OKLAHOMA CITY, OKLAHOMA – 21 KWIETNIA: Gordon Hayward nr 33 z Oklahoma City Thunder rozgrzewa się przed rzutem karnym przeciwko New Orleans Pelicans w pierwszym meczu play-offów pierwszej rundy Konferencji Zachodniej w Paycom Center 21 kwietnia 2024 r. w Oklahoma City w stanie Oklahoma . UWAGA DLA UŻYTKOWNIKA: Użytkownik wyraźnie przyjmuje do wiadomości i zgadza się, że pobierając i/lub wykorzystując to zdjęcie, Użytkownik wyraża zgodę na warunki Umowy licencyjnej Getty Images. (Zdjęcie: Cooper Neill/Getty Images)

Gordon Hayward w sierpniu ogłosił odejście na emeryturę. (Zdjęcie: Cooper Neill/Getty Images)

Gordon Hayward miał 27 lat, kiedy dołączył do Boston Celtics w 2017 roku, tuż po pierwszym w swojej karierze występie w All-Star. Pasował pomiędzy Kyrie Irvingiem i Alem Horfordem w drużynie, która przez ostatnie cztery lata powoływała Jaysona Tatuma, Jaylena Browna, Terry’ego Roziera i Marcusa Smarta. Były załadowane.

Zaledwie pięć minut po rozpoczęciu swojej kadencji w Bostonie Hayward złamał lewą kość piszczelową i zwichnął kostkę. Siedem lat później, gdy jego były zespół przygotowuje się do wzniesienia sztandaru mistrzostw, przeszedł na emeryturę po 14 sezonachi nie da się opisać jego kariery w NBA bez refleksji nad tym, jak ukształtowała ją ta makabryczna kontuzja.

„Spodziewałem się, że wszystko potoczy się zupełnie inaczej, kiedy zdecydowałem się przeprowadzić i zagrać w Bostonie” – Hayward powiedziała w piątek Yahoo Sports za pośrednictwem Zoom. „Byłem stosunkowo zdrowy przez pierwsze siedem lat w NBA – aż do tej poważnej kontuzji, a potem wydawało się, że każdego roku potem było tak samo.”

Hayward wrócił do Celtics na kolejne dwa sezony, w tym na wyjazd do finałów Konferencji Wschodniej w 2020 r., po czym ponownie ucierpiało na skutek skręcenia drugiej kostki. Potrzebował zmiany i znalazł ją w Charlotte, gdzie osiągał średnio efektywne 16-5-4, ale radził sobie z kontuzjami obu stóp, ścięgien podkolanowych i lewej łydki.

„To nierealne, jak twoje ciało jest w stanie to zrekompensować” – powiedziała Hayward – „(ale) twoja siła musi się gdzieś rozładować”.

W lutym Hayward został sprzedany z Charlotte do Oklahoma City, gdzie sądził, że będzie miał szansę ponownie przyczynić się do powstania rywala, ale odkrył, że Thunder mają dla niego kilka minut w fazie play-off.

„Byłam dumna, że ​​wróciłam na kort” – powiedziała Hayward, obecnie 34-letnia. „Poczułem, że wróciłem do zawodnika, którym byłem. W Charlotte rozegrałem kilka najlepszych meczów w swojej karierze. Jestem spokojny o swoją karierę i dokąd wszystko mnie doprowadziło. Niestety aspekt zespołowy nie wypadł najlepiej. tak, jak chciałem, ale tak: ciężko jest myśleć o mojej karierze, nie myśląc o Bostonie, kontuzji i tak dalej.

W międzyczasie patrzył, jak jego byli koledzy z drużyny Celtics zdobywają mistrzostwo bez niego.

„Oczywiście jestem człowiekiem. Byłoby fajnie, gdybym mogła to zrobić, kiedy tam byłam” – powiedziała Hayward. „Z pewnością takie były oczekiwania. Ale nadal mam świetne relacje z ludźmi, którzy nadal tam są. Jestem naprawdę szczęśliwy z powodu Brada (Stevensa), Joe Mazzulli i oczywiście chłopaków, z którymi grałem, kiedy tam byłem — Al, Jayson i JB są już gotowi i, miejmy nadzieję, zrobią to ponownie w tym roku.

Według jego agenta Marka Bartelsteina z Priority Sports and Entertainment tego lata „mnóstwo” drużyn skorzystało z usług Haywarda, mając nadzieję, że może on być brakującym elementem pretendenta do tytułu. Hayward zdecydował jednak, że to koniec jego kariery w koszykówce, choć ma nadzieję pozostać w kontakcie ze sportem. Ma czworo dzieci w wieku od 4 do 9 lat i chciał spędzać więcej czasu z rodziną.

„Był gotowy, aby kontynuować swoje życie i stawić czoła innym wyzwaniom” – powiedział Bartelstein. „Jest bardzo szczęśliwy i to jest najważniejsze. Jego decyzja o odejściu z NBA nie wynikała z braku zainteresowania”.

Ale zabawne, jak sprawy się układają. W Bostonie Hayward spotkała Simona Hackera, reżysera, któremu powierzono zadanie sporządzenia kroniki dawnej żmudnej rehabilitacji zawodnika All-Star w serial dokumentalny dla Trybuny Graczy. Kiedy więc przyszedł czas, aby dowiedzieć się, co zrobić z resztą swojego życia, on i Hacker założyli firmę Whiskey Creek Productions, której pierwszy projekt zatytułowany „Notice to Quit” miał premierę w ponad 400 kinach w ten weekend.

„To był pomost i wspaniale jest oderwać myśli od koszykówki i od razu się tym zająć” – powiedziała Hayward.

„Wielu sportowców ma firmy produkcyjne, ale w pewnym sensie dają się one zaszufladkować do kręcenia filmów sportowych, a ten film nie ma nic wspólnego ze sportem” – dodał. „To coś, co moim zdaniem będzie dotyczyło wielu ludzi. Chcemy być gawędziarzami i myślę, że ta historia jest naprawdę fajna do opowiedzenia”.

Niezależny film śledzi Michaela Zegena („Wspaniała pani Maisel”), który spędza cały dzień w Nowym Jorku, gdy próbuje on jednocześnie ocalić swoją karierę i naprawić zerwane relacje z córką – temat równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, który przemówił do Hayward, która recenzowała dzienniki filmowe ukazujące się pomiędzy meczami w zeszłym sezonie. Jednym z jego pierwszych zleceń po przejściu na emeryturę była wycieczka do Skywalker Studios Lucasfilm w celu montażu dźwięku.

„To była świetna zabawa” – powiedziała Hayward. „Mam nadzieję, że w przyszłości będę tu jeszcze bardziej praktyczny”.

Siedem lat po tym, jak świat zobaczył, jak kontuzja w jednej chwili zmieniła jego karierę, Gordon Hayward jest zadowolony.

Source link