Cóż to był za szalony wieczór Ligi Mistrzów! Gol czy brak gola, gwizdki karne i czerwone kartki. Konferencja XXL Ligi Mistrzów po raz kolejny naprawdę się udała.
Ale niektóre historie trochę zaginęły w chaosie i oczywiście nie chcemy ich ukrywać przed wami.
Reklama
Bayern gra w spodenkach bramkarskich
Czy to naprawdę Bayern Monachium? Prawdopodobnie tak pomyśleli niektórzy ludzie, gdy zobaczyli kombinację koszulki i spodenek niemieckich mistrzów rekordów w Eindhoven.
📸 JOHN THYS – AFP lub licencjodawcy
Do czarnych koszul nosili czerwone spodenki. I z konkretnego powodu: Eindhoven gra w czarnych spodenkach i czerwono-białych koszulkach. Dlatego zespół z Monachium musiał wykazać się kreatywnością i szybko zaadaptować spodenki bramkarskie dla zawodników z pola.
Nie przeszkodziło to Jamalowi Musiali i Lennartowi Karlowi w zdobyciu gola po wymarzonej kombinacji.
Gratulacje za wcześnie
Brugge chciało być miłe dla przeciwnika, ale przyniosło to odwrotny skutek. Bo po zwycięstwie Belgów 3:0 pogratulowali Olympique Marsylia zakwalifikowania się do play-offów. Jedynym problemem było to, że mecz pomiędzy Benfiką a Realem Madryt wciąż trwał.
Wiemy, jak to się skończyło, dzięki szaleństwu bramkarza Anatolija Trubina, który w doliczonym czasie gry zdobył bramkę na 4:2. Wynik ten wystarczył portugalskiej drużynie, aby wyrzucić Olympique z play-offów.
Reklama
Gwiazda Arsenalu traci 1000% szans
Dla Kanonierów mecz z Qairatem Ałmaty nie miał żadnego znaczenia. Mimo to świętowali ósme zwycięstwo w ośmiu meczach i awansowali do 1/8 finału jako liderzy grupy. Zwycięstwo 3:2 mogło być jeszcze większe, ale Viktorowi Gyökeresowi jakoś udało się zaprzepaścić tę szansę.
Nawiasem mówiąc, szansa miała wartość xG wynoszącą 0,81. Warto również wspomnieć: drużyna z dołu tabeli strzeliła dwa z siedmiu goli w Londynie.
Bramkarskie szaleństwo w Lizbonie
Kibice Benfiki z pewnością nie zapomną już wkrótce gola na 4:2 z Realem Madryt. Ale i ten ksiądz zapewne przez jakiś czas będzie to pamiętał, chociaż tego nie widział. Kiedy w portugalskiej telewizji opowiadał o Bogu i burzach, w tle słychać było wiwaty, które naprawdę go zaskoczyły.
To naprawdę może wytrącić Cię z gry.
Reklama
Mbappé bije kolejny rekord
Jest teraz w pewnym sensie ubezpieczeniem na życie Royals, ale nawet Kylian Mbappé nie był w stanie zapobiec porażce w Lizbonie. Nieco niezauważone było to, że po drodze pobił kolejny rekord.
Ma teraz łącznie 13 goli w fazie grupowej Ligi Mistrzów, o dwa więcej niż Cristiano Ronaldo, który ustanowił rekord w sezonie 2015/16. Co prawda od reformy CL rozegrano więcej meczów, ale np. Francuz przesiedział na ławce rezerwowych przez 90 minut w meczu z ManCity.
Poza tym 17-letni Islandczyk sprawił, że Jamal wyglądał staro (możesz przeczytać o tym tutaj), a Virgil van Dijk był pierwszym środkowym obrońcą w historii, który asystował trzem golom w jednym meczu Ligi Mistrzów.
Reklama
Szalone, bardziej szalone, Liga Mistrzów.
Ten artykuł został przetłumaczony na język angielski przez sztuczną inteligencję. Oryginalną wersję możesz przeczytać w 🇩🇪 tutaj.
📸 JOHN THYS – AFP lub licencjodawcy


















