
Nigela Farage’a i Donalda Trumpa (Zdjęcie: Getty)
Keir Starmer powinien „przełknąć swoją dumę” i jako Nigel Farage prosi o pomoc w związku z ostatnią bombą Donalda Trumpa dotyczącą ceł, powiedział starszy poseł do parlamentu. Robert Jenrick upierał się, że szczególne stosunki łączące przywódcę Wielkiej Brytanii z reformą z prezydentem USA stanowią impuls dla Wielkiej Brytanii.
Sir Keir desperacko stara się powstrzymać najnowszy atak celny Trumpa, który wyrządzi więcej szkód brytyjskiej gospodarce. Republikański wpływowy przywódca powiedział, że nałoży globalne cła w wysokości 15%, po tym jak w dalszym ciągu krytykuje orzeczenie Sądu Najwyższego, które obniżyło jego poprzednie podatki importowe.
Przeczytaj więcej: „Kulawa kaczka” Keir Starmer ponownie upokorzony, gdy reforma wypełnia pustkę pozostawioną przez Partię Pracy
Trump początkowo zapowiedział, że nałoży nową globalną opłatę w wysokości 10%, ale potem podniósł ją do maksymalnej kwoty dozwolonej na mocy nigdy niestosowanego prawa handlowego.
Taryfy mogą obowiązywać przez około pięć miesięcy, zanim administracja będzie musiała uzyskać zgodę Kongresu.
Przedsiębiorstwa ostrzegały, że to posunięcie oznacza, że wiele osób będzie musiało zapłacić wyższe cła niż przed interwencją amerykańskiego systemu prawnego, ponieważ stawka stosowana wcześniej w Wielkiej Brytanii wynosiła 10%.
Brytyjscy urzędnicy mają nadzieję, że zmiany nie będą miały wpływu na wynegocjowane przez premiera preferencyjne ustalenia dotyczące stali, samochodów i produktów farmaceutycznych, sytuacja pozostaje jednak niejasna.
Administracja USA grozi również zwiększeniem presji na Wielką Brytanię, aby poszła na ustępstwa w sprawie chlorowanych kurczaków, kosztów produktów farmaceutycznych i firm technologicznych.
Rzecznik skarbu Reform, Jenrick, powiedział, że partia „bardzo zdecydowanie sprzeciwia się ogólnym cłom”.
Powiedział jednak, że premier potrzebuje pomocy, aby chronić naród przed pobiciem.
W niedzielnym poranku w rozmowie z Trevorem Phillipsem w programie Sky powiedział: „Będzie to szkodliwe dla handlu i nastąpi w czasie, gdy nie będzie nas na to stać, przy wzroście bezrobocia, zamykaniu fabryk, a niektóre z naszych najbardziej strategicznych branż, takich jak stal i produkcja samochodów, znajdują się w bardzo trudnej sytuacji ze względu na politykę energetyczną i politykę podatkową laburzystowskiego rządu”.
Zapytany, czy chce Nigela Farage’a powiedzieć Donalda Trumpa że się myli, Jenrick kontynuował: „Tak, zdecydowanie.
„I spójrz, Keira Starmera starał się, jak mógł, ale założę się, że Nigel Farage będzie lepszy w negocjacjach z Donaldem Trumpem niż Keir Starmer”.
Dodał: „Jeśli Keir Starmer jest skłonny przełknąć swoją dumę i poprosić Nigela o pomoc w rozwiązaniu sytuacji, to mogę was zapewnić, że Nigel chciałby to zrobić.
„Ale szerzej mówiąc, reforma nie zostanie oszukana przez inne kraje, niezależnie od tego, czy są rywalami takimi jak Chiny, czy sojusznikami takimi jak Stany Zjednoczone”.

Keira Starmera i Donalda Trumpa (Zdjęcie: Getty)
Sekretarz edukacji Bridget Phillipson upierała się, że rozmowy między Wielką Brytanią a USA toczą się na „najwyższym szczeblu”, ale nie wykluczyła ceł odwetowych.
„Zawsze będziemy bronić brytyjskich interesów” – powiedziała Sky News, dodając, że potrzebne jest „zniuansowane” podejście.
Sekretarz ds. edukacji powiedział Sky’s Sunday Morning With Trevor Phillips: „Więc zapewniliśmy sobie preferencyjną umowę.
„My, dzięki pracy, którą premier prowadzi we współpracy z rządem USA i prezydentem Trumpem, mamy nadzieję i oczekujemy, że będzie to kontynuowane, ale te dyskusje trwają.
„Sytuacja się zmienia, ale oczywiście chcemy uzyskać najlepszą możliwą ofertę dla brytyjskich przedsiębiorstw.
„Rozumiem niepewność, jaką to dla nich powoduje, ale mogą być pewni, że zawsze będziemy pracować, aby mieć pewność, że otrzymają wszystko, czego potrzebują”.
William Bain, szef polityki handlowej w BCC, powiedział: „Obawialiśmy się, że reakcja prezydenta na plan B może być gorsza dla brytyjskich przedsiębiorstw i to się potwierdza.
„Oznacza to dodatkowy wzrost ceł o 5% na szeroką gamę towarów eksportowanych z Wielkiej Brytanii do USA, z wyjątkiem tych objętych Porozumieniem o dobrobycie gospodarczym.
„Będzie to niekorzystne dla handlu, niekorzystne dla amerykańskich konsumentów i przedsiębiorstw oraz osłabi światowy wzrost gospodarczy. Przedsiębiorstwa po obu stronach Atlantyku potrzebują okresu jasności i pewności. Wyższe cła nie są sposobem na osiągnięcie tego”.
Paul Ashworth, główny ekonomista Oxford Economics na Amerykę Północną, powiedział dziennikowi „The Telegraph”: „Dla Wielkiej Brytanii, która myślała, że zapewniła sobie korzystniejszą 10-procentową stopę procentową, jest to coś w rodzaju zaskoczenia”.
Trump skorzystał z „uprawnień nadzwyczajnych”, aby wprowadzić wzajemne cła w kwietniu, ale Sąd Najwyższy uznał to za nielegalne.
Podpisał dekret prezydenta o przywróceniu ogólnoświatowych opłat, ale musi uzyskać zgodę Kongresu w ciągu 150 dni.
Rząd Wielkiej Brytanii wyraził nadzieję, że „uprzywilejowana pozycja handlowa Wielkiej Brytanii z USA” utrzyma się pomimo stopy procentowej wynoszącej 15%.
W swoim sobotnim poście prezydent USA powiedział: „Opierając się na dokładnej, szczegółowej i kompletnej analizie absurdalnej, słabo napisanej i niezwykle antyamerykańskiej decyzji w sprawie ceł wydanej wczoraj przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych po WIELU miesiącach rozważań, proszę, aby to oświadczenie służyło do przedstawienia, że ja, jako Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, wprowadzę ze skutkiem natychmiastowym podniesienie 10-procentowych ogólnoświatowych ceł na kraje, z których wiele „oszukuje” USA za dziesięcioleci, bez kary (dopóki się nie pojawiłem!), do w pełni dozwolonego i prawnie przetestowanego poziomu 15 procent”.