Pierwszy mecz przedsezonowy Red Wings u siebie rozegrają w piątkowy wieczór i zmierzą się z tą samą drużyną z Chicago, którą pokonali na wyjeździe w środę wieczorem. I choć mecze przedsezonowe służą zarówno zebraniu informacji o zawodnikach, jak i bezpośrednim zwycięstwu, liczba zawodników NHL w składach obu drużyn powinna zapewnić dobry mecz.
Oto, na co warto zwrócić uwagę podczas przedsezonowego wydarzenia.
Składy
Grupa z Detroit to inna obsada niż grupa, która pojawiła się w Chicago na początku tego tygodnia. Należy pamiętać, że William Lagesson, pozyskany jako wolny agent, faktycznie będzie grał obok Tuomisto w tym składzie.
Pierwsza w tym sezonie jazda na lodzie LCA dla rolek AM:
Tarasenko Compher Berggren
Rasmussena Coppa Fischera
Snively Danielson Chiasson
Ratcliffe Lombardi AnnaszChiarota Seidera
Sąd Wallindera
Wallinder ViroLyon, Talbot, Bednar pic.twitter.com/Goi8aCfRXw
— Sam Stockton (@_samstockton) 27 września 2024 r
W grę wchodzi znany perspektywiczny Nate Danielson, a tymczasem 11 z 21 wymienionych graczy grało w zeszłym sezonie w meczach NHL. To silna grupa i powinno wiele powiedzieć o tym, kto w tej grupie wyróżnia się.
W przypadku Chicago linie będą wyglądać mniej więcej tak:
Tak wygląda mniej więcej skład Blackhawks na jutrzejszy mecz w Detroit:
Lardis-Nazar-Reichel
Slaggerta-Spellacy-Smitha
Dach-Guttman-Hayes
Sanforda-Ludwińskiego-AndersonaKorczyński-Brodie
Allana-Creviera
Phillips-StrandSoderbloma
Gaudreau— Ben Pope (@BenPopeCST) 26 września 2024 r
W grupie Blackhawks znajduje się znacznie więcej debiutantów i perspektywicznych zawodników. Jest to norma dla podróżujących drużyn w okresie przedsezonowym, więc nie zdziw się tym.
Obowiązkowe osiągnięcia: James Guillory – USA TODAY Sports
Two Bramkarze NHL w akcji
Walka bramkarzy Red Wings trwa. Tym razem Alex Lyon rozpocznie mecz i rozegra dwie tercje, a rywalizację zakończy nowicjusz Cam Talbot. W tej chwili ci dwaj bramkarze wydają się być najlepszymi opcjami Detroit w siatce, a te występy pozwolą dobrze zobaczyć, co mogą wnieść do tabeli.
Lyon był starterem w zeszłym sezonie, notując 21-18-5, notując średnią 3,05 gola i procent oszczędności na poziomie 0,904. Obronił 2,1 gola powyżej oczekiwań, co plasowało go na 19. miejscu wśród bramkarzy, którzy rozegrali ponad 40 meczów. Jednak statystyki te są zakłócane przez passę 10 osobistych porażek w marcu, co ukrywa jego dominację w niektórych momentach sezonu. Mianowicie, to był styczeń, kiedy uzyskał bilans 8-2-2 z procentem obron na poziomie 0,923 i średnią 2,54 goli. Biorąc jednak pod uwagę, że w zeszłym sezonie rozegrał 44 mecze, co niemal podwoiło jego liczbę występów w ciągu ośmioletniej kariery zawodowej, Lyon wyciągnął z poprzedniego roku wiele, co przygotowuje go na przydatną opcję w przyszłości.
„Rywalizacja, rywalizacja, pewność siebie, może nawet trochę odporności psychicznej” – powiedział w czwartek trener Red Wings Derek Lalonde o tym, co Lyon wyciągnął z poprzedniego sezonu. „Nigdy nie dostawałem takich minut na tym poziomie, może przekroczył dla niego jakiś próg i zyskał takie spojrzenie, w którym wygląda na bardzo pewnego siebie. Prawie można go odczytać. Widać, że pod koniec stracił trochę tej pewności siebie, może po prostu jestem trochę zmęczony.”
Mając ponownie trzech bramkarzy NHL w składzie, być może Lyon nie będzie musiał grać tak dużo. W tym przypadku obecność Talbota w miksie jest ogromną korzyścią. Inny powracający bramkarz Red Wings, Ville Husso, wciąż wraca do tempa gry po tym, jak w zeszłym sezonie wyleczył dwie kontuzje dolnej części ciała. Talbot to ubezpieczony zawodnik, a mimo tego, że ma 37 lat, nadal jest dobrym bramkarzem.
W zeszłym sezonie Talbot rozegrał 54 mecze dla Los Angeles, kończąc sezon zasadniczy z wynikiem 27-20-6 i statystyką na poziomie 0,913/2,50. Wśród bramkarzy, którzy zagrali w 40 lub więcej meczach, Talbot zajął dziewiąte miejsce z 10,7 straconymi bramkami powyżej oczekiwań. Udało mu się nawet wystąpić w meczu All-Star. Choć być może wkracza na teren, na którym wiek wymusza regresję, Talbot jeszcze nie zwolnił tempa.
(Przeczytaj wszystko na ten temat: Analiza głębokości organizacyjnej bramkarza Red Wings przed obozem treningowym)
Pytaniem jest, czy Talbotowi uda się powtórzyć ten sukces za znacznie słabszą drużyną defensywną w Detroit. Dzisiejszy wieczór daje pierwszy prawdziwy wgląd w odpowiedzi.
Pierwsze spojrzenie na Tarasenkę
Władimir Tarasenko był w tym roku największą darmową agencją w Detroit. Zadebiutuje w barwach Red Wings w pierwszej linii piątkowego meczu.
Tarasenko natychmiast dodaje doświadczenia i ofensywy do atakującej drużyny, która poza sezonem straciła dużą część w postaci Davida Perrona. Tarasenko znany jest ze swoich potężnych strzałów, które w jego karierze w NHL 293 razy trafiały do siatki. Jednak z wiekiem dodał także rodzaj wielowarstwowej gry „B” – sprawdzanie i wygrywanie zmian, które zaowocowało dwoma pierścieniami Pucharu Stanleya na palcach – co sprawia, że Detroit jest podekscytowane tym, co może przynieść.
Weźmy przykład Dylana Larkina, który widział, jak bardzo Tarasenko może pomóc Red Wings, kiedy oglądał, jak w czerwcu zdobywał z Florydą Puchar Stanleya. „Vladdy mnie zachwycił. Tylko jego zaangażowanie i to, jak mocno grał” – powiedział Larkin 18 września. „Grał na ich trzeciej linii i kończył kontrole, widać było po prostu jego wolę zwycięstwa. I rozmawiał z ( Patrick Kane) tego lata wspomniał mi o tym… Więc to ogromny dodatek.
Wtapiając się w obecną ofensywną drużynę Detroit, Tarasenko wnosi wiele cech, które dodają zmarszczek i pogłębiają umiejętności do sześciu najlepszych kombinacji, jakie Red Wings mogą wymyślić. Jego strzał daje kolejną szansę na zdobycie bramki za Alexem DeBrincatem; jego przewidywanie wnosi podobny element jak Lucas Raymond; a jego doświadczenie dodaje wiedzy weterana w sposób podobny do mądrości Kane’a. Może zająć wiele różnych miejsc w pierwszej szóstce. To właśnie te dwa ostatnie szczegóły ekscytują Lalonde.
„Daję mu trochę uznania, prawdopodobnie ewoluował w swojej karierze, w której był gościem grającym wyłącznie w ataku, może trochę skłaniał się do ataku” – powiedział Lalonde w piątek po treningu. „Myślę, że widział trochę wygrywania, jak wygląda zwycięstwo, a oglądając go na Florydzie w zeszłym roku, jest w F3, jest nad krążkiem. Miejmy więc nadzieję, że może wnieść do nas trochę tego, ponieważ jest to obszar, na którym prawdopodobnie będziemy się skupiać. musimy rozwijać się jako grupa.”
W tej chwili wydaje się, że Tarasenko będzie w drugiej linii wraz z Kane’em na rozpoczęcie sezonu, ale Kane nie zagra w piątek. Tak więc Tarasenko zadebiutuje naprzeciwko Jonatana Berggrena, gracza, który oferuje podobny styl, jeśli nie na tym samym poziomie co Kane. Nie będzie to dokładne spojrzenie na to, co Tarasenko może wnieść w kontekście swoich kolegów z linii, ale powinno dać wskazówkę, w jakim kierunku zmierza w sezonie.
Obowiązkowe źródło: obrazy Briana Sevalda-Imagn
Moritz Seider i Ben Chiarot wspólnie budują doświadczenie
Najlepszą parą Red Wings występującą w obu piątkowych meczach przedsezonowych będą Ben Chiarot i Moritz Seider. Chociaż Lalonde podkreślił, że nie czyta zbyt wiele o kombinacjach linii, wydaje się, że jest to również najprawdopodobniej najlepszy duet w tym sezonie. Po wspólnej grze przez kilka ostatnich dwóch sezonów Chiarot i Seider wykorzystują bogate wspólne doświadczenie. Mamy nadzieję, że to doświadczenie sprawi, że razem będą bardziej skuteczni.
„Myślę, że przez lata nauczyłem się, że po prostu nie komplementujesz drugiego faceta. Po prostu grasz w swoją grę, a on gra w swoją grę” – powiedział Chiarot w piątek. „Z biegiem czasu, podczas obozu i przez te wszystkie lata, zagraliśmy ze sobą całkiem przyzwoicie. Wiemy, czego się od siebie spodziewać. Wiem, co on będzie próbował zrobić w większości sytuacji i myślę, że ma dobrze przeczytać o tym, co zamierzam zrobić.”
Kiedy Chiarot po raz pierwszy dołączył do Red Wings, wizja była taka, że on i Seider będą stanowić najlepszą parę. Ale problemy pojawiły się wcześnie. On i Seider byli jednymi z najmniej skutecznych jednostek w Detroit, kończąc sezon 2022–23 ze skromnym oczekiwanym udziałem bramek wynoszącym 44,4%, tracąc przy tym 2,66 gola na 60, jak śledził Moneypuck. Zaraz po debiutanckim sezonie Seidera, który zwyciężył w Calder, wielu fanów związało te zmagania z Chiarotem.
Słusznie czy źle, kiedy Jake Walman i Seider zagrali razem, wystartowali jako jedna z lepszych par w Detroit. Parę Chiarot-Seider przełożono na półkę aż do końca poprzedniego sezonu, kiedy Jake Walman wypadł ze składu z powodu kontuzji. Wyniki statystyczne po raz kolejny były słabe — oczekiwany udział bramek na poziomie 43,1% i 2,98 goli na 60 w porównaniu z poprzednią kampanią. Miało to jednak miejsce w kontekście trudniejszego użytkowania i były to również najlepsze liczby spośród wszystkich spójnych par Seidera.
Zatem teraz para Chiarot-Seider znów jest razem i tym razem mają więcej doświadczenia do wykorzystania. Mamy nadzieję, że zwiększone doświadczenie pomoże im się ulepszyć.
Inną kwestią jest, jak długo to połączenie będzie trwało. Nowicjusz obrońca Simon Edvinsson dołączy w tym sezonie do czołowej czwórki i oczekuje się, że jego rozmiar i umiejętności będą dobrze uzupełniać grę Seidera. Nawet sam Seider okazywał podekscytowanie tą parą już w kwietniu. Ale dla Chiarota i Seidera to topowa para. Piątkowy mecz powinien dać wgląd w to, w jakim kierunku zmierza ich gra w trzecim roku wspólnej gry.
Również z THN Detroit
„To dla niego tylko kwestia czasu”: Danielson udowadnia, że w NHL Pytanie brzmi: kiedy, a nie czy
Czy Ville Husso może spróbować odzyskać rolę wyjściowego składu w Detroit?
College Corner: Michigan State Club przenosi podwodny hokej na powierzchnię
Trzy wnioski z przedsezonowego zwycięstwa Red Wings 4:2 z Chicago
Na co warto zwrócić uwagę podczas otwarcia przedsezonowego meczu Red Wings?
Nowy kontrakt wiąże się z większymi oczekiwaniami Seidera
Jak uczciwie ocenić skuteczność Lalonde’a jako trenera Red Wings?
Gdzie młody Hopefu z NHL z Red WingsCzy stoimy po obozie treningowym?
