
Ekspert powiedział, że premier nie zastosuje swojej strategii (Zdjęcie: Getty)
Ekspert prawny zasugerował zmianę sposobu postępowania władz przestępcy seksualni może doprowadzić do złapania większej liczby osób. Marcus Johnstone z PCD Solicitors, który ma 25 lat doświadczenia, uważa, że ogólnie skuteczniejsze byłoby zaoferowanie „umowy” oskarżonemu pedofilowi. Powiedział: „Moim zdaniem inne podejście do wykrywania i ścigania może pozwolić na złapanie większej liczby przestępców.
„ zdania musiałby być bardziej dotkliwy. Na przykład maksymalna kara za nakręcenie nieprzyzwoitego filmu wideo z dzieckiem wynosi 10 lat, ale w rzeczywistości prawie nikt nie trafia do więzienia za takie przestępstwa. Jeżeli byłby to wyrok minimalny wynoszący pięć lat, mógłby to działać bardziej odstraszająco. Jednakże CPS zaproponowałby wówczas oskarżonemu „umowę”.
„Nie trafiliby do więzienia, gdyby przekazali szczegóły Policja każdej osoby, z którą komunikowali się w Internecie, w sprawie przestępstw seksualnych. Należałoby zrezygnować z minimalnej liczby kontaktów, powiedzmy 10.”
CZYTAJ WIĘCEJ: Urocza wioska w Wielkiej Brytanii opanowana przez gangi młodych ludzi „uzbrojonych w katapulty”
CZYTAJ WIĘCEJ: Matka uznana za winną zamordowania córeczki w „niezwykle tragicznej sprawie”

Marcus Johnstone jest specjalistą w sprawach dotyczących przestępstw na tle seksualnym (Zdjęcie: Marcus Johnstone)
Podkreślił Johnstone, że oskarżony nadal otrzyma wyrok skazujący i będzie monitorowany przez policję przez kilka lat lub na czas nieokreślony, aby upewnić się, że nie doszło do dalszego przestępstwa – co, jego zdaniem, już ma miejsce.
Prawnik powiedział: „Nie są pozostawieni sami sobie z kontynuowaniem przestępstwa. Każde kolejne przestępstwo oznaczałoby podwojenie kary więzienia.
„Wydanie przez CPS karty jednemu przestępcy pomogłoby złapać co najmniej 10 innych. Gdyby każda z tych 10 nowych aresztowanych osób oddała po kolejnych 10, policja złapałaby kolejnych 100 pedofilów. I tak dalej”.
Takie podejście zmniejszyłoby także liczbę mężczyzn na „czatach” – uważa Johnstone.
„Gdyby każdy mężczyzna miał świadomość, że w przypadku aresztowania kogokolwiek innego, prawdopodobne jest, że jego nazwisko zostanie podane policji, wówczas albo unikaliby takich czatów, albo upewniliby się, że mają 10 nazwisk do oddania w ramach „ochrony”” – powiedział.
Dodał: „Można posunąć się dalej. Więcej «przywilejów» można uzyskać, jeśli aresztowany mężczyzna współpracował z policją, stale infiltrując pokój rozmów i identyfikując innych pedofilów”.
*** Upewnij się, że nagłówki naszych najnowszych wiadomości zawsze pojawiają się na górze wyszukiwarki Google, ustawiając nas jako Preferowane źródło. Kliknij tutaj, aby aktywować lub dodaj nas jako Preferowane źródło w ustawieniach wyszukiwania Google. ***

Sugeruje, że policja byłaby w stanie złapać więcej pedofilów, stosując strategię Johnstone’a (Zdjęcie: Getty)
Johnstone wyraża jednak zaniepokojenie faktem, że rząd nie zgodzi się na takie rozwiązanie, mimo że „wykryłoby tysiące nowych przestępców seksualnych”.
Ekspert stwierdził: „Ci, którzy nie zgodzili się na porozumienie, musieliby siedzieć dłużej w więzieniu, ale nie ma miejsc w więzieniach. Poza tym statystyki dotyczące przestępczości wyglądałyby fatalnie dla Ministra Sprawiedliwości.
„Wyobraźcie sobie nagłówek: „500% wzrost liczby gwałtów na dzieciach w ciągu 12 miesięcy”. W rzeczywistości nie byłoby oczywiście więcej gwałtów na dzieciach, a jedynie złapanie większej liczby sprawców.
„Potrzebowalibyśmy więcej policji i więcej miejsc w więzieniach. Jednak rząd nie ma środków ani woli, aby wprowadzić taką zmianę.
„Dlatego kontynuujemy zepsuty system, który nie działa. Nie nadaje się do określonego celu. Zawodzi społeczeństwo. Nie chroni dzieci. Zachęca do przestępczości”.