Rodzina brytyjskiej granicy cierpiącej na guz mózgu desperacko próbuje wrócić do Wielkiej Brytanii do leczenia. 56-letnia Gill Taylor-Scarth zdiagnozowano stan zaledwie kilka tygodni po tragicznej śmierci jej męża Kevina, 65.

Kevin zmarł w grudniu, zanim Gill odwiedził lekarza w styczniu, skarżąc się na utratę słuchu. Była zdruzgotana, gdy dowiedziała się, że cierpi na duży guz mózgu. Gill – z Formby – przechodzi leczenie jej stanu w Walton Center.

W czerwcu otrzymała zielone światło na dwutygodniowe wakacje do Hirasona w Turcji, które jej zmarły mąż zarezerwował dla rodziny przed jego przedwczesną śmiercią.

Córka Gill, Sophie Taylor powiedział Liverpool Echo Że jej mama była doskonale w porządku w czerwcu.

Rodzina postanowiła odejść ponownie 15 sierpnia, wracając do Turcji na kolejne wakacje, zanim Gill zaplanowano operację, aby spróbować usunąć guz 29 sierpnia. Gill wyjęła ubezpieczenie zdrowotne o wartości 700 funtów, aby upewnić się, że jest w pełni objęta, jeśli coś poszło nie tak, co niestety tak.

Sophie wyjaśniła: „Przez kilka pierwszych dni czuje się dobrze, po kilku dniach po kilku dniach stała się równowagi i zabrała się na popołudniowe drzemki i piła dużo wody. Potem zaczęła narzekać na ból głowy, ale wydawała się w porządku. W sobotę (23 sierpnia) była naprawdę źle; była w pokoju hotelowym i nie mogła niczego powstrzymać.

„Natychmiast planowaliśmy zarezerwować lot do domu. Zaczęliśmy patrzeć na loty z powrotem do Liverpoolu, ale rozmawialiśmy z ciocią, która zasugerowała, że ​​może nie być bezpieczna do latania, więc poprosiliśmy hotel, aby zadzwonił do lekarza, aby ją przyszedł.”

Lekarz powiedział, że Gill Family musi natychmiast udać się do szpitala, a ona została zabrana do szpitala Antalya, trzy godziny od Hisarona.

Personel medyczny szpitala powiedział im, że Gill wymaga operacji, ale procedura ma ogromne ryzyko ze względu na lokalizację guza.

„Powiedziano nam, że istnieje tylko niewielka szansa, że ​​przeżyje operację, jeśli to zrobi, a najlepszym rezultatem jest to, że zostanie całkowicie sparaliżowana z powodu tego, gdzie jest guz” – powiedziała Sophie. „To naciska na łodygę mózgu, a ona jest narażona na śmierć”.

Rodzina chce ją repatriować do Wielkiej Brytanii, aby kontynuować leczenie w Walton Center. „Chcemy tylko zabrać ją do domu. Nie chcę, żeby umarła tutaj (w Turcji)” – powiedziała Sophie.

Najlepszą szansą na to jest zdobycie mamy podczas lotu Medevac. Lot Medevac to usługa karetki lotniczej, która specjalizuje się w szybkim i bezpiecznym transporcie medycznym na całym świecie. Jest jednak bardzo drogi, kosztujący około 50 000 funtów.

Sophie założyła stronę GoFundMe, aby zebrać pieniądze po lot, aby jak najszybciej wrócić do Wielkiej Brytanii. Możesz odwiedzić Strona GoFundMe Tutaj.

Source link