Jeden słaby występ, nawet tak późno w sezonie, podczas zaciętego wyścigu o dziką kartę, można uznać za jeden z takich wieczorów. Ale nie dwa.

po paskudna porażka 8-4 w Milwaukee z Brewers w piątkowy wieczórnagle trudno nie myśleć Mets grają ostro, czując presję posiadania tak dużej liczby graczy, podczas gdy liczba gier ogranicza się do zaledwie kilku.

W pewnym sensie dwie ulewy w tym tygodniu wydawały się być odskocznią dla Metsów, dając im szansę na zdobycie dzikiej karty w innym miejscu niż Atlanta, miasto tak wielu niepokojących porażek i miejsce, w którym wyglądali płasko Wtorkowa noc.

Może się jednak zdarzyć, że Brewersowie są ich najgorszym koszmarem.

W końcu mają teraz przeciwko nim 0-4, cofając się do meczu otwierającego sezon na Citi Field. I chociaż Mets z pewnością są w znacznie lepszej sytuacji jako zespół przez te wszystkie miesiące, jeśli chodzi o pojedynek, niewiele się zmieniło.

Oznacza to, że Brewers to nieznośna banda grinderów o małej mocy gwiazd, którzy wprowadzają piłkę do gry, kradną bazy, dobrze grają w obronie i w dużym stopniu polegają na jednym z najlepszych byków w głównych ligach w tym sezonie.

W piątkowy wieczór osiągnęli to wszystko, a nawet więcej, a przede wszystkim ukradli sześć baz, nie dając się przyłapać, i łącznie w sezonie osiągnęli wynik 14 z 14 przeciwko Mets.

Jako taki Franciszka Lindora powiedział reporterom po meczu, że w piątkowy wieczór „zostaliśmy pokonani” we wszystkich fazach meczu.

Nie, nie uderzyły, szczególnie w sprzęgło. Nie rzucali, nawet z asem na kopcu. I popełniali błędy w defensywie.

Oni także zaginiony Francisco Alvareza do kontuzji plecówkiedy opuścił boisko w siódmej rundzie po wpadnięciu do trzeciej bazy i prawdopodobnie dopiero w sobotę dowie się, czy będzie dostępny.

Faktycznie, Carlosa Mendozy mógłby pokusić się o zagranie Luisa Torrensa nawet jeśli z Alvarezem wszystko w porządku. Torrens jest znacznie lepszy w wyrzucaniu biegaczy i musi być lepszy w blokowaniu narzutów niż Alvarez, który w piątkowy wieczór został oskarżony o podanie piłki i nie był w stanie zablokować też dwóch dzikich rzutów.

Jednak choć w piątkowy wieczór wyglądało to źle, nawet zatrzymanie trwającej gry jest sprawą drugorzędną. Ich przemiana w tym sezonie była spowodowana znakomitym rzucaniem na początku i składem, który czasami był nierówny, ale przeważnie głęboki i niebezpieczny.

Nic z tego nie znalazło potwierdzenia w dwóch porażkach w tym tygodniu.

To była jedna rzecz Luis Severino rozpocząć tak sobie we wtorek wieczorem w Atlancie. To było coś zupełnie innego Seana Manaeiktóry przez dwa miesiące legalnie rzucał jak as, nagle w piątek pierwszej rundy stracił przytomność i poddał się w turnieju wielkoszlemowym Rhysa Hoskinsa co zmieniło oblicze gry.

Aby być uczciwym, Manaea wydawał się zostać ściśnięty przez sędziego bazy domowej Ramona De Jesusa (który ostatecznie wyrzucił Mendozę) w pierwszej rundzie i był tym wyraźnie sfrustrowany. Miał powody sądzić, że trafił na szczyt strefy po szybkiej piłce z dwoma uderzeniami do Hoskinsa, ale nie został sprawdzony.

Ale to wciąż jego wina, że ​​w końcu trafił szybką piłkę na wynik 3-2, która Hoskins wbiła głęboko w ziemię.

Tym bardziej, że jak zauważył Jerry Blevins z SNY w programie pomeczowym Metsów, kwestionując kolejność narzutów Manaei, leworęczny rzucił pięć prostych szybkich piłek do pałkarza, który zarabiał na życie miażdżąc szybkie piłki lewicowców.

Jednak poza tym wszystkim Manaea nie był tym samym facetem, który był tak dominujący. Nie miał swojej dobrej szybkiej piłki, tej, która od czasu adopcji przewyższała pałkarzy Chrisa Sale’adostawa broni bocznej w lipcu.

„Szybka piłka nie miała życia na górze (w strefie uderzenia)” – powiedział później Mendoza.

Manaea powiedział reporterom, że z jakiegoś powodu szybka piłka bardziej opadała niż zwykła wysoka jazda. Zapytany dlaczego, Manaea potrząsnął głową i odpowiedział: „Nie wiem”.

To była taka noc. Leworęczny przetrwał do czwartej partii, ale tak naprawdę nigdy niczego nie wymyślił, zarządzając tylko jednym uderzeniem.

I tak ciężar powrotu do gry spadł na ofensywę Metsów, a przeciwko temu wydawało się, że jest to wykonalne Frankiego Montasaczeladnik praworęczny, który w przeszłości miał problemy z kontrolą i popełniał zbyt wiele błędów w rzutach.

Jednak jedyną szkodą, jaką Metsowie mogli mu wyrządzić w ciągu czterech rund, były dwa runy u siebie Marka Windsa. Resztę załatwił Bullpen The Brewers, rozpoczynając od trzech bezbramkowych rund innego czeladnika, Joe Rossa.

Zwłaszcza uderzający Metsa Pete’a Alonsowyglądał na zdenerwowanego, przez całą noc gonił za rzutami, co doprowadziło do łącznie 11 strikeoutów, w tym siedmiu od Vientos, Alonso i Brandona Nimmo.

Lindor po powrocie na boisko spisał się nieźle, notując dwa pojedyncze występy i pięć występów na boisku, co powinno napawać optymizmem. Rzeczywiście wyglądał na sztywnego podczas zatrzymania i odbił kilka rzutów przy rutynowych piłkach po ziemi, przyznając, że pochylanie się obciąża jego plecy, więc być może Mendoza powinien rozważyć wystawienie go na DH i grę Luisangel Acuna w skrócie.

Zobaczymy. Jose Quintana dostanie piłkę w sobotę i być może będzie stoperem.

Ale co więcej, Mets potrzebują iskry. Co więcej, muszą udowodnić, że poradzą sobie z presją i nie udławią się tak, jak pod koniec sezonu 2022.

Nie chciałem powiedzieć, że po jednej płaskiej porażce w Atlancie wyglądało to aż nazbyt znajomo. Ale teraz na pewno tak jest.

Source link