Z każdym tygodniem debiutanckiego sezonu Jaydena Danielsa mądrze jest robić o tym notatki w pamięci. Być może za wiele lat będziesz opowiadać historie o pierwszym sezonie Danielsa w NFL.
Daniels stał się niemal natychmiastowym fenomenem w NFL, a on poszedł jego śladem historyczny mecz w poniedziałkowy wieczór przeciwko Cincinnati Bengals kolejnym ważnym meczem w lidze Zwycięstwo 42-14 nad kardynałami z Arizony. Daniels, drugi w klasyfikacji generalnej draftu do NFL, znów olśniewał. Wykonał 26 z 30 podań na 233 jardy i przyłożenie, a następnie rzucił się na 47 jardów i przyłożenie.
Dzieje się już coś szczególnego. Daniels też był maszyną do robienia zabaw zdobył Trofeum Heismana w zeszłym sezonie grał w LSU i traktuje NFL tak samo, jak SEC. To rzadkie. Łatwo zauważyć, jak jego pewność siebie rośnie, a dowódcy również stają się coraz bardziej pewni niego.
Dowódcy mają bilans 3-1 i są sami na szczycie NFC East. Zobaczymy, czy będzie to trwałe. Wydaje się jednak jasne, że czeka nas niezła przejażdżka z nową gwiazdą rozgrywającego Commanders.
Trudno było zatrzymać atak Waszyngtonu
W niedzielę Waszyngton uderzył w ostatnie dwie minuty drugiej kwarty i to była wiadomość. Dowódcy nie atakowali od początku czwartej kwarty pierwszego tygodnia. To niezwykłe jak na drużynę, która ma dowolnego rozgrywającego, a tym bardziej nowicjusza w pierwszym miesiącu swojej zawodowej kariery.
Pierwsze dziewięć posiadania Waszyngtonu przeciwko Cardinals zaowocowało siedmioma punktami, pięcioma przyłożeniami i dwoma celami z gry. Doszło też do przechwytu, pierwszego w karierze Danielsa w jego czwartym meczu i puntu. Pod koniec ósmego posiadania, które zakończyło się złapaniem Terry’ego McLaurina z 10 jardów i uderzeniem Danielsa w Zacha Ertza, co dało mu dwupunktową konwersję, Commanders prowadzili 35-14.
Następnie Commanders wymusili stratę, a Daniels ponownie poprowadził do zdobycia punktów, tym razem zakończonego drugim przyłożeniem w pośpiechu Jeremy’ego McNicholsa. Dowódcy przebiegli ponad 200 jardów i choć nie wszystko to można przypisać Danielsowi, jako czynnikowi wpływającemu na grę biegową, z pewnością to pomaga.
Waszyngton dysponuje atakiem, który wydaje się równie nie do zatrzymania, jak każdy inny w NFL – z rozgrywającym, który rozegrał tylko cztery mecze w NFL.
Jayden Daniels spisał się znakomicie
Porównanie jest łatwe, ale powinno spodobać się fanom Commanders: sposób, w jaki przebiega wczesna część debiutanckiego sezonu Danielsa, przypomina Roberta Griffina III 12 lat temu.
O Griffinie mówiło się w całej lidze NFL, elektryzującym rozgrywającym stwarzającym podwójne zagrożenie, który po zdobyciu trofeum Heismana zajął drugie miejsce w drafcie. Dotarł do drużyny zajmującej ostatnie miejsce, jego ekscytujący debiutancki sezon wzburzył cały świat NFL i poprowadził drużynę Commanders do tytułu NFC East. Historia RG3 zakończyła się smutno – kontuzja w meczu play-off zmieniła całą jego karierę, ale wciąż pamiętamy jego ekscytującą drogę do nagrody NFL Offensive Rookie of the Year.
Daniels ma przed sobą długą drogę w tym sezonie, ale podąża podobną ścieżką.
Jedyną rzeczą, którą Daniels ma nad Griffinem, jest to, że już wygląda jak wypolerowany kieszonkowy przechodnia. Dowódcy rozpoczęli go bardzo powoli, ledwo rzucając więcej niż kilka jardów w dół w pierwszym meczu i przez większą część drugiego, ale poradził sobie dobrze i od tego czasu atak zaczął się otwierać. Jeśli nie wiedziałeś, że Daniels jest debiutantem, nie domyśliłbyś się tego w niedzielę. Był po prostu dokładnym, opanowanym rozgrywającym, który był również bardzo skuteczny jako biegacz.
Nie wygląda na to, żeby Daniels gdziekolwiek się wybierał. Jeśli będzie nadal grał na tym poziomie, przy niewielkiej pomocy wokół siebie, dowódcy również mogą odegrać ważną rolę przez cały sezon.


















