
Maj MacKenzie od lat pomaga żołnierzom zachować spokój podczas operacji (Obraz: )
Nędzne warunki to coś, czego jest wiele Brytyjscy żołnierze zaakceptować jako ryzyko zawodowe. Niezależnie od tego, czy podczas ćwiczeń w Walii jest zimno i mokro, czy też gorąco, aż do załamania Bliski Wschódżołnierze przez pokolenia przyzwyczaili się do działania w różnorodnych warunkach.
Jednak dzieło jednego Armia Brytyjska Major może oznaczać, że żołnierze rozmieszczeni w gorącym klimacie w przyszłości będą drastycznie zmniejszeni od obciążenia związanego z długimi okresami przebywania w wysokich temperaturach. Major Peter MacKenzie, 42, z Glasgowzostał wysłany do Iraku w 2018 r. w ramach operacji SHADER, a jego zadaniem było przeprowadzenie przeglądu obwodu amerykańskich baz lotniczych, gdy zaniepokoiła go wysoka temperatura w wieżach wartowniczych, zwanych sangarami, w których zmuszani byli żołnierze do działania. Mjr MacKenzie powiedział Daily Express: „Żołnierze spędzili większość swojej wycieczki, operując w tych sangarach, gdzie temperatura powietrza na zewnątrz może osiągnąć około 48°C, a wewnątrz jest znacznie wyższa.
CZYTAJ WIĘCEJ: Kryzys w armii brytyjskiej, gdy ponad 300 żołnierzy stanęło przed sądem wojskowym za molestowanie

Początkowe wysiłki majora Mackenziego zmniejszyły o połowę temperaturę odczuwaną przez żołnierzy (Obraz: )
„Dodajesz kamizelkę kuloodporną, hełm, podwinięte rękawy itp., a to staje się nie do zniesienia”.
Pomimo dziesięcioleci kampanii w gorącym klimacie, od Afryki Północnej podczas drugiej wojny światowej po Irak i Afganistan, mjr MacKenzie obawiał się, że żołnierze nadal są zmuszeni do pilnowania spod metalowych dachów.
Powiedział: „Dach robi się naprawdę gorąco, temperatura wynosi około 70°C, a tuż nad głową znajduje się 10 m kwadratowych gorącego metalu, gdy temperatura powietrza wynosi już 48°C. Dosłownie siedzi się pod kaloryferem”.
Temperatury na tym poziomie są nie tylko niewygodne, ale i niebezpieczne, wiążą się z większym ryzykiem obrażeń klimatycznych, ograniczoną zdolnością wykrywania zagrożeń, a dowódcy zmuszeni są korzystać z większej puli siły roboczej, aby zapewnić ciągłą rotację.
Przez cały czas trwania swojej misji mjr MacKenzie testował sposoby poprawy warunków i obniżenia temperatury, uciekając się do brodzenia przez kontenery w poszukiwaniu siatek kamuflażowych, palet i tauropauliny dodającej cienia, co pozwoliło obniżyć temperaturę powierzchni o połowę.
To doświadczenie rozpaliło coś w Maju MacKenziem, oficerze Royal Engineers z zawodu, który po powrocie uzyskał sponsoring w ramach wsparcia i eksperymentów w zakresie badań nad obronnością, aby kontynuować swoje badania i studia w celu uzyskania tytułu magistra.
Dodał: „Sangary muszą być z założenia otwarte, więc klimatyzacja nie wchodzi w grę, co zmusiło mnie do zastanowienia się nad chłodzeniem pasywnym, czyli w zasadzie wszystkim, co zwykliśmy robić przed klimatyzacją.

Rozwiązanie Maja MacKenziego mające na celu obniżenie temperatury zostało przetestowane w lampach grzewczych (Obraz: )

Konstrukcja została także przetestowana w tunelach aerodynamicznych (Obraz: )
„Ludzie żyli w gorącym klimacie od zarania dziejów i byliśmy w stanie skutecznie przetrwać dzięki włączeniu wielu zasad projektowania, takich jak orientacja budynków, zacienienie, stosowanie wysokich dachów, rzeczy pomalowane na biało. Jest tysiące rzeczy, których ludzie używali, aby zapewnić sobie chłód.
„Dzięki tym badaniom znaleźliśmy rozwiązanie problemu sangara, które zmniejszyło promieniowanie o 97% i zwiększyło przepływ powietrza o 40%”.
Rozwiązaniem było dodanie paneli piłowych w celu wychwytywania i rozprowadzania wiatru oraz opracowanie odblaskowej osłony termicznej, którą montuje się pod dachem ze szczeliną powietrzną. Jest to rozwiązanie tanie w produkcji, możliwe do zastosowania i modernizacji.
W wyniku badań mjr MacKenzie powrócił do Iraku na sześć miesięcy w celu dalszego testowania i powtarzania swoich pomysłów, aby nie tylko poprawić doświadczenia żołnierzy w sangarach, ale także ogólnie zwiększyć odporność infrastruktury operacyjnej w ciepłym klimacie.
Maj MacKenzie wyjaśnia, ile budynków na całym świecie armii brytyjskiej zaprojektowano w sposób uniemożliwiający żołnierzom rozwój.
Szacuje, że dzięki tym środkom możliwe będzie zmniejszenie promieniowania w budynkach z odpowiednika 25 lamp grzewczych podobnych do tych stosowanych w miejscach do siedzenia na zewnątrz do zaledwie jednej, dzięki czemu budynki i sangary będą chłodniejsze niż temperatura zewnętrzna bez potrzeby stosowania klimatyzacji.
Badania mogą mieć konsekwencje ratujące życie. Maj MacKenzie szacuje, że 70% kosztów operacyjnych pochodzi z paliwa, którego część wykorzystywana jest do chłodzenia budynków i baz operacyjnych.
Zmniejszenie ilości paliwa potrzebnego do operacji w spornych teatrach działań zmniejsza liczbę misji ochrony sił wymaganych do transportu, a tym samym zmniejsza ryzyko, na jakie narażeni są żołnierze.
Maj MacKenzie kontynuował: „Jeśli możemy zapewnić żołnierzom lepsze warunki, powinniśmy to zrobić.
„Dzięki temu jesteśmy bardziej odporni, co oznacza, że możemy dłużej pracować w cieplejszych miejscach, ograniczamy logistykę wymaganą do utrzymania funkcjonowania naszych baz i sprzętu, a także oszczędzamy pieniądze, paliwo jest drogie, podobnie jak jego transport”.


















