Hiszpania pogrążyła się w „kryzysie” po drastycznym spadku liczby turystów spowodowanym „przepełnieniem” popularnych kurortów.
Podczas pandemii turystyka krajowa w Hiszpanii gwałtownie wzrosła. Ale gdy miejscowi nadrabiają stracony czas, wracają do zagranicznych wakacji.
Dane pokazują, że liczba turystów krajowych spadła w pierwszych siedmiu miesiącach 2024 r. w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej.
Według hiszpańskiego dziennika El Pais liczba turystów krajowych wzrosła z 41,37 mln między styczniem a lipcem 2023 r. do 40,98 mln w tym samym okresie w 2024 r.
Gazeta twierdzi, że jest to częściowo spowodowane tym, że Hiszpanie ponownie decydują się na zagraniczne wakacje, CovidKryzys z -19 jest już odległym wspomnieniem.
Winę za to ponoszą także rosnące ceny w Hiszpanii, wywołane popytem ze strony zagranicznych turystów, a także przepełnienie popularnych miejsc turystycznych przez turystów z zagranicy.
Według dziennika El Pais średnia cena w restauracjach i innych lokalach gastronomicznych wzrosła w tym roku o 18 procent, podczas gdy w 2023 roku wzrost wyniósł zaledwie 13 procent.
Tymczasem koszty zakwaterowania wzrosły w tym roku o 52 procent, w porównaniu do 45 procent w 2023 roku. I wreszcie fale upałów, które stają się coraz częstsze latem w Hiszpanii, również odpowiadają za zmianę nawyków.
Hiszpanie rezygnują z takich destynacji jak Katalonia, Wyspy Kanaryjskie i Andaluzja, a zamiast tego wybierają chłodniejsze klimaty na północy kraju.
Z drugiej strony liczba wizyt zagranicznych nadal rośnie – w ciągu pierwszych siedmiu miesięcy 2023 r. Hiszpanię odwiedziło 47,67 mln turystów zagranicznych, podczas gdy w analogicznym okresie w 2024 r. liczba ta wyniosła 53,38 mln.
W rzeczywistości rok 2023 był rekordowym rokiem dla turystyki w Hiszpanii, z 85,17 milionami turystów zagranicznych i 72,43 milionami turystów krajowych. Liczby sugerują, że rok 2024 ustanowi nowy rekord dla zagranicznych wizyt turystycznych.


















