Ministrowie nie przeprowadzili szczegółowej oceny skutków zniesienia opłata za paliwo zimowe od milionów emerytów, jak przyznał Downing Street.
Keira StarmeraZastępca rzecznika powiedział, że jedyną oceną dokonaną przed ogłoszeniem polityki była standardowa ocena prawna potencjalnego wpływu na równość.
Oznacza to, że potencjalny wpływ na wskaźniki zachorowalności i umieralności wśród osób starszych nie został formalnie oceniony.
Poproszona o potwierdzenie, że nie przeprowadzono szerszej oceny mającej na celu ustalenie, ilu dotkniętych tym problemem emerytów może mieć problemy zdrowotne i w związku z tym być narażonych na ryzyko, powiedziała: „To prawda”.
Rzecznik dodał, że zamiast tego skupiono się na zachęcaniu uprawnionych emerytów do szukania pomocy.
Pan Keira Starmera został oskarżony o „ukrywanie” wpływu działań rządu opłata za paliwo zimowe cięcia w starciu z byłym premierem Rishi Sunak podczas pytań do premiera w środę.
Premier i jego ministrowie zostali skrytykowani za nieopublikowanie dokumentu, który spowoduje zmniejszenie liczby emerytów otrzymujących zasiłek w wysokości do 300 funtów o 10 milionów, z 11,4 miliona do 1,5 miliona.
Partia Pracy argumentowała, że posunięcie mające na celu zaoszczędzenie ponad 1 miliarda funtów w tym roku jest konieczne, aby pomóc w rozwiązaniu „22-miliardowej czarnej dziury” w finansach publicznych pozostawionej przez poprzednią administrację konserwatystów.
W przemówieniu wygłoszonym podczas pytań do premiera pan Sunak wezwał sir Keira do opublikowania oceny skutków płatności na opał zimowy zależnych od dochodów.
Powiedział: „Wiemy, dlaczego ukrywa ocenę wpływu. Wcześniejsza analiza Partii Pracy twierdziła, że ta polityka może spowodować 3850 zgonów.
„Czy zatem liczby podane w jego ocenie skutków są wyższe czy niższe?”
Sir Keir odpowiedział: „Podejmujemy tę decyzję, aby ustabilizować gospodarkę. Oznacza to, że możemy zobowiązać się do potrójny zamek.
„Podejmując zobowiązanie potrójny zamek możemy upewnić się, że płatności emerytura państwowa są wyższe, a co za tym idzie, w kieszeniach emerytów zostaje więcej pieniędzy, mimo że musimy podjąć trudne działania.
„Ale on chodzi i udaje, że wszystko jest w porządku. To jest argument, którego próbował w wyborach i dlatego on tam siedzi, a my tutaj”.


















