Nowe wytyczne rządowe dotyczące tego, jak szkoły powinny postępować z przypadkami uczniów transpłciowych, mówią, że mogą one „przejść społecznie” do preferowanej płci. Sekretarz edukacji Bridget Phillipson opublikowała dziś po południu nowe zalecenia ustawowe, które były opóźniane od miesięcy, podczas gdy Partia Pracy zmagała się z wewnętrznymi sporami dotyczącymi drażliwego tematu.

Nowe wytyczne pani Phillipson mówią, że uczniowie będą mieli możliwość „przemiany społecznej”, ale wszelkie prośby należy traktować „z ostrożnością”. Departament Edukacji wprowadza jednak radykalne zmiany we właściwym kierunku, wprowadzając nowy zakaz dla uczniów transpłciowych korzystania z łazienki lub przebieralni dla preferowanej płci. Obecnie przepisy stanowią, że szkoły muszą utrzymywać pomieszczenia dla osób tej samej płci i nie powinno być łazienek dla kobiet i mężczyzn w wieku powyżej ośmiu lat.

Wycieczki szkolne muszą także zapewniać podział miejsca zakwaterowania w zależności od płci dzieci w chwili urodzenia, a nie preferowanej tożsamości.

Szkoły i uczelnie będą również musiały być rejestrowane.

„Zdecydowana większość” rodziców będzie miała również prawo do zaangażowania się w sprawy, w których dziecko kwestionuje swoją płeć.

Nowe zasady stanowią, że szkoły nie powinny inicjować kroków w kierunku przemian społecznych, na przykład gdy dziecko prosi, aby zwracano się do niego z nowymi zaimkami i imionami lub nosiło ubrania inne niż płciowe, bez informowania o tym rodziców.

Szkoły dla osób tej samej płci będą nadal mogły przyjmować uczniów wyłącznie na podstawie ich płci biologicznej.

Doktor Hilary Cass, autorka przełomowego przeglądu na temat dzieci transpłciowych, stwierdziła, że ​​nowe wytyczne są „praktyczne i odzwierciedlają zalecenia zawarte w moim przeglądzie, dając szkołom tak potrzebną jasność co do ich obowiązków prawnych, aby mogły z pewnością wspierać dzieci”.

„W wytycznych dość wyraźnie widać, że kontynuowanie transformacji społecznej będzie raczej wyjątkiem niż regułą.

„Podczas mojego przeglądu zbyt wiele razy słyszałem o szkołach, które przyjmowały młodych ludzi, którzy przeszli transformację społeczną, bez angażowania rodziców, a rodzice posiadali całą wiedzę na temat tego, co się dzieje, o której szkoła po prostu nie miała pojęcia”.

Działacze na rzecz praw kobiet ostrzegli jednak, że wytyczne pozostają niebezpieczne dla młodych Brytyjczyków.

Maya Forstater, dyrektor naczelna Sex Matters, ostro skrytykowała: „Szkołom wciąż wmawia się, że mogą ułatwić „przemianę społeczną” – która pozostaje nieokreślona – i że powinny to negocjować indywidualnie dla każdego przypadku.

„Zachęca się ich do myślenia, że ​​dzieci mają «płeć urodzeniową», a także jakąś inną koncepcję płci. Nie ma to podstaw prawnych ani faktycznych i podważa ochronę.

„Powinno już być jasne, że pozwalanie dzieciom i rodzicom na myślenie, że dziecko, które rozpoczyna naukę jako dziewczynka, może zakończyć ją jako chłopiec lub odwrotnie, jest niebezpieczną bajką”.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj