Donalda Trumpa oświadczył, że jest gotowy spotkać się z prezydentem Rosji Władimir Putin i ukraiński przywódca Wołodymyr Zełenski „wkrótce” – pod warunkiem, że najpierw wydarzy się jedna rzecz. Prezydent USA od dawna uważał pokój w konflikcie za jeden ze swoich głównych celów, a w ostatnich dniach ponowne dążenie do zakończenia wojny nabrało tempa.
W zeszłym tygodniu, po rozmowach Waszyngtonu z Moskwą, Biały Dom przedstawił 28-punktowy plan Ukraina wzywając go do oddania całego wschodniego regionu Donbasu Rosja wśród innych żądań, które powszechnie uważa się za faworyzujące Rosję. W poniedziałek późnym wieczorem Zełenski powiedział, że „lista niezbędnych ssposoby zakończenia wojny mogą stać się wykonalnePowiedział, że planuje omówić z Trumpem „delikatne” nierozstrzygnięte kwestie.
Rustem Umerow, starszy doradca Zełenskiego, napisał we wtorek w X, że Zełenski ma nadzieję sfinalizować umowę z Trumpem „w najwcześniejszym odpowiednim terminie w listopadzie”.
We wtorek wieczorem Trump podczas Truth Social ponownie podkreślił potrzebę zaprzestania zabijania, twierdząc, że plan został „dopracowany dzięki dodatkowemu wkładowi obu stron i pozostaje tylko kilka punktów spornych”.
Powiedział: „W nadziei na sfinalizowanie tego Planu Pokojowego poleciłem mojemu specjalnemu wysłannikowi Steve’owi Witkoffowi spotkanie z prezydentem Putinem w Moskwie, a w tym samym czasie sekretarz armii Dan Driscoll spotka się z Ukraińcami”.
Dodał: „Mam nadzieję, że wkrótce spotkam się z prezydentem Zełenskim i Putinem, ale TYLKO wtedy, gdy porozumienie kończące tę wojnę będzie OSTATECZNE lub znajdzie się w końcowej fazie”.
Oprócz zrzeczenia się terytorium Ukrainy ogłoszony w zeszłym tygodniu plan pokojowy obejmował także zobowiązanie Kijowa do ograniczenia liczebności armii do 600 000 żołnierzy i trwałego zakazu przystąpienia Ukrainy do NATO.
To też by wykluczyło NATO żołnierzy na Ukrainie i nie zaangażowałby Stanów Zjednoczonych ani narodów europejskich w obronę Ukrainy, jeśli Rosja ponownie zaatakuje.
Ze swojej strony Rosja zobowiązałaby się do no kolejne ataki na Ukrainęgrożący sankcjami w przypadku naruszenia tego postanowienia.
Ukraina i jej europejscy sojusznicy stwierdzili, że plan nagradza Rosyjska agresja.
Wydarzenia te nastąpiły po tym, jak Rosja przeprowadziła falę nocnych ataków na stolicę Ukrainy, Kijów, w wyniku których co najmniej siedem osób zginęło w strajkach, które uderzyły w budynki miejskie i infrastrukturę energetyczną.
W nocy Rosja wystrzeliła w kierunku Ukrainy 22 rakiety różnego typu i ponad 460 dronów – napisał Zełenski w Telegramie.
W wyniku strajków w niektórych częściach Kijowa odcięto wodę, prąd i ciepło. Zdjęcia przedstawiają rozprzestrzeniający się duży pożar w dziewięciopiętrowym budynku mieszkalnym we wschodniej dzielnicy Dnieprowskiej w Kijowie.
Burmistrz Witalij Kliczko powiedział, że w Kijowie rannych zostało 20 osób. Ministerstwo Obrony Rosji oświadczyło, że jego celem są obiekty wojskowo-przemysłowe i aktywa energetyczne. Ministerstwo podało, że strajki były odpowiedzią na ukraińskie ataki na obiekty cywilne w Rosji.
Liubov Petrivna, 90-letnia mieszkanka zniszczonego budynku w obwodzie dniprowskim, powiedziała AP, że w wyniku strajku „absolutnie wszystko” w jej mieszkaniu zostało zniszczone, a „ssypały się na nią szyby”.
„Nikt nigdy nic z tym nie zrobi” – powiedziała. Prezydent Rosji Władimir Putin „nie przestanę, dopóki nas nie wykończy”.


















