Los Angeles, Kalifornia, czwartek, 26 września 2024 r. – Los Angeles Dodgers świętują zwycięstwo.

Gracze Dodgers świętują zdobycie tytułu NL West po zwycięstwie 7:2 nad San Diego Padres na stadionie Dodger w czwartkowy wieczór. (Robert Gauthier / Los Angeles Times)

Scena była znajoma, ponieważ Dodgerzy wylewali się ze swojej ziemianki w czwartkowy wieczór, aby uczcić tytuł National League West, który zdobyli po porażce 7:2 z drużyną Ojcowie z San Diego na stadionie Dodgera.

Jednak to osiągnięcie — 22. mistrzostwo franczyzy i 11. w ciągu ostatnich 12 lat — wydawało się nieco inne.

Mimo że doszło do tego tej samej nocy, jeden z ich gwiazdorskich zawodników został ranny.

Po przegrywaniu 2:0 w siódmej rundzie, Dodgers ożyli ze znajomym wybuchowym wybuchem ofensywnym. Will Smith doprowadził do remisu, przeskakując środkową szybką piłkę od startera Padres, Joe Musgrove’a, po dwóch runach homerem trafiając do środka. Shohei Ohtani wyprowadził Dodgers na prowadzenie, przemykając zdecydowaną bramkę RBI prawą stroną bramki. Mookie Betts dodał wykrzyknik, uderzając dwubiegowym singlem w drugą stronę w drodze do 41. zwycięstwa Dodgersów w sezonie.

Chwilę później przyszedł jednak moment zaniepokojenia.

Przeczytaj więcej: Co zostało (a czego nie zostało) omówione podczas spotkania pitchingowego Dodgersów z Shohei Ohtanim

Próbując uniknąć trafienia w pierwszej bazie, weteran sluzowy Freddie Freeman skręcił prawą kostkę dwa kroki obok worka. Ośmiokrotny All-Star i były MVP natychmiast upadł na ziemię z pozornie poważnym bólem. Zszedł z boiska o własnych siłach, ale ostrożnie wrócił do budynku klubu, gdy wśród wyprzedanego tłumu zapadła cisza.

Andrew Friedman, prezes drużyny baseballowej drużyny Dodgers, powiedział, że prześwietlenie kostki Freemana dało wynik negatywny i zespół nie martwił się zbytnio, dodał jednak, że Freeman nie zagra w ten weekend przeciwko Kolorado. Podczas uroczystości po meczu drużyny Dodgers poruszał się o kulach i w butach trekkingowych.

„Człowieku, mówię ci, nie mógłbym być bardziej dumny z tych chłopaków” – powiedział menadżer Dodgers Dave Roberts podczas wywiadu na boisku dla Spectrum SportsNet po meczu. „Walczyli i walczyli, pokonywali przeciwności losu. I zaznaczyliśmy pole nr 1. Przed nami długa droga, ale dziś wieczorem będziemy świętować”.

Shohei Ohtani (z prawej) ściska kolegę z drużyny Walkera Buehlera po tym, jak Dodgers pokonali Padres.Shohei Ohtani (z prawej) ściska kolegę z drużyny Walkera Buehlera po tym, jak Dodgers pokonali Padres.

Shohei Ohtani (z prawej) ściska kolegę z drużyny Walkera Buehlera po tym, jak Dodgers pokonali Padres i wywalczyli w czwartek tytuł mistrza ligi NL West. (Robert Gauthier / Los Angeles Times)

Jednak teraz uwaga skupi się na październiku, kiedy to Dodgers również zapewnili sobie pożegnanie w pierwszej rundzie, ale teraz mają jeszcze jedno zmartwienie w swoim i tak już nękanym kontuzjami składzie.

Czwartkowy mecz odzwierciedlał wzloty i upadki, jakie Dodgers (95-64) przeżywali przez cały sezon.

Przecież ten tytuł w lidze nie przypominał większości zdobytych przez klub dziesięciu lat dominacji w sezonie zasadniczym, kiedy to często zamykał ligę na długo przed metą, zwykle utrzymując dwucyfrową przewagę w meczach.

To nie było tak jak w 2018 roku, kiedy Dodgersi wyciągnęli się z dołka na początku sezonu i zapewnili sobie tytuł w 163. meczu; ostatnim razem zamknęli dywizję w Chavez Ravine.

Zdobycie tegorocznej korony odbyło się według innego scenariusza – spowijanego bezprecedensowymi oczekiwaniami po wartym miliard dolarów okresie poza sezonem, wielokrotnie przerywanym kontuzjami w patchworkowej początkowej rotacji, a ostatecznie zdobytymi dzięki szeregowi decydujących o sezonie momentów, które zaśmiecały cały odcinek.

Miesiąc temu Dodgers wygrali serię w Arizonie, kiedy doznali kontuzji Claytona Kershawa (którego status drużyny po sezonie pozostaje wątpliwy) już po jednej rundzie, ale udało mu się pokonać zajmującą wówczas drugie miejsce drużynę Diamondbacks i wygrać trzy z czterech gier.

Odbyła się niedawna wycieczka do Atlanty i Miamigdzie Dodgers dwukrotnie odpadli w pierwszych meczach serii, zanim zdołali zmobilizować się do czteromeczowego splitu z Braves (podkreślonego zwycięstwem po powrocie, którego kluczem była siedem rund w dziewiątej rundzie 15 września) i porażką w gumowym meczu Marliny (w którym Shohei Ohtani osiągnął próg 50-50 w historycznym stylu).

W zeszłą niedzielę doszło do starcia z ostatnią drużyną Colorado Rockies, kiedy Ohtani i Betts stworzyli magię w późnych meczach, z której zespół prawdopodobnie będzie musiał skorzystać w przyszłym miesiącu.

A potem wszystko osiągnęło punkt kulminacyjny w czwartkowy wieczór przeciwko Padres, kiedy Dodgers uratowali serię trzech meczów, która rozpoczęła się od wtorkowego triple-playu zakończonego porażką.

To nie był sezon zasadniczy, o jakim marzyli Dodgersi, kiedy podczas zimowych szaleństw wzmocnili swój skład talentami supergwiazd.

Trzeci bazowy Dodgersów, Max Muncy (z prawej), świętuje z łapaczem Willem Smithem po tym, jak Smith zaliczył dwa home runy.Trzeci bazowy Dodgersów, Max Muncy (z prawej), świętuje z łapaczem Willem Smithem po tym, jak Smith zaliczył dwa home runy.

Trzeci bazowy Dodgersów, Max Muncy (z prawej), świętuje z łapaczem Willem Smithem po tym, jak Smith w czwartek w siódmej rundzie zdobył dwa runy u siebie. (Robert Gauthier / Los Angeles Times)

Nie przyniosło to również 100 zwycięstw, ponieważ Dodgers już mieli gwarancję, że po raz pierwszy od sześciu lat nie osiągną tego poziomu (z wyłączeniem kampanii 2020 skróconej przez pandemię).

Wymagało to jednak poziomu charakteru i odporności, który umykał klubowi przez ostatnie dwa sezony posezonowe. Po raz pierwszy od nieudanej pogoni za San Francisco Giants w 2021 roku zespół rozegrał znaczący mecz za znaczącym meczem w końcowej fazie marca tego sezonu.

W większości przypadków znajdowali sposób na zwycięstwo i utrzymywanie się na pozycji umożliwiającej najłatwiejszą drogę przez fazę play-off.

„Myślę, że sama walka do końca czyni nasz klub lepszym; podniesienie poziomu gry, skupienie” – powiedział Roberts, który stał na czele drużyny przez osiem tytułów mistrza ligi, powiedział przed czwartkowym pierwszym gwizdkiem. „Więc tak, myślę, że to inny rok, ale nadal zawsze miło jest być na szczycie i mieć ludzi, którzy cię gonią”.

To, dokąd stąd pójdą, jest nadal bardzo niepewne.

Przeczytaj więcej: Clayton Kershaw nie rezygnuje z powrotu, ale nadal może pauzować przez wiele tygodni

Personel rzucający pozostaje poważnym problemem. Jack Flaherty zakończył sezon zasadniczy dwoma rozczarowującymi startami, a Yoshinobu Yamamoto od czasu, gdy spadł z listy kontuzjowanych, nie przekroczył jeszcze czwartej rundy, a ostatnio zmaga się z chorobą przed zaplanowanym na sobotę finałem sezonu zasadniczego w Kolorado.

Skład ma swoje własne znaki zapytania, które dodatkowo spotęgowała czwartkowa kontuzja Freemana, której powaga nie była od razu jasna.

Aby zapewnić sobie dobrą passę po sezonie, wiele rzeczy prawdopodobnie będzie musiało pójść dobrze: Ohtani utrzyma swoje zawrotne tempo pod koniec sezonu; zagroda rekompensująca oczekiwany brak produkcji z rotacji początkowej; rodzaj silnego uderzenia, z jakim Dodgers zmagali się w ostatnich sezonach posezonowych; i na pewno żadnych dalszych obrażeń u niedoborowego personelu rzucającego.

Ale przynajmniej Dodgers przygotowali się na korzystną ścieżkę, unikając rundy z dziką kartą do trzech wygranych, która jeszcze bardziej podkreśliłaby ich grę na boisku.

Znów są mistrzami NL West; zaszczyt, który nieczęsto dawał tyle satysfakcji.

Zarejestruj się, aby otrzymywać więcej aktualności z Dodgers w Dodgers Dugout. Dostarczane na początku każdej serii.

Ta historia pierwotnie ukazała się w Los Angeles Times.

Source link