Marzenia brytyjskich urlopowiczów o wyjeździe na początku września legły w gruzach w ten weekend, gdy drobna awaria na jednym z najbardziej ruchliwych lotnisk w Europie sprawiła, że ​​pasażerom doradzono porzucenie planów podróży na kilka godzin przed odlotem.

Lotnisko Gatwick był miejscem chaosu w niedzielę, gdy podróżni uwikłali się w to, co zostało opisane jako „koszmarny” weekend dla branży lotniczej, a „nieobecność personelu z krótkim wyprzedzeniem” została podana jako przyczyna odwołania około 100 lotów tylko tego dnia. Zamieszanie nie zaczęło się tam; nastąpiło tuż po dalszym zamieszaniu w piątek i sobotę, wywołanym nagłym odwołaniem 160 lotów krótkodystansowych przez British Airways, co doprowadziło pasażerów do wściekłości.

Aż dwie trzecie z tych odwołanych w ostatniej chwili lotów w niedzielę dotknęło klientów easyJet, a ta tania linia lotnicza uważa Gatwick za swój główny cel podróży w Wielkiej Brytanii. lotnisko. Konsekwencje były dotkliwe: około 15 000 osób straciło początek wakacji, a linie lotnicze musiały zmierzyć się z milionowymi stratami finansowymi w okresie, który zwykle jest szczytem zysków.

Zakłócenia nie ograniczały się do lotów krajowych; podróżni międzynarodowi również zostali mocno dotknięci. Wczasowicze z loty powrotne z takich miejsc jak Kreta, Neapol, Lizbona, Faro, Paryż, Genewa i Belfast musieli szukać alternatywnych tras powrotu.

Do międzynarodowych problemów doszła również informacja z The Independent, że ucierpiały także dalekodystansowe połączenia do USA, a loty do Tampy i Las Vegas pozostały uziemione – donoszą Birmingham na żywo.

W oświadczeniu wyjaśniającym prostą przyczynę niedzielnych zamieszek NATS stwierdził: „Ograniczenia te są spowodowane krótkotrwałą nieobecnością personelu wieży kontroli ruchu lotniczego, a także stanowią dodatek do istniejących już ograniczeń wprowadzonych z powodu niekorzystnych warunków atmosferycznych w Wielkiej Brytanii i Europie.

„Przepraszamy szczerze za niedogodności i ściśle współpracujemy z lotniskiem i liniami lotniczymi, aby zminimalizować zakłócenia”.

Chaotyczne sceny nie są niczym nowym dla pasażerów lotniska Gatwick; przypadki odwołań lotów z powodu problemów kadrowych zdarzały się już w zeszłym roku oraz w czerwcu tego roku.

Zrozpaczony podróżny, który miał lecieć w niedzielę wieczorem, przekazał ciężar finansowy i irytację spowodowaną odwołaniami. W wywiadzie dla PocztaOnline, powiedzieli: „To absolutny koszmar. Jutro mam być w pracy, a teraz może będę musiał wziąć dodatkowy dzień urlopu.

„Już ruszyłem na lotnisko, gdy EasyJet poinformował, że lot jest opóźniony. Nie mogę uzyskać zwrotu pieniędzy za pociąg i teraz straciłem ponad 240 funtów.

„EasyJet również powiedział, że nie było wystarczającej liczby kontrolerów ruchu lotniczego z powodu choroby. Następnie ostatecznie odwołali lot z powodu złej pogody w Londynie. Lot miał wystartować dopiero o 21:00 tego wieczoru i oczywiście nie było numeru telefonu, pod który można było zadzwonić z EasyJet.

„To nie tak, że burze były niespodzianką, to po prostu takie irytujące. Gdyby ułatwili znalezienie alternatywy, byłoby lepiej, ale teraz musiałem wydać kolejne 130 funtów, żeby dostać lot z innego lotniska jutro wieczorem”.

Rzecznik easyJet skomentował: „Niedobory kadrowe kontroli ruchu lotniczego NAT na lotnisku Gatwick doprowadziły do ​​znacznego ograniczenia przepływu pasażerów we wszystkich liniach lotniczych, co skutkuje utrudnieniami w lotach do i z lotniska. Lotnisko Gatwick mogą wystąpić zakłócenia, w tym odwołania niektórych lotów.

„Jesteśmy niezmiernie rozczarowani, że klienci po raz kolejny ucierpieli z powodu tej sytuacji. Choć nie mamy na to wpływu, przepraszamy za wszelkie niedogodności.

„Robimy wszystko, co możliwe, aby zminimalizować wpływ zakłóceń i powiadomiliśmy osoby, których loty zostały odwołane, o możliwościach zmiany rezerwacji lub otrzymania zwrotu pieniędzy, a także zapewniamy zakwaterowanie w hotelu i posiłki, jeśli jest to wymagane”.

Source link