Cormac Izuchukwu powiedział, że jego debiut w Sześciu Narodów w wygranym 20:13 meczu z Włochami był „niewiarygodny” w kontekście sezonu pełnego kontuzji dla drużyny Ulster.
25-latek miał przerwę w grze z powodu kontuzji i choroby, występując w zaledwie czterech meczach dla Ulsteru i opuszczając listopadowe mecze w Irlandii.
Reklama
Zagrał 59 minut w zwycięstwie przeciwko Włochom w swoim pierwszym meczu od 2 stycznia, co było ulgą dla Izuchukwu po obawie, że na początku sezonu będzie musiał przejść operację, która wykluczy go z dalszej części sezonu.
„Oczywiście, że przez cały sezon byłem kontuzjowany, rozegrałem cztery lub pięć meczów, nie grałem chyba od początku stycznia” – powiedział.
„Niedawno spotkałem chirurga, miałem przejść operację i tak dalej, i powiedziałem, że dam jeszcze jedną szansę, a potem nagle znowu zaczynasz grać, więc to klasa.
„To niewiarygodne. Byłem zachwycony”.
Reklama
Izuchukwu, który pięciokrotnie wystąpił w reprezentacji Irlandii, przyznał, że był zaskoczony wielkością Sześciu Narodów w przygotowaniach do meczu z Włochami.
„To psychiczne, ponieważ dla mnie mecz z Francją był na tak dużej scenie i poczułem tego smak, siedząc na ławce rezerwowych jako 24. zawodnik, ale z drugiej strony każdy mecz z Irlandią traktuję tak samo jak mecz z Irlandią” – dodał.
„Wszyscy są dla mnie wyjątkowi, czy to Portugalia, Fidżi, Gruzja, czy gdziekolwiek indziej, są dla mnie całym światem, ale byłem pod wrażeniem reakcji mediów społecznościowych, Internetu i mojej rodziny, to dla nich wielka sprawa.
„Sześć Narodów, może nie rozumiałem tego tak bardzo, jak powinienem, więc to był szok, ale w pewnym sensie pogodziłem się z ostatnimi kilkoma dniami, otrząsnąłem się z tym i po prostu utknąłem”.


















