Sir Keir Starmer był posłem przez zaledwie rok, kiedy David Cameron zaoferował Jeremy’emu Corbynowi, że słynna matczyna porada: „Załóż odpowiedni garnitur, wykonaj krawat i zaśpiewaj hymn narodowy”. W tym czasie Starmer był nowicjuszem politycznym, lewicowym prawnikiem z północy Londynu, nowo wybranym i uczącym się lin pod rządami Corbyna, jego sąsiada okręgowego i sojusznika ideologicznego. Wiernie służył jako minister imigracji cienia, a następnie cień Brexit Sekretarz. Ich polityka została wyrównana.
Podczas swojej kampanii przywódczej Starmer nazwał nawet Corbyna „moim przyjacielem”, co jest słabo starzejącym się, biorąc pod uwagę, jak szybko zdystansował się, gdy ambicja się pojawiła. W dążeniu do szacunku politycznego i władzy Starmer rzucił swojego starego mentora pod autobus.
Szybko do przodu, a Starmer stał się mężczyzną, którego matka Cameron może zatwierdzić.
Podjął radę do serca i biegał z nią. Nosi garnitur. Śpiewa hymn. Owinę się w flagę i wykonuje pantomimę patriotyzmu. Ale pod kostiumem niewiele się zmieniło.
To jest Jeremy Corbyn zrebranded: bardziej dopracowany, bardziej ostrożny, ale napędzany przez te same instynkty ideologiczne.
Przykładem jest przegląd strategicznego obrony w tym tygodniu. Żadnego odważnego myślenia, bez poważnej nowej inwestycji, tylko powtórka konserwatywnych programów, zniszczona i przepakowana, aby wyglądać jak coś nowego.
Obiecuje poprawić mieszkania dla rodzin wojskowych, brzmią dobrze, ale nie są poparte nowymi finansami lub świeżymi pomysłami.
Tymczasem weterani Irlandii Północnej są podatni na ściganie za ich służbę, nawet gdy byli terroryści stają się mniejsi. Zdrada ubrana w czerwono, biały i niebieski.
Potem jest umowa Wysp Chagos. Miliardy funtów w przekazanych pieniędzy podatników, brytyjska suwerenność po cichu poddała się.
Świat obserwuje, a przeciwnicy Wielkiej Brytanii nie będą oszołomieni. Wiedzą dokładnie, kto jest odpowiedzialny: Corbyn w garniturze, z lepszym krawcem i lepszym PR.
A teraz prawdziwy program zaczyna się pokazywać. Pojawia się cicha wojna, nie z hasłem, ale z polityką.
Cele są znane: emeryci, rolnicy, właściciele małych firm, samozatrudnione i rodziny, które poświęcają się wysyłanie dzieci do szkół prywatnych.
Jeden po drugim są one zaznaczeni z listy hitów. Podatek tutaj. Reforma tam. Retoryka zmiękczyła, ale zamiar jest jasny. To redystrybucja i zemsta w mądrzejszym garniturze.
Jest to rodzaj transformacji, o której oryginalny Corbyn, niechlujny, tępy, niewykrobany, mógł tylko marzyć.
Starmer robi, co Corbyn nigdy nie mógł: włożyć tę samą ideologię w działanie, ale maskując ją w patriotyzmie, pragmatyzmie i wypolerowanym dźwięku.
Garnitur pasuje. Hymn gra. Ale program pod spodem nie zmienił się, a wyborcy dobrze zrobiliby obok kostiumu.

















