Przed meczem
Ponieważ Rolando Mandragora został zawieszony, a Albert Guðmundsson wszedł jedynie na ławkę rezerwowych, Daniele Cavalletto nie miał zbyt wielu wyborów w swojej jedenastce. Po drugiej stronie przejścia Oscar Hiljemark pomieszał trochę rzeczy, tak naprawdę nimi nie potrząsając. Trener Violi, Paolo Vanoli, był zmuszony oglądać mecz z trybun po swojej dość słabej czerwonej kartce w meczu przeciwko Como. Przynajmniej inni ludzie zapewnili jemu i nam niesamowitą atmosferę na poniedziałkowy wieczór, wraz z imponującym tifo w Curva Ferrovia.
Pierwsza połowa
Obie drużyny szybko pokazały swoje ręce: Pisa w pierwszych 90 sekundach popełniła 2 faule, a Fiorentina cierpliwie utrzymywała się przy piłce, sprawnie nią manewrując, nie generując wielu okazji; szczególnie zachęcające były kombinacje obrońcy, skrzydłowego i mezzali. Ndour oddał przyzwoity strzał na bramkę, a Antonio Caracciolo desperacko zablokował niebezpieczny strzał Marco Brescianiniego. Przełom nastąpił po wypaczonym strzale Ndoura, który odbił się od Simone Canestrelli i upadł prosto pod nogi Moise Keana. Moose należycie wrócił do domu i zdobył bramkę w 3 meczach z rzędu.
Reklama
Jeśli spodziewałeś się odpowiedzi z Pizy, mogłeś czekać: Viola cierpliwie trzymała piłkę i wykazała się dobrą zdolnością do zmiany biegów i dotarcia do ostatniej tercji, chociaż połączenia były zbyt luźne, aby generować duże zagrożenie. Gra bez posiadania piłki również była znakomita, gdyż Nerazzurri raz po raz wyprowadzali się na własną połowę. Jedynym rozczarowaniem było to, że w pewnym momencie nie podwoiliśmy prowadzenia, bo wydawało się, że kolejna bramka zakończy mecz, ale Fiorentina schodziła na przerwę z prowadzeniem 1:0, posiadaniem na poziomie 67% i 9 strzałami na 1 Pizy. Ładne, ładne, całkiem, całkiem niezłe.
Druga połowa
Maurizio Mariani znalazł się w centrum uwagi tuż po wznowieniu gry, po tym jak Dodô upadł po lekkim, ale wyraźnym kontakcie ze strony Rosena Bozhinowa. zamiast po prostu dać do zrozumienia, że gra dalej, sędzia postanowił zwrócić uwagę i ukarać Brazylijczyka żółtą kartką, co było dość surowe. Sytuacja niemal się pogorszyła, gdy Fagioli prześlizgnął się w środku pola, dając Pizie przerwę na 2 na 2, ale Luca Ranieri fantastycznym wślizgiem w pole karne Henrikiem Meisterem wykończył piłkę. To dodało gościom pewności siebie i weszli w grę, tworząc kilka całkiem dobrych okazji, w tym jedną, którą Dodô przebił własną poprzeczkę z około 4 jardów. Mecz był nierówny, zwłaszcza po tym, jak Jacopo Fazzini nie trafił do siatki po okrążeniu Nícolasa w końcówce meczu, a Canestrelli tuż po śmierci uderzył jednym słupkiem w poprzeczkę, ale ostatecznie zwyciężyliśmy.
Reklama
Pełny etat
Cele: Kean 13′
Karty: Dodô 47′, Fabbian 90’+1, Fazzini 90’+2; Caracciolo 37′, Marin 62′, Cuadrado 79′
Czego się nauczyliśmy
-Ndour nie jest już projektem. W najgorszym przypadku jest czwartym najlepszym pomocnikiem w drużynie i może być cenniejszy niż Brescianini (który również był tutaj dobry). Cher w ciągu zaledwie kilku miesięcy przekształciła się z niezdarnego potencjału w prawdziwego zawodnika Serie A.
-Nie sądzę, że Harrison jest aż tak dobrym graczem, ale robi jedną rzecz, której nie robi nikt inny w drużynie: spam trafia do skrzynki. To dodaje równowagi atakowi i zmusza przeciwnika do wyrzucenia kogoś z dystansu, zamiast skupiania wszystkich na środkowych pozycjach.
Reklama
– Fiorentina wygrywa teraz 3 porażki w meczach, w których Vanoli został wyrzucony z boiska lub zawieszony. To 42% punktów w tym sezonie w 15% meczów. Hmm. HHMMMMMM. (To oczywiście żart, a nie wezwanie do zwolnienia Vanoliego.)
– Miałem wrażenie, że połowa Violi XI skończyła z podartymi koszulami. Dodô, Harrison i Kean łzawią sobie w głowach do przerwy. Odważny wybór Kappy, aby zrobić unis z delikatnego sera.
– Wydaje się, że po raz pierwszy w tym sezonie Fiorentina broniła się w miarę dobrze po stałych fragmentach gry. Według moich obliczeń Pisa stworzyła 2 okazje z 4 rzutów rożnych i 1 z rzutu wolnego w ataku. Czy to nadal zbyt wysoki odsetek? Tak. Czy utrzymanie go poniżej połowy to niewielki triumf? Również tak.
Co dalej
Zwycięstwo zwiększa wynik Fiorentiny do 24 punktów, nawet mając na koncie Lecce i Cremonese. Lecce wciąż ma przewagę nad Violą, ale Cremonese to jedna z niewielu drużyn, które pokonały. Obie drużyny są nadal zgodne z harmonogramem, więc należy się spodziewać, że rywalizacja będzie bardzo zacięta; pokonanie obu prawdopodobnie wystarczyłoby do zapewnienia przetrwania. Pokonanie wszystkich innych też by oczywiście pomogło, a to zacznie się od Udinese w kolejnym poniedziałkowym meczu w przyszłym tygodniu.
Reklama
Wcześniej jednak czeka nas spora rotacja w składzie, gdyż Jagiellonia Białystok przyjedzie do miasta na rewanżowy mecz rundy play-off Ligi Konferencyjnej. Fiorentina, jak zapewne pamiętacie, ma na koncie zwycięstwo 3:0, więc powinna być w stanie doprowadzić to spotkanie przy minimalnym wysiłku, prawda? Prawidłowy? Chłopaki?