Dzieje się tak dlatego, że w e-mailach opublikowanych przez Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych Stern napisał w 2010 roku, że jeśli chce „akcji”, uda się do Little Saint James.
Tak nazywa się prywatna karaibska wyspa należąca do finansisty-pedofila, na której miało miejsce wiele zbrodni Epsteina.
E-mail został wysłany przez Sterna do Epsteina po tym, jak pedofil został już skazany za nagabywanie nieletniej do prostytucji.
„The Telegraph” donosi że w e-mailach między Sternem i Epsteinem para używa litery „P” jako obraźliwego określenia w stosunku do młodych kobiet.
W e-mailu z 2010 roku Stern pyta Epsteina, czy powinien wspomnieć o potencjalnej umowie dotyczącej londyńskiego bankiera imieniem Harry podczas spotkania z innym biznesmenem.
Epstein odpowiedział: „Możesz wspomnieć, pod warunkiem, że Harry nie będzie cię pieprzył”.
Następnie Stern powiedział: „Mam nadzieję, że nie. Jeśli chcę akcji, przychodzę do LSJ – mój przyjaciel J będzie miał dla mnie mnóstwo P… (tak mam nadzieję!).”
Stern nie wspomniał o Andrew w tym e-mailu. Andrew zawsze zaprzeczał jakimkolwiek wykroczeniom lub oskarżeniom kierowanym pod jego adresem w związku z jego poprzednią przyjaźnią z Epsteinem.