Liverpool zapewnił sobie zwycięstwo 1:0 w Premier League nad Nottingham Forest dzięki dramatycznej interwencji Alexisa Mac Allistera w końcówce meczu, który ostatecznie przerwał zacięty mecz na City Ground.
Przez długie odcinki meczu nigdy nie wydawało się, że o zwycięstwie zadecyduje jakość, ale chaos. Dokładnie tak to się potoczyło, gdy reprezentant Argentyny zareagował najszybciej w polu karnym w 97. minucie.
Reklama
Główka Virgila van Dijka została obroniona, a Mac Allister odbił się zaledwie chwilę po tym, jak wykluczono kolejną próbę ataku. BBC Sport – relacjonuje, pozostawiając podróżujących kibiców najpierw świętujących, potem czekających na VAR, a na koniec znów świętujących.
Chaotyczny występ Liverpoolu przed bramką w końcówce meczu
Mecz rozpoczął się źle jeszcze przed rozpoczęciem, ponieważ Florian Wirtz doznał kontuzji na rozgrzewce i patrzył z ławki z widoczną frustracjązmuszając Curtisa Jonesa do składu w podstawowej jedenastce i natychmiastowych przetasowań taktycznych.
Dominik Szoboszlai początkowo zastępował prawego obrońcę, po czym Arne Slot zmienił ustawienie, co podsumowało występ pozbawiony rytmu i kontroli.
Reklama
Liverpool miał problemy z utrzymaniem się przy piłce, połączeniem pomocy z atakiem i wywierał bardzo niewielką presję przez całe dziewięćdziesiąt minut.
Mo Salah został zmieniony w drugiej połowie zareagował krzywym uśmiechem i potrząśnięciem głowąchociaż rzeczywistość była taka, że nie miał żadnych skarg, ponieważ mecz w dużej mierze minął zarówno jego, jak i Cody’ego Gakpo.
Nastolatek Rio Ngumoha w swoim epizodzie wniósł więcej ataku do ataku, niż to było możliwe dla wyjściowych napastników przez większą część meczu.
Wyraźnie odczuliśmy także nieobecność Alexandra Isaka i Wirtza, podczas gdy na ławce rezerwowych brakowało oczywistych zmian w grze w meczu, który tego potrzebował.
Reklama
Mac Allister decydujący pomimo cichego ogólnego wyświetlacza
(Zdjęcie: Carl Recine/Getty Images)
Ogólne liczby Maca Allistera były skromne, ale wymowne.
(Źródło: zawodnika)
Nikt w czerwieni tak naprawdę nie zdominował meczu, a mimo to 27-letni argentyński pomocnik i tak odegrał decydującą rolę w decydującym momencie.
Miał także swój wkład w defensywie, zdobywając sześć bramek i dwa udane odbiory, co odzwierciedlało chaotyczny charakter zawodów, a nie kontrolowany występ Liverpoolu.
Gdybyś musiał zgadywać, która drużyna nie grała w środku tygodnia, nie wybrałbyś nas, ponieważ Forest wyglądał ostrzej, zdobywał więcej drugich piłek i częściej groził.
Reklama
Szczególnie druga połowa była powolna, przerywana i pełna napięcia, ale ostatecznie liczyły się punkty, a nie widowisko.
Liverpool ma teraz zrównaną liczbę punktów z zespołami znajdującymi się w pobliżu pozycji w Lidze Mistrzów i choć występ nie zostanie na długo w pamięci, wynik na pewno tak zostanie, ponieważ takie mecze często kształtują sezon bardziej niż wygodne zwycięstwa.
POBIERZ OFICJALNĄ APLIKACJĘ KOP, ABY POBRAĆ WSZYSTKIE NAJNOWSZE I NAJNOWSZE AKTUALIZACJE – PROSTO DO SWOJEGO TELEFONU! NA JABŁKO & GOOGLEPLAY