W popularnym mieście trwa wielka obława Brytyjski hotspot wakacyjny w Grecji po tym jak w sobotę zastrzelono dwie osoby, a co najmniej dziesięć innych zostało rannych. Policja uważa, że co najmniej pięciu uzbrojonych mężczyzn jest obecnie na wolności i ukrywa się w górach, kanionach i polach wokół Vorizia – małej społeczności w Kreta. Operacja jest jedną z największych w ostatnich latach, a jej przeszukania w trudnym terenie koordynują elitarne jednostki policji i prokuratorzy na miejscu.
Od świtu ciężko uzbrojone siły specjalne odgrodziły teren Grecka wioskablokując drogi i zatrzymując każdy pojazd wjeżdżający na ten obszar lub wyjeżdżający z niego. Mieszkańcy powiedzieli lokalnemu sklepowi Protothema, że funkcjonariusze w kapturach zakrywających twarz i kamizelkach kuloodpornych „robili zamieszanie przy każdym przejeżdżającym samochodzie”. Wioska pozostaje całkowicie zamknięta, a mieszkańcy opisują napiętą atmosferę i rosnące obawy przed dalszą przemocą.
Policja pozostaje w stanie najwyższej gotowości, a dostęp do terenu mają wyłącznie lokalni mieszkańcy. Śledczy twierdzą, że w miarę nasilania się polowań na broń i podejrzanych można przeprowadzać przeszukania od domu do domu pod nadzorem prokuratora.
Dwóch podejrzanych uzbrojonych w karabiny szturmowe i strzelby AK-47 otworzyło ogień na ulicach Vorizia, w środkowej części Krety, w sobotę około godziny 11.00. Jak podaje „The Sun”, w wyniku ataku zginęli 39-letni mężczyzna i 56-letnia kobieta. W strzelaninie rannych zostało dziesięć innych osób, cztery osoby przewieziono do szpitala.
Policja potwierdziła, że dwie osoby z ul szpital wobec nich toczy się śledztwo w sprawie ich udziału w strzelaninie. Nie dokonano jeszcze żadnych aresztowań, ale uważa się, że sprawcy uciekli do pobliskiego wąwozu.
Rzecznik policji powiedział, że do ataku doszło zaledwie kilka godzin po eksplozji na pobliskim placu budowy w piątkowy wieczór. Improwizowane urządzenie wybuchowe (IED) spowodowało głośny huk, który według świadków był słyszalny w promieniu wielu kilometrów. Nikt nie odniósł obrażeń, a jedyne uszkodzenia dotyczyły budynku w budowie.
Kreta od dawna jest domem dla rywalizujących ze sobą rodzin przestępczych, które miały na swoim koncie wendety, podczas których spory mogą przerodzić się w przemoc z powodu postrzeganych zniewag lub aktów zemsty. Zwłaszcza dwie rodziny pokłóciły się ostatnio w sprawie pastwisk, a spór został później poddany mediacji.
Jednak według doniesień napięcie ponownie wzrosło, gdy członek jednej rodziny kupił dom na działce należącej do innej rodziny – w tym samym miejscu, w którym miała miejsce piątkowa eksplozja. Nielegalne posiadanie broni jest dobrze znanym problemem na Krecie, gdzie broń palna jest często strzelana z okazji ważnych okazji, takich jak wesela i festiwale.


















