Choć mecze przedsezonowe nie mają ostatecznie większego znaczenia dla gwiazdorskich zawodników, powtórki są konieczne, ale niosą ze sobą ryzyko kontuzji.
Los Angeles Kings mogą znaleźć się w poważnych tarapatach po meczu przedsezonowym z Vegas Golden Knights, ponieważ gwiazdor defensywy Drew Doughty opuścił grę w pierwszej tercji z powodu paskudnie wyglądającej kontuzji.
Niedługo po opuszczeniu boiska drużyna Kings potwierdziła, że Doughty nie wróci na boisko z powodu kontuzji dolnej części ciała.
Obrońca Drew Doughty nie wróci do dzisiejszego meczu z powodu kontuzji dolnej części ciała.
— LA Kings PR (@LAKingsPR) 26 września 2024 r.
Oczywiście, że to mógł być ruch zapobiegawczy ze strony Kings i mamy taką nadzieję, ale kontuzja wyglądała na poważną.
Kings znaleźliby się w poważnych tarapatach, gdyby Doughty pauzował przez dłuższy czas.
Jest i pozytywna strona tej sytuacji, choćby mała.
Trzy sezony temu Kings udowodnili, że są w stanie przetrwać i dostać się do fazy play-off bez Doughty’ego, chociaż w tym sezonie nie będą chcieli tego ponownie sprawdzać.
Zobacz artykuł oryginalny aby zobaczyć osadzone media.
Inną potencjalną pozytywną stroną tej sytuacji jest szansa, jaką daje to Brandtowi Clarke’owi i Jordanowi Spence’owi.
Obaj awansowaliby w składzie i mogliby wykorzystać świetną okazję.
Jeden z nich miałby objąć obowiązki czołowej pary i być rozgrywającym najlepszej jednostki w grze w przewadze.
Oczywiste jest, że Kings musieliby liczyć się ze znacznym osłabieniem, ale byłoby to bezcenne doświadczenie dla Spence’a lub Clarke’a, a potencjalnie dla obu.
Czasami młodzi gracze stają na wysokości zadania w takiej sytuacji i przeżywają przełomowy sezon.
W końcu ci dwaj będą musieli przejąć stery i może nadszedł na to czas.

