Dwuletni chłopiec w Włochy który otrzymał surową uszkodzone serce dawcy podczas przeszczepu zmarł, co spowodowało wszczęcie śledztwa i powszechne oburzenie.
Domenico, który przez prawie dwa miesiące był podłączony do aparatury podtrzymującej życie, zmarł krótko przed godziną 09:30 czasu lokalnego w sobotę 21 lutego w szpitalu Monaldi w Neapol– twierdzi prawnik rodziny, Francesco Petruzzi. Szpital stwierdził, że stan kliniczny małego dziecka „nagle i nieodwracalnie się pogorszył”.
Według doniesień serce przeszczepione Domenico pod koniec grudnia było transportowane w bezpośrednim kontakcie z suchym lodem, powodując rozległe uszkodzenia tkanek.
Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie, a wobec sześciu lekarzy toczy się formalne dochodzenie.
Petruzzi powiedział, że organy przybyły „spalone od odmrożenia” po przewiezieniu ponad 800 kilometrów z Bolzano do Neapolu w nieodpowiednim pojemniku, bez termometru do monitorowania temperatury.
Stwierdził, że okoliczności wskazują na poważne niepowodzenie w obsłudze i transporcie narządu dawcy.
Domenico utrzymywano przy życiu dzięki zaawansowanym systemom podtrzymywania życia, podczas gdy lekarze oceniali, czy możliwy jest drugi przeszczep.
Na początku tygodnia panel specjalistów pediatrycznych stwierdził, że jego stan „nie nadaje się” do kolejnego przeszczepu, ostrzegając, że długotrwałe zabiegi resuscytacyjne mogły uszkodzić jego płuca, wątrobę i nerki.
Jego matka, Patrizia Mercolino, już wcześniej zaapelowała do papieża Franciszka, aby pomógł uratować jej syna.
*** Upewnij się, że nagłówki naszych najnowszych wiadomości zawsze pojawiają się na górze wyszukiwarki Google, ustawiając nas jako Preferowane źródło. Kliknij tutaj, aby aktywować lub dodaj nas jako Preferowane źródło w ustawieniach wyszukiwania Google. ***
Przemawiając po jego śmierci, powiedziała: „To koniec. Domenico nie ma”. Dodała, że utworzona zostanie fundacja jego imienia, która będzie wspierać dzieci, które nie mogą otrzymać przeszczepów oraz ofiary rzekomych zaniedbań medycznych.
Petruzzi powiedział, że rodzina chce pełnego dostępu do dokumentacji medycznej i odpowiedzialności. „Jeśli skończył się czas nadziei, rozpoczął się czas odpowiedzialności” – stwierdził.
Premier Włoch Giorgia Meloni złożyła kondolencje, pisząc w X: „Całe Włochy opłakują stratę małego Domenico, wojownika, którego nigdy nie zapomnimy.
„Składam najszczersze kondolencje i najgłębsze współczucie jego matce, ojcu i wszystkim jego bliskim. Jestem pewien, że właściwe władze rzucą pełne światło na ten straszny incydent”.
Minister zdrowia Włoch Orazio Schillaci również wezwał do przejrzystości. Powiedział: „Musimy całkowicie wyjaśnić, co się stało. Jesteśmy to winni dziecku, rodzinie, ale także wszystkim Włochom”.
Dodał, że sprawa nie powinna podważać zaufania do systemu opieki zdrowotnej w kraju, który pomimo tragedii określił jako „doskonały”.