Obawy dotyczące gotowości Emmy Raducanu do Australijski Otwarty zostały częściowo uspokojone zamieszczonymi w mediach społecznościowych zdjęciami z intensywnej sesji treningowej w Melbourne.
Raducanu planował wziąć udział w Auckland Open w tym tygodniu, tylko po to, aby wycofać się w przeddzień turnieju z powodu dokuczliwych problemów z plecami, które nękały ją poza sezonem.
Sfotografowano ją jednak, jak poruszała się swobodnie po jednym z niebieskich kortów treningowych w Melbourne podczas sesji uderzania ze swoją bliską przyjaciółką Fran Jones, Brytyjką nr 5.
Na osobnej serii zdjęć widać Raducanu rzucającą piłkę lekarską na podłogę w ramach ćwiczenia, które prawdopodobnie zalecił jej nowy trener fitness, Yutaka Nakamura.
Odkąd w listopadzie Nakamura po raz pierwszy dołączył do obozu Raducanu, który przez osiem lat nadzorował reżim treningowy Marii Szarapowej, stara się poprawić niejednolite wyniki sprawnościowe swojego nowego podopiecznego. Jednak ostatnie problemy z plecami Raducanu uwydatniły, jak wiele pracy wciąż pozostaje do wykonania.
Raducanu oznaczyła swój najnowszy zrzut zdjęć na Instagramie podpisem „jestem wdzięczna za zdrowie i ukierunkowanie na rozwój”. Załączyła także zdjęcie wiadomości WhatsApp, która brzmiała: „To zabawne, że zapominasz, jak oczywiste jest to, że bycie w dobrej formie jest dla ciebie oczywiste, i pamiętasz o tym tylko wtedy, gdy znów jesteś na uboczu”.
Choć nieobecność Raducanu w Auckland nie była znaczącym rozczarowaniem, biorąc pod uwagę fakt, że jest to impreza, w której można zdobyć zaledwie 250 punktów i na którą przypada skromna stawka, Australian Open jest jednym z czterech najbardziej prestiżowych wydarzeń roku.
Począwszy od 12 stycznia, pierwszy turniej główny sezonu zgromadzi najlepszych graczy na świecie w walce o pierwszą nagrodę o wartości prawie 2 milionów funtów, nie wspominając o 2000 punktach rankingowych – co wystarczy, aby zwycięzca znalazł się na skraju pierwszej dwudziestki najlepszych na świecie nawet jeśli przez cały rok nie grali innego wydarzenia.
Brytyjka nr 1, Katie Boulter, powinna przyjechać do Melbourne z pewną pewnością siebie po tym, jak w ciągu ostatnich kilku dni odniosła dwa dominujące zwycięstwa w Pucharze United w Sydney.
Po pokonaniu w prostych setach Nadii Podoroskiej z Argentyny i Australijki Olivii Gądecki, Boulter zmierzył się w czwartek z drugą na świecie Igą Świątek i pokonał ją do samego końca po niewielkiej porażce 6:7, 6:1, 6:4.
W meczu mężczyzn Hubert Hurkacz również pokonał Billy’ego Harrisa i Wielka Brytania odpadła z Polską w ćwierćfinale.


















