FILADELFIA – Filadelfia 76ers Kiedy grali jako gospodarze, dążyli do zdobycia gola na własnym boisku 3-3 New York Knicks w sobotę. Byłoby to dla nich zwycięstwo po dwóch trudnych porażkach na własnym stadionie, ale nie miało tak wyglądać. przegrał z Knicks 112-109. Ich bilans w sezonie spadł do 24-20, a u siebie 12-13.
Joel Embiid miał fenomenalną pierwszą połowę, zdobywając 28 punktów, trafiając 10 z 12 rzutów, co ułatwiło mu pokonanie wielkich graczy Knicks, Karla-Anthony’ego Townsa i Mitchella Robinsona. Ten wielki facet zaczął wspominać dni, w których był MVP 2023, gdy szedł do pracy i pomagał Sixers objąć prowadzenie.
Reklama
Jednak słaba trzecia kwarta przyniosła im ulgę, gdy Knicks pokonali Filadelfię 30-13. W trzeciej połowie utrzymali Embiida bezbramkowego, a drugą połowę zakończył z 10 trafieniami, strzelając 3 z 9 celnych strzałów.
„Jako zespół wszyscy skupimy się na ataku, ale w defensywie po prostu nie potrafiliśmy się zatrzymać” – powiedział Embiid. „Gra przeciwko ustawionej obronie zawsze będzie trudniejsza niż bieganie w przejściach i zdobywanie łatwych pozycji. Myślę, że to był nasz największy problem. Po prostu niewystarczająca liczba przystanków w trzeciej tercji. W czwartej poradziliśmy sobie lepiej, ale było to zbyt wiele do pokonania”.
Embiid ma rację. Jest znacznie łatwiej, gdy Filadelfia może wyjść i uciec, ale w trzeciej kwarcie było ciężko. Knicks trafiali z skutecznością 54,2% z podłogi i 4 z 9 z głębi trzeciej tercji. Filadelfia poddała się w czwartej kwarcie, ale to nie wystarczyło.
Kolejnym poważnym problemem było odbicie. Knicks wygrali bitwę po zbiórkach 53-38 i bitwę o punkty drugiej szansy 26-4.
Reklama
„W pierwszych dwóch pojedynkach wykonaliśmy przeciwko nim całkiem dobrą robotę” – dodał Embiid. „Musimy po prostu wykonać lepszą robotę. Myślałem, że to niekoniecznie najwięksi. Myślałem, że ich strażnicy rozbili deski, więc upewnijcie się, że sprawdzimy naszych ludzi, zwłaszcza na obwodzie, i zabierzemy ich od nich”.
Zdaniem Embiida, Knicks zebrali 10 zbiórek od Robinsona i sześć od Townsa, ale Josh Hart wskoczył na boisko i zebrał 13 zbiórek, a OG Anunoby zebrał siedem, w tym mocny cios w plecy pod koniec czwartej kwarty. Trener Nick Nurse podzielił zdanie Embiida.
„Słuchaj, myślę, że z pewnością jest to ogromny problem po zakończeniu gry, prawda?” powiedziała pielęgniarka. „To znaczy, był to problem w przerwie. Zwykle musisz użyć dwóch na Robinsonie, prawda? A to staje się trochę niebezpieczne, ponieważ kładziesz na niego dwie rzeczy i to odchodzi – to jak podwójny zespół. Jeden zawodnik pozostaje wolny? Myślę, że wielu z nich, to znaczy, dostał swoją część, ale wiele z nich pochodziło od obrońców wpadających z rzutów rożnych i spod kosza”.
Sixers musieli postawić Robinsona podwójnie, ponieważ potrafi zdominować taką grę na szkle. Jednak pozostawiło to innych graczy otwartych na grę, którą zrobili dla Knicks. Jest to obszar gry, który należy oczyścić w przyszłości.
Reklama
„Kiedy dodamy dwóch do naprawdę dużego, prawdopodobnie będziemy musieli niemal wykonać rotację do następnego wchodzącego gościa” – kontynuowała Nurse. „Zazwyczaj co najmniej jeden zawodnik nie jedzie i trzeba wykorzystać wszystkich pięciu, prawda? Trzeba wykorzystać wszystkich pięciu, co czasami staje się trudne, gdy ktoś strzela w zawodach czy coś w tym stylu, ale z pewnością pojawiają się obawy po meczu, ale myślę, że w większości wykonaliśmy całkiem przyzwoitą robotę”.
W przeważającej części Sixers byli solidni w zdobywaniu punktów drugiej szansy, ale w sobotę ich nie było.
„To dla mnie najgorsza sytuacja, zwykle gdy mamy taki mecz jak ten i dziś wieczorem oddajemy 19 punktów, ale zazwyczaj oddajemy 15 i sami zdobywamy 17, prawda?” Pielęgniarka skończyła. „Więc to tak, jakbyśmy mogli to w pewnym sensie zrównoważyć, ale po prostu dziś wieczorem nie znaleźliśmy żadnego z drugiej strony. Więc z pewnością, prawdopodobnie był to decydujący czynnik w grze”.
Sixers będą chcieli odrobić straty, gdy w poniedziałek na wyjeździe zmierzą się z Charlotte Hornets.
Ten artykuł pierwotnie ukazał się na Sixers Wire: Joel Embiid, Sixers reagują na trudności po ciężkiej porażce u siebie z Knicks


















