Kiedy ludzie mówią o tym, jak klasa NBA Draft 2026 staje się czymś więcej niż wyjątkowym, właśnie o tym mówią.
W sobotę trzej nowicjusze zakończyli grę z 40 punktami na północ: AJ Dybantsa z BYU z 43 punktami przeciwko Utah, Kingston Flemings z 6. miejsca z Houston z 42 punktami przeciwko 12. punktowi z Texas Tech oraz Keaton Wagler z 11. miejsca w Illinois z 46 punktami przeciwko Purdue z numerem 4. Wszystkie trzy występy ustanowiły nowy rekord punktacji studenta pierwszego roku w swoim programie.
To dzień, który może być bezprecedensowy. Za ESPNpo raz pierwszy od co najmniej 20 lat trzech pierwszoklasistów zdobyło tego samego dnia co najmniej 40 punktów.
Reklama
W przypadku Dybantsy trener Utah Alex Jensen wyraził się po meczu bardzo pozytywnie: nazywając go „talentem pokoleniowym” I mówiąc, że po raz pierwszy w sezonie widział, jak jego piłkarze odchodzili na sam koniec.
Aha, Cameron Boozer z nr 5 z Duke zdobył 32 punkty, a Darius Acuff z nr 20 z Arkansas – 31. To także pięciu pierwszoklasistów, którzy w sobotę zdobyli co najmniej 30 punktów.
Różne punkty sprzedaży przewidywały, że każdy z pięciu powyższych graczy zostanie wybrany na loterii w drafcie NBA 2026, przy czym Dybantsa i Boozer wyróżniają się jako potencjalni kandydaci do pierwszego ogólnego wyboru. Ich główny zawodnik, Darryn Peterson z Kansas, odpadł w sobotę z powodu kontuzji kostki.
W tym sezonie AJ Dybantsa był tak reklamowany, jak jedna z najbardziej obciążonych klas pierwszoklasistów w historii koszykówki. (AP Photo/Tyler Tate)
(PRASA STOWARZYSZONA)
W tym sezonie jest o wiele więcej perspektywicznych gwiazd na pierwszym roku w koszykówce uniwersyteckiej, w tym Caleb Wilson z 22. miejsca w UNC, który zdobył 20 punktów w zwycięstwie nad 14. Wirginią.
Reklama
Staje się całkiem jasne, że nawet w przypadku loterii, która uniemożliwia jakiemukolwiek zespołowi zagwarantowanie sobie wyboru w pierwszej czwórce, znalezienie się na szczycie szans może w dalszym ciągu zapewnić wynik zmieniający losy drużyny. Na przykład Washington Wizards, właściciele najgorszego rekordu NBA wynoszącego 10-34, mają obecnie 14% szans na wybranie pierwszego miejsca, 13,4% na drugie miejsce, 12,7% na trzecie miejsce, 12% na czwarte i 47,9% na piąte miejsce i nie mogą wybrać niższego.
Daje im to ponad 50% szans na jednego z Dybantsy, Boozera, Petersona lub Wilsona, z dużą ilością opcji awaryjnych na piątym miejscu.


















