Kosztem 500 milionów dolarów kanadyjskich (około 300 milionów funtów) stał się największym na świecie lotnisko według powierzchni lądowej w chwili otwarcia w 1975 r.

Jeśli na dzisiejszym rynku weź pod uwagę inflacjęliczba ta byłaby bliższa 2 miliardom dolarów kanadyjskich (1,1 miliarda funtów).

Jednak pomimo wysokich oczekiwań i celów na początku, lotnisko miało trudności z wykorzystaniem swojego potencjału.

Upadek Mirabel można przypisać brakowi infrastruktury.

Lotnisko znajduje się ponad 30 mil od Montreal i został zaprojektowany do obsługi dużej liczby pasażerów międzynarodowych.

CZYTAJ WIĘCEJ:Ostrzeżenie dotyczące podróży wydawane każdemu, kto wybiera się na wakacje taksówką

Jednakże, połączenie kolejowe dużych prędkości do serca miasta, co było niezwykle ważne dla powodzenia lotniska, nigdy nie zostało zbudowane.

Bez niego pasażerowie uznali tę lokalizację za zbyt niewygodną i linie lotnicze wkrótce zaczęły wybierać lepiej skomunikowane lotnisko Pearson w Toronto.

Na początku XXI wieku Montreal-Mirabel przestał obsługiwać loty pasażerskie całkowicie.

Chociaż lotnisko nadal działa, akceptuje wyłącznie loty towarowe. Na terenie obiektu odbywają się także okazjonalne imprezy, takie jak przejażdżki gokartami.

Mimo to wciąż istnieje nadzieja, że ​​pewnego dnia Mirabel będzie mogła wygenerować znaczne przychody. Przewidywano, że w okresie największego ruchu lotnisko będzie mogło obsłużyć około 50 milionów pasażerów rocznie.

Chociaż nadal istnieje taka możliwość, należy poprawić połączenia transportowe. Pytanie jednak brzmi, czy wznowienie projektu jest w ogóle wykonalne finansowo.

Chociaż Mirabel być może nigdy nie stanie się tak ruchliwym węzłem turystycznym, jakim miała być, pozostaje w użyciu i ma duży potencjał.

Niektórzy eksperci uważają nawet, że przy odpowiednich inwestycjach lub zmianie popytu lotnisko mogłoby nadal przynosić miliony pasażerów i miliony dolarów rocznie.

Source link