FORT COLLINS, Kolorado – Travis Hunter zbiegł z boiska po Sobotni mecz przeciwko Colorado State i zatrzymał się, żeby rozdać autografy fanom.

Jeden z nich rzucił mu kask Colorado, aby podpisał go z pierwszego rzędu w polu punktowym. Inni rzucali mu koszulki i sprzęt, każdy licząc na kawałek tego, co wydarzyło się tutaj na Canvas Stadium – kolejny wirtuozersko zagrany futbol od gwiazdy pokolenia w wygranym 28-9 meczu Colorado Bawoły.

Po meczu jego trener, Deion Sandersnazwał Huntera „fenomenalnym”, jak zawsze. Jego rozgrywający, syn Shedeur Sanders, powiedział, że „nie ma żadnego sufitu” dla umiejętności Huntera.

Ale nawet sam Hunter przyznał, że ma swoje granice po złapaniu 13 podań na 100 jardów, zdobyciu dwóch przyłożeń, wykonaniu pięciu szarż i złapaniu jednej przechwyconej piłki. W pewnym momencie w czwartej kwarcie gwiazda Buffs grająca w obu kierunkach wyłączyła się z gry, aby złapać oddech po tym, jak dogonił gracza Colorado State od tyłu.

Source link