Każdy, kto kiedykolwiek cierpiał na ból zęba, wie, jak okropnie nieprzyjemny może być ten ból.
Jednak gdy spojrzymy na emeryta, który tej zimy musi wybierać między ogrzewaniem a jedzeniem, można by pomyśleć, że ta udręka nabiera szerszej perspektywy.
Warto się nad tym zastanowić, biorąc pod uwagę fakt, że jednym z wielu powodów, dla których posłowie Partii Pracy wstrzymali się od głosu w sprawie zimowego zużycia paliwa, była wizyta u dentysty.
Czy możliwe, że pozostali, którzy wczoraj również nie wyrazili swojego stanowiska w sprawie wniosku o zablokowanie rządowych planów uzależnienia przyznawania zasiłku od dochodów, również mieli kłopoty z powodu uciążliwego wypełnienia lub złamanej korony?
W końcu dziesiątki parlamentarzystów Partii Pracy nie głosowało zgodnie z Keir Starmer w Izbie Gmin, aby zlikwidować wypłaty dla emerytów. Tymczasem ten niszczycielski ruch dał zielone światło, co oznacza, że liczba wypłat paliw dla osób uprawnionych spadnie z 11,4 miliona do 1,5 miliona tej zimy.
Osiem ministrów było wśród 53 parlamentarzystów Partii Pracy, którzy wstrzymali się od głosu. I rzeczywiście mogło być kilka „uzasadnionych” powodów, aby to zrobić.
Albo może istniało o wiele prostsze wytłumaczenie – po prostu wybierali tchórzliwą drogę ucieczki. Zamiast skonfrontować się ze swoim sumieniem i stanąć w obronie tego, w co wierzyli, woleli schować się za spektakularnym siedzeniem na płocie. (A jedyne, co można w ten sposób osiągnąć, to obolały tyłek.)
To także niewielka cena, gdy tacy uchylający się od głosowania mogliby sobie powiedzieć, słysząc okrzyki „wstyd” rozbrzmiewające w Izbie Gmin, gdy ogłaszano wynik, że to nie było wymierzone w nich. Mogliby uciszyć głos w swojej głowie, który mówił „to twoja wina”. W końcu jak mogliby to zrobić, gdyby nie wzięli udziału w głosowaniu?
Dlatego nadszedł czas, aby znieść kiepską klauzulę wyjścia moralnego, która pozwala parlamentarzystom na przyjęcie oszczędzającego skórę wstrzymania się od głosu w głosowaniu Izby Gmin. W końcu, jeśli prawy honorowy członek czuje się nieswojo w związku z jakimś tematem, powinien to wyrazić, głosując przeciwko wnioskowi.
Uznając, że może to mieć poważne konsekwencje dla samych ludzi, którzy je wprowadzili do Parlamentu. Nie mylcie się, wstrzymanie się od głosu jest bezlitosną odmową głosowania za lub przeciw wnioskowi. Nie ma odcieni szarości.
Ironicznie, wyborcy nie mają takiego wyboru, gdy głosują w wyborach. Nie ma pola do zaznaczenia, które deklaruje „żadne z powyższych” – co mogłoby być pomocne, biorąc pod uwagę liczbę osób, które, tak pozbawione praw politycznych, trzymają się z dala od urny wyborczej. Ludzie ginęli, aby zapewnić sobie prawo do głosowania – ale to nie ma wpływu na oferowanie opcji wstrzymania się od głosu, co byłoby domyślną deklaracją zblazowanego odrzucenia nieszczęsnej grupy kandydatów do parlamentu. Samo w sobie jest to przesłanie do rozważenia.
Unieważnienie prawa do powstrzymania się od głosu nie będzie faworyzowane przez Starmera. W listopadzie 2023 r., zaledwie miesiąc po Hamas rozpoczął ludobójczą rzeź w Izraelten Szkocka Partia Narodowa zgłosił poprawkę do przemówienia królewskiego wzywającą do zawieszenia broni w Strefie Gazy (tylko 56 parlamentarzystów Partii Pracy głosowało za poprawką, wbrew Keir Starmer(instrukcje dotyczące wstrzymania się od głosu).
Premier argumentował wówczas, że Izrael doznał „najgorszego ataku terrorystycznego w ciągu jednego dnia” 7 października i że „żaden rząd nie pozwoliłby, aby zdolność i zamiar powtórzenia takiego ataku pozostały bez sprzeciwu”. Zamiast wzywać do wstrzymania się od głosu – pozostawiając w ten sposób otwarte opcje, aby zadowolić wszystkich swoich posłów – dlaczego po prostu nie zasugerować, aby jego partia zagłosowała na „nie”. Wniosek został w każdym razie odrzucony.
Kiedy mój własny poseł, Christian Wakeford, wstrzymał się od głosu w sprawie Gazy, było to głęboko rozczarowujące. Mógł mieć swoje powody. Ale reprezentował jeden z największych okręgów wyborczych Żydów w kraju – musieliśmy wiedzieć, czy stał w pełni za Izraelma prawo do obrony.
Rachel Reeves’ plan cięcia zimowych płatności paliwowych jest niepojęty i okrutny. I nawet jeśli skupia się na bezkrwawej matematyce, czy nie wzięła pod uwagę kosztów dla NHS, jeśli nastąpi wzrost liczby udarów, hipotermii i innych po tym, jak emeryci zostaną narażeni na niskie temperatury, ponieważ nie będą mogli sobie pozwolić na włączenie gazu.
Dlatego stłumienie absencji jest jedynym sposobem, aby powstrzymać polityków przed chowaniem się w cieniu. Musimy wiedzieć, czy nasi posłowie są ludźmi zasad, czy moralnie tchórzliwymi, pozbawionymi ducha i tchórzliwymi. Ból zęba czy nie, to musi się zdarzyć.


















