdzie ten dzień, ale my wiemy jedno: NBA nadal skupia się na sprawach LeBrona i Stepha. Zespół Lakers z bilansem 20-16 pojawi się w telewizji krajowej jeszcze 24 razy w tym sezonie, co będzie rekordem NBA, zremisując z Boston Celtics, podczas gdy Golden State Warriors z bilansem 18-18 zajmują trzecie miejsce z Knicks z bilansem 21 lat. o tym. Cztery najlepsze automaty telewizyjne poświęcone są obrońcy tytułu, największemu rynkowi medialnemu i dwóm środkowym drużynom z Zachodu.

Niestety NBA musi dowiedzieć się, jak wygląda era po LeBronie i Stephanie. W związku z tym Thunder powinien znaleźć się na szczycie listy lub w jej pobliżu – nie jutro, ale teraz. Zamiast tego zajmują obecnie 10. miejsce w pozostałych krajowych meczach telewizyjnych (15), tuż za Denver (19), Dallas (18), Milwaukee (17), Filadelfii (17) i Phoenix (17). To prawda, że ​​twórcy harmonogramu mogą mieć wymyślny algorytm, który programuje harmonogram obejmujący 82 mecze dla 30 drużyn i zadowala wszystkich partnerów telewizyjnych, ale nie mają kryształowej kuli. Nie potrafią patrzeć w przyszłość i z całą pewnością przewidzieć, jak rozegra się sezon.

Ale to nie jest tak, że Thunder pojawił się w tym roku znikąd. Thunder byli w zeszłym sezonie numerem 1 na Zachodzie i byli drugim najmłodszym składem w lidze! Były nie tylko dobre; mieli siłę utrzymania. Nigdy nie widzieliśmy tak młodego i tak dobrego zespołu. Być może nie cieszą się dziś największą oglądalnością w telewizji, ale rozsądnie byłoby w krótkiej perspektywie nieco zmniejszyć liczbę widzów i czerpać długoterminowe korzyści z zakorzenienia amerykańskich fanów w wibracji Thunder.

A skoro już o wibracjach mowa, porozmawiajmy o gościu, który w zeszłym sezonie został wybrany na drugim miejscu w wyścigu o tytuł MVP.


To znaczy, spójrz na faceta. W nocy nosi okulary przeciwsłoneczne. Wewnątrz zakłada gigantyczne futra. Szkoda, że ​​nie udało mi się uzyskać połowy takich napadów jak on (albo tylko jednego). NBA uwielbia ikony mody z konferencji prasowych, a SGA z pewnością to zapewnia.

Ale to jest rzeczy związane z koszykówką. Mój Boże, cała koszykówka. Sposób, w jaki zręcznie wykorzystuje szybkość i pracę nóg, aby rutynowo rozbijać pięcioosobową obronę, jest niesamowity. 26-latek notuje średnio 31,3 punktu, 6,1 asyst i 5,6 zbiórek, trafiając 58,9% z dwójek, 36% z trójek i 88,8% z rzutów wolnych. Po raz kolejny znalazł się w czołówce ligi w przechwytach i wirtuoz gry na otwartym korcie.

Najlepiej mogę to ująć w ten sposób: SGA to gorący nóż przecinający jednocześnie kawałek miękkiego masła i kawałek miękkiego masła. Jeśli to ma sens.

I on zawsze tam jest. W NBA oblężonej przez gwiazdy brakuje gierw tym sezonie nie opuścił jeszcze żadnego meczu. Jest jednocześnie powrotem do przeszłości i przyszłością. Czasami fani potrzebują po prostu gwiazdy, która się pojawi. On jest nim.


Najczęstszą skargą dotyczącą koszykówki NBA jest to, że drużyny nie grają w obronie. A) To nieprawda. B) Jeśli w to wierzysz, to najwyraźniej nie oglądałeś OKC.

Nazwałem ich tzw OKC Dobermans w zeszłym miesiącu w programie The Big Number z jakiegoś powodu. Dostają się do twojej koszulki i wyrywają piłkę przeciwnikom, jakby to był worek piłek tenisowych. Z sześciu zawodników z największą liczbą przechwytów na mecz w tym sezonie trzech gra dla Thunder: Gilgeous-Alexander (2,0), Jalen Williams (1,8 przechwytu) i Cason Wallace (1,8). Gdyby zakwalifikował się na minuty, dołączyłby do nich Alex Caruso (1,9). To niesprawiedliwe.

Przeciwnicy OKC podają piłkę powyżej ligi 18,2 razy na mecz, o dwa więcej niż druga co do wielkości obrona. Inaczej mówiąc: w tej samej liczbie meczów Thunder odnotowali o 167 strat więcej niż obrona Milwaukee Bucks.

Thunder głęboko rozumieją wartość wygranej przy stracie bramki. W 35 meczach są na dobrej drodze, aby odnotować o 567 strat mniej niż ich przeciwnicy. Rekord NBA to 418, za śledzenie Stathead. Czy rozumiesz co mówię?


Jeśli nie jesteś fanem ery wzmacniania pozycji graczy, w której gwiazdy przeskakują z jednej drużyny do drugiej, rozumiem to. Nadążanie za tym może być nieznane i zawrotne. I zgadnij co, mam dla ciebie zespół.

GM Sam Presti i Thunder położyli nacisk na rozwój wewnętrzny. W drafcie powołali Cheta Holmgrena (2. miejsce w 2022 r.), Jalena Williamsa (12. miejsce w 2022 r.) i Casona Wallace’a (10. miejsce w 2023 r.). Wymienili się za 20-letniego Gilgeousa-Alexandera i połączyli go z niewybranym wolnym agentem Lu Dortem – obaj walczyli o to od sezonu 2019/2020 i walczyli razem przez sezon 22-50.

Zespół zaryzykował i zatrudnił 29-letniego Marka Daigneaulta w 2014 roku, mianując go głównym trenerem swojej drużyny G League. Sześć lat później awansował od wewnątrz i ostatecznie przejął stanowisko Billy’ego Donovana, stając się drugim najmłodszym głównym trenerem w NBA. Daigneault jest obecnie uważany za jednego z najlepszych trenerów ligi, zdobywając tytuł Trenera Roku w sezonie 2023–2024.

Isaiah Hartenstein, który tego lata najwięcej nabył w ramach darmowej agencji, był wyróżniającą się postacią w G League, podobnie jak Daigneault. Po udanej karierze w drużynie Knicks Hartenstein został nagrodzony trzyletnim kontraktem w OKC o wartości 87 milionów dolarów. To trafne i komiczne, że utworzenie centrum rezerwowego jest z pewnością największym transferem wolnego agenta w historii franczyzy.

Własna konstrukcja składu sprzyja kilku całkiem zdrowym momentom. Na przykład gracze OKC nalegają, aby po meczu przeprowadzać wywiady jako zespół, a nie pojedynczą osobę. Jednak w ciągu 48 minut meczu pozwolili, aby przemówiła ich gra. Mają sześć fauli technicznych jako a zespół a jeden z nich był na Dorcie całując jego trzy palce po zrobieniu 3. Poważnie.

A co najlepsze, wciąż mamy wrażenie, że Thunder szybko wkraczają w fazę wzrostów, jakby to była druga runda meczu składającego się z dziewięciu rund. Nadal są czwartą najmłodszą drużyną w NBA, kombinacja Holmgren/Hartenstein nawet nie zagrała razem w tym samym meczu, a zbliża się coraz więcej elitarnych wyborów w drafcie. Na przykład w wyniku odebrania kontraktu Ala Horforda w 2020 roku zespół będzie posiadał chronionego zawodnika pierwszej rundy z pierwszej szóstki Filadelfii w nadchodzącym drafcie. Jeśli to nie wystarczy, OKC może również przejść do poziomu drugi wybór na loterii z prawami do zamiany LA Clippers (transakcja Paula George’a będzie opłacalna także w 2026 r.).

Nie ma na to dobrego sposobu w sporcie, ale Thunder oferują wzór, do którego mogą aspirować inne drużyny spoza namiotów. Nieuchronnie zespół stanie się kosztowny, gdy w 2026 r. zaczną obowiązywać przedłużenia umowy z Holmgrenem i Williamsem, ale znalezienie sposobu na opłacenie kilku zawodników kalibru All-Star w ciągu dwóch lat jest dobrym problemem.

Thunder nie muszą się teraz tym martwić. W środę mają mecz z Cavaliers, który na szczęście będzie transmitowany w ogólnokrajowej telewizji.

Source link