Książę Harry odpowiedział Wypowiedź prezydenta Trumpa skierowana była do żołnierzy NATO który walczył i zginął w Afganistanie, wraz z publikacją dwóch rzadkich zdjęć. Prezydent USA powiedział Fox News, że wojska NATO trzymają się z daleka od linii frontu, powtarzając swoją sugestię, że sojusznicy Ameryki nie będą jej wspierać w konflikcie zbrojnym, jeśli zostaną o to poproszeni.
79-latek fałszywie twierdził, że siły sojuszu „pozostawały nieco z tyłu, trochę poza linią frontu” w Afganistanie, wywołując oburzenie weteranów, rodzin wojskowych i polityków. 41-latek, który przez dziesięć lat służył w armii brytyjskiej, po zobaczeniu obelg Trumpa wstawił się w obronie swoich kolegów w nowym oświadczeniu.
Jego oświadczenie brzmiało: „W 2001 roku NATO po raz pierwszy – i jedyny – w historii powołało się na Artykuł 5. Oznaczało to, że każdy naród sojuszniczy był zobowiązany wspierać Stany Zjednoczone w Afganistanie w dążeniu do naszego wspólnego bezpieczeństwa. Sojusznicy odpowiedzieli na to wezwanie.
„Służyłem tam. Poznałem tam przyjaciół na całe życie. I tam straciłem przyjaciół. W samej Wielkiej Brytanii zginęło 457 żołnierzy.
„Życie tysięcy ludzi zmieniło się na zawsze. Matki i ojcowie chowali synów i córki. Dzieci pozostawiono bez rodziców. Rodziny ponoszą tego koszty.
„Te ofiary zasługują, aby mówić o nich zgodnie z prawdą i szacunkiem, ponieważ wszyscy pozostajemy zjednoczeni i lojalni w obronie dyplomacji i pokoju”.
W odpowiedzi Harry opublikował także dwa zdjęcia przedstawiające go na linii frontu w Afganistanie, wykonane przez Johna Stillwella.
Obydwa zdjęcia przedstawiają Harry’ego, który zakończył służbę w 2015 roku, w akcji na linii frontu.
W trakcie swojej służby awansował do stopnia kapitana – odbył dwie tury operacyjne w Afganistanie jako wysunięty kontroler lotnictwa, a później jako pilot helikoptera Apache.


















