SEATTLE — Nikt w żadnym z klubów nigdy wcześniej nie był świadkiem czegoś takiego.

Kiedy Nowojorscy Jankesi wyrzucił Marynarze z Seattle Julio Rodriguez na trzeciej bazie, ponieważ Rodriguez zapomniał wrócić do torby po tym, jak prawie został trafiony latającym kijem baseballowym, co oszołomiło niemal wszystkich w T-Mobile Park.

I to właśnie w dużej mierze dzięki temu Yankees zdołali wygrać 2-1 w 10. inningach w środę wieczorem i zapewnić sobie pierwsze miejsce w rozgrywkach posezonowych American League.

„Nigdy czegoś takiego nie widziałem i nie wiem, czy kiedykolwiek jeszcze to zobaczę” – powiedział menadżer Yankees, Aaron Boone.

„Zapytałem kilku facetów i wszyscy powiedzieli, że nigdy czegoś takiego nie widzieli na boisku baseballowym” Rodriguez powiedział.

„To było trochę dziwne” – powiedział menadżer Mariners, Dan Wilson.

Oczywiście, było jeszcze więcej powodów, dla których w klubie Yankees wybuchła szalona impreza.

Kiedy już było po wszystkim, weszli do klubowego budynku wyłożonego od ściany do ściany folią i obrzucili się nawzajem dziesiątkami butelek szampana i wieloma puszkami piwa.

Wygląda na to, że świętowali szczególnie mocno, ponieważ wielu z nich grało w zeszłorocznej drużynie, która nie dostała się do fazy play-off i zajęła czwarte miejsce w American League East.

Yankees poprawili swoją przewagę w dywizji do pięciu gier w środę, co jest ich najlepszym wynikiem w sezonie. Pozostało im 10 gier sezonu regularnego i mogą zmieść Mariners w czwartek.

Ale przed tym wszystkim, miotacz rozpoczynający Nestor Cortés kontynuował swoją ostatnią dominującą passę, nie oddając żadnego punktu w ciągu sześciu inningów, wyrzucając sześciu strikeoutów, oddając trzech spacerów i oddając cztery hity.

Pierwszy baseman Anthony Rizzo zdobył oba punkty, w tym RBI double wzdłuż linii prawego pola przy pierwszym rzucie 10. rundy, aby zdobyć punkt dla biegacza w dodatkowych rundach Jassona Domingueza z drugiej bazy dający prowadzenie.

W siódmej rundzie były closer Glina Holmesa oddał solowy strzał Justin Turner co doprowadziło do remisu 1-1 i wydawało się, że przechyli szalę zwycięstwa na korzyść Seattle.

Jednak największy moment nadszedł, gdy biegacze byli na narożnikach bez żadnych autów i reliever Yankees Ian Hamilton okładzina Randy Arozarena w 10. rundzie.

Hamilton rozpoczął inning oddając Calowi Raleighowi singla, co spowodowało, że Rodriguez do trzeciej bazy. Ale przy wyniku 2-2 dla Arozareny, Hamilton zmusił go do chybienia slidera.

Wtedy sprawy zaczęły się robić dziwne.

Kij Arozareny wypadł mu z rąk i poleciał w stronę Rodriguezktóry uniknął tego, wybiegając poza linię bazową na terytorium faulu. Plus? Rodriguez nie został trafiony. Minusy? Myślał, że gra została przerwana, aby zabrać kij. Nie wrócił natychmiast do torby.

„Szczerze mówiąc,” Rodriguez powiedział: „Właśnie zobaczyłem kij lecący mi w twarz i po prostu od niego uciekłem. Potem tylko mały szok i nie wróciłem na trzecią bazę na czas”.

Trzeci baseman Jazz Chisholm Jr. wyczuł okazję. Krzyknął na łapacza Austin Wells rzucić mu piłkę.

„(Rodriguez) po prostu pobiegł w bezpieczne miejsce” – powiedział Chisholm. „Nie wrócił na bazę. Mówiłem Wellsowi: „No dalej, to nie ma znaczenia. To nie ma znaczenia. Sztuka nie umarła”.

Wells pobiegł w stronę Rodriguez i rzucił piłkę do Chisholma, który został wyeliminowany Rodriguez próbując wślizgnąć się głową w dół z powrotem na trzecią bazę.

„To było ogromne, bracie” – powiedział Chisholm.

To przygotowało grunt pod zakończenie gry przez Hamiltona, który wyeliminował Turnera.


Aaron Judge, Austin Wells i koledzy z drużyny Yankees świętują w środę wieczorem zapewnienie sobie awansu do fazy posezonowej. (Stephen Brashear / Getty Images)

Stało się to po kolejnym poważnym błędzie, jaki popełnili gracze Mariners na trzeciej bazie we wtorkowym meczu. Wiktor Robles próbował ukraść dom przy zapełnionych bazach i wyniku 3-0 z dwoma outami w pierwszej rundzie, ale miotacz rozpoczynający Luis Gil wyrzucił Roblesa. To zatrzymało dynamikę Marinersów i Yankees wygrali 11-2.

Boone nazwał obie sztuki „darami na nasz sposób”.

„Dwie straty w trzeciej bazie w dwa kolejne wieczory — to niesamowite” — powiedział Boone.

„Mieliśmy dwie szalone akcje, których wcześniej nie widziałem w grze” – powiedział Wells. „Trzymają nas w napięciu. To była świetna zabawa”.

„Zagrania polegające na bieganiu po bazach były dla nas przełomowe” – powiedział Rizzo.

Rodriguez nadal wydawał się oszołomiony tym, co wydarzyło się w środę. Nazwał to „takim dziwnym zagraniem”.

„Po zobaczeniu kija pomyślałem, że to będzie martwe zagranie, a potem oni podniosą kij” – powiedział. „Potem próbowałem wrócić na trzecią bazę, ale… odwróciłem się plecami do boiska i usłyszałem, jak menedżer krzyczy, żebym wrócił na trzecią bazę. Wtedy (próbowałem) wrócić na trzecią bazę. W tym momencie nie myślałem o grze. Po prostu próbowałem uciec przed kijem, który leciał w moją stronę. Tak się stało. To było dla mnie pierwsze takie wydarzenie, na pewno”.

„Wyglądało to po prostu jak reakcja i coś w rodzaju 'zejdź mi z drogi’ i nie sądzę, żebym kiedykolwiek wcześniej widział coś takiego w grze” – powiedział Wilson. „Po prostu dziwna sytuacja”.

Dziwna sytuacja, która przyczyniła się do świętowania przez Yankees imprezy z szampanem.

(Górne zdjęcie Julio Rodrígueza łapanego z trzeciej bazy przez Jazza Chisholma Jr. w 10. rundzie w środę wieczorem: Lindsey Wasson / Associated Press)

Source link