„Nigdy nie udało mi się nikogo przekonać… że jestem kimś więcej niż szaleńcem Dysze fan, który utknął w latach 80. i chciał zrobić ten film”.
Niektórzy mężczyźni marzą o chodzeniu po Księżycu, budowaniu firmy z listy Fortune 500 lub występie w hollywoodzkim hicie kinowym.
James Weiner miał bardziej ezoteryczne aspiracje: chciał wyreżyserować film o słynnej linii defensywnej drużyny New York Jets z lat 80. – „The New York Sack Exchange”.
Weiner jest wielokrotnie nagradzanym starszym producentem NFL Na swoim koncie ma filmy „The Brady 6” i „SEC Stored: Saturday Night Lights”, ale dorastając w latach 80. w Port Washington w stanie Nowy Jork, 20 minut jazdy samochodem od stadionu Shea, jego życiową pasją zawodową było reżyserowanie filmu film o potężnej linii defensywy Jets z lat 80., w którym wystąpili Marty Lyons, Abdul Salaam, Joe Klecko i Mark Gastineau.
„Próbowałem zrobić ten film od co najmniej 20 lat” – powiedział Weiner. „Ale nigdy nie udało mi się nikogo przekonać”.
Marzenie zostało odroczone, ale nie niezrealizowane. Weiner i współreżyser Ken Rodgers (który był już wcześniej profilowany na tej stronie i jest reżyserem wielu wspaniałych filmów dokumentalnych o NFL, w tym „Belichick & Saban: The Art of Coaching”, „The Two Bills” i „Four Falls of Buffalo”), stworzyły przewiewny i urzekający obraz jednego z najczęściej omawianych jednostek defensywnych w historii NFL.
Premiera „The New York Sack Exchange” odbędzie się 13 grudnia o godzinie 20:00 czasu wschodniego w ESPN, a po premierze linearnej będzie można go oglądać w ESPN+. Narratorem filmu jest muzyk, aktor i wieloletni fan Jets, Method Man.
Weiner powiedział, że spotkał się z Gastineau i jego rodziną w 2013 roku, aby zmierzyć temperaturę związaną z obróbką filmową na giełdzie Sack Exchange, ale spotkanie nie doprowadziło do niczego. Projekt wydawał się martwy aż do jesieni 2022 roku, kiedy Weiner pojechał rowerem do domu Rodgersa i obaj omówili projekty, które zawsze chcieli zrealizować. Rodgers w zachęcający sposób powiedział Weinerowi, że żaden dobry pomysł nigdy nie umiera.
Potem przyszedł katalizator wiadomości: wejście Klecko do Hall of Fame w 2023 roku. Wreszcie wielki przełom. W zeszłym roku Rodgers oprowadzał Marshę Cooke, wiceprezes i producentkę wykonawczą ESPN Films oraz 30 na 30, po NFL Films i obaj rozmawiali o Joe Namathu. Cooke, która rozpoczęła swoją obecną rolę w 2021 r., powiedziała, że jest urodzoną fanką Jets z Brooklynu. Rodgers zaproponował ją podczas trasy koncertowej poświęconej filmowi dokumentalnemu na New York Sack Exchange i Cooke’owi się to spodobało. Twórcy filmu przedstawili później bardziej formalną propozycję i ostatecznie dołączyli do niej ESPN Films.
„Dołączenie Joe Klecko do Hall of Fame zmieniło wszystko” – powiedział Rodgers. „Nasza pierwsza sesja zdjęciowa z tą grupą miała miejsce w Hall of Fame. Śledziliśmy Joe za kulisami i podłączyliśmy ich wszystkich podczas jego przemówienia i za kulisami. Nie jestem pewien, czy którykolwiek z tej czwórki koniecznie chciał, żeby nakręcono film tylko o nich. Chcieli film o Giełdzie Worków. Myślę, że Mark zrozumiał, kiedy Joe dostał się do Hall of Fame, że było to w pewnym sensie potwierdzenie jego własnej kariery, choć jak widać na filmie, zastanawia się, czy kiedykolwiek się tam dostanie”.
Po uzyskaniu zgody od ESPN Films musieli przeprowadzić wywiad z Salaamem ze względu na jego pogarszający się stan zdrowia — zmarł na początku października w wieku 71 lat. Twórcy filmu wiedzieli, że muszą nakręcić kwartet na giełdzie nowojorskiej, odtwarzając słynny film zdjęcie czwórki (na górze tej historii), gdy pozowali w mundurach na podłodze centrum finansowego. Dlatego w ramach kręcenia filmu wynajęli prywatny samochód, aby w kwietniu 2024 r. przewieźć Salaama 10 godzin z jego domu w Cincinnati do Nowego Jorku.
Gastineau jest centralną postacią filmu dokumentalnego i pozostaje postacią wyczerpującą, choć też fascynującą. Twórcy filmu, trzeba przyznać, nie ośmieszają kariery Gastineau, jego decyzji i tego, jak irytujące było jego zachowanie dla kolegów z drużyny. Rzadko można zobaczyć na filmie kogoś bardziej bezlitosnego w stosunku do kolegi z drużyny, tak jak Lyons opowiada o Gastineau. Podkreślają także, w czym Gastineau wyprzedził swoją epokę (jego dzisiejszy taniec w workach jest osobliwy w porównaniu z niektórymi uroczystościami).
Mark Gastineau (99) z drużyny New York Jets był znany ze swojej ekstrawagancji po zagraniach w defensywie. (TG Higgins / Getty Images)
„Jest w tym empatia dla argumentów Marka, jeśli nie dla niego” – powiedział Weiner. „Jego argumenty mają prawdziwą wartość i pozwoliły nam przedstawić je tak, jak je argumentował”.
(Sportowiec’s I Pompeje napisał wspaniały profil Gastineau z czerwca zeszłego roku, warto przeczytać, jeśli go przegapiłeś.)
„Zawsze pociągał mnie ten projekt, który James tak bardzo pasjonował, ze względu na nieporozumienia, jakie toczyła między sobą ta czwórka” – powiedział Rodgers. „Wcześniej to Klecko i Gastineau nie zgadzali się ze sobą, a teraz bardziej chodzi o Lyons i Gastineau. Mam wrażenie, że pytanie, które zadaje sobie ten film, brzmi: „Czy musisz dogadywać się z innymi, żeby być razem wspaniałymi?”. Byli razem wspaniali, to nie ulega wątpliwości. Ale możesz zadać pytanie: czy gdyby lepiej się dogadywali, mogliby osiągnąć jeszcze większe wyżyny? Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Ale ostatecznie tematem filmu jest przebaczenie i akceptacja.
Najbardziej niezwykłym momentem filmu – który prawdopodobnie stanie się viralem po premierze – był materiał, który nabyli producenci, przedstawiający Gastineau zeszłej jesieni, jak podchodzi do długoletniego rozgrywającego NFL Bretta Favre’a na pokazie pamiątek w Chicago i układa się w oszołomionego Favre’a. o wynajmie Giganci z Nowego Jorku koniec obrony Michael Strahan pobił rekord Gastineau z 1984 r., który wyniósł 22 zwolnienia w jednym sezonie (Strahan jest aktualnym rekordzistą z wynikiem 22,5 po zwolnieniu podarowanym mu przez Favre w 2001 r.). Materiał filmowy nigdy nie został wyemitowany publicznie.
„To moment filmu rozgrywający się w czasie rzeczywistym, jakiego nigdy wcześniej nie widziano” – powiedział Rodgers. „Dowiedzieliśmy się, że mieli być razem na wystawie kart w Chicago i rozdawać autografy, chociaż Abdul ostatecznie nie dotarł. Naszym celem było po prostu schwytanie całej trójki razem. Kiedy tam dotarliśmy, Mark rozmawiał z Kleckiem i Lyonsem o tym, że Brett Favre tam był i jak w końcu zamierza z nim porozmawiać, bo nigdy nie miał okazji się z nim skonfrontować. Śledziliśmy Marka i kiedy to się stało, i jest to tak autentyczne, jak na to wygląda. Wyrażał ten ból w stu procentach. Myślę, że Farve był w stu procentach oszołomiony reakcją i jej gwałtownością.
„Sytuacja bardzo szybko stała się poważna” – kontynuował Rodgers. „Wszyscy na sali zdali sobie sprawę, że to coś poważnego. Nie wiem, czy była myśl, że dojdzie do bójki, ale emocje były prawdziwe. To naprawdę nadal trzyma się Marka. Uważa, że pobicie jego rekordu jest niesprawiedliwe. Myślę, że gdyby miał kogokolwiek winić, mógłby winić NFL za to, że dopuścił do tego, aby wydarzyło się to na drugim miejscu, po Favre. Nie chcę się za niego wypowiadać, ale myślę, że w tym momencie poczuł się okradziony.

ZEJDŹ GŁĘBEJ
Mark Gastineau nie potrzebuje już twojej uwagi
(Zdjęcie górne: Ronald C. Modra / Getty Images)
