Kobieta podzieliła się bolesną historią o tym, jak jej partner został wysłany do domu z A&E z Gavisconem, tylko po to, by tragicznie zmarszczyć kilka dni później z powodu poważnego stanu, który, jak się jego zdaniem jest często pomijany.
David Burgess, 52, ze sprzedaży w Greater Manchester, nagle zachorował 24 kwietnia tego roku, doświadczając intensywnego bólu w żołądku iz powrotem. Konsultant ds. Rekrutacji prawnej, znany jako zdrowy, pracowity i „twardy”, rzadko potrzebował pomocy medycznej.
Następnego dnia jego partnerka Sandra O’Hagan, 56, zabrała go do A&E w szpitalu Wythenshawe. Tam zdiagnozowano u niego zapalenie błony śluzowej żołądka – stan zapalny podszewki żołądka – i zalecił przyjęcie Gaviscona.
Został wypisany tego samego dnia.
Sandra stwierdziła: „Ponieważ to lekarz, który myślisz, cóż, to musi być słuszne. To nie może być tak poważne, albo nie wysyłaliby go do domu. Patrząc wstecz, dlaczego im zaufaliśmy? Ale po prostu tak”.
Objawy Davida trwały w ciągu najbliższych kilku dni. Trudno mu było jeść, brakowało energii, a jego oddech pogorszył się.
1 maja, sześć dni po pierwszej wizycie, wrócił do A&E. Testy ujawniły, że cierpi na rozwarstwienie aorty – łzę głównej tętnicy ciała, która przenosi krew z serca do reszty ciała.
Natychmiast został zabrany do operacji, ale lekarze ostrzegali, że jego szanse na przeżycie wyniosły zaledwie 30%. Po dwóch głównych operacjach jego stan dodatkowo spadł.
Jego serce i narządy zaczęły zawodzić, a skan mózgu pokazał, że doznał kilku mini udarów.
10 maja, otoczony przez Sandrę, jego rodziców i ukochanych członków rodziny, podjęto niszczycielską decyzję o wyłączeniu jego podtrzymania.
Sandra powiedziała: „Po prostu pomyślałem: jak to się dzieje? Poszedł do A&E prawie tydzień temu, a oni wysłali go do domu. To było tak nieoczekiwane – jak koszmar. W jego ostatnim dniu wszyscy tam wszyscy byliśmy. Powiedzieli nam, że będzie okrutne, jak zrobili wszystko, co mogli.”
Zaufanie charytatywne z sekcji aorty stwierdza, że około 2000 osób zginęło rocznie z powodu stanu w Wielkiej Brytanii, przy czym około jeden w trzech przypadkach jest źle zdiagnozowany.
Organizacja charytatywna utrzymuje, że co tydzień można było zachować 10 osób, jeśli stan został zidentyfikowany wcześniej.
Sandra prowadzi teraz postępowanie prawne przeciwko Manchester University NHS Foundation Trust, a wsparcie z prawem prawnym.
Ona prowadzi również kampanię, aby zwiększyć świadomość stanu, który opisuje jako „latanie pod radarem”.
Dodała: „Z Davidem, kiedy go odesłali, to była jego jedyna szansa. Musiał zostać tam zdiagnozowany, a następnie przetrwać. Ludzie muszą wiedzieć o tym stanie, a lekarze muszą być lepiej przeszkoleni, aby go dostrzec”.
Płacając hołd, Sandra przedstawiła Dawida jako współczujący, sprytny i humorystyczny.
Zapalony entuzjasta winylowy i okazjonalny rowerzysta, uwielbiał swoją karierę i „nigdy nie wziął dnia wolnego”. Manchester University NHS Foundation Trust wyraził: „Oferujemy nasze szczere kondolencje rodzinie i przyjaciołom pana Burgessa. Podejmujemy przegląd jego opieki i podzielamy się z rodziną i koronerem”.