Wczorajsze aresztowanie Andrew Mountbatten-Windsora pogrążyło rodzinę królewską w najgorszym kryzysie od ponad 400 lat i ani król, ani Pałac Buckingham nie zostali wcześniej ostrzeżeni, że to się dzieje. Przyjmuje się, że policja w Thames Valley zdecydowała się nie informować z wyprzedzeniem dworzan o aresztowaniu Andrzeja, co mogłoby pokazać, że nikt – nawet były książę – nie stoi ponad prawem.
Służby poinformowały jednak o aresztowaniu jedną osobę, ministra spraw wewnętrznych Shamanę Mahmooda. Wczoraj wczesnym rankiem z ministrem skontaktowali się starsi funkcjonariusze z Doliny Tamizy.
Funkcjonariusze zapewnili jednak, że Pałac wiedział o aresztowaniu, zanim zostało ono upublicznione, informując ich, że Andrew był w drodze do policyjnego aresztu na godzinę przed wydaniem oświadczenia potwierdzającego aresztowanie.


















