
Zatrzymałem się w Spread Eagle (Zdjęcie: nieokreślone)
Kiedy wchodzisz do Spread Eagle w Wandsworth, nie od razu widać, że jest przejebane.
Rzeczywiście, wydaje się to całkowicie przyjemne pub. Personel baru jest wesoły, Guinness jest wspaniały, a lokal jest ogólnie nieskazitelny. Jest wczesny czwartkowy wieczór w styczniu, ale gracze są obecni w przyzwoitej liczbie. Tablica kanapkowa na zewnątrz obiecuje, że za dwa tygodnie odbędą się mecze Sześciu Narodów, które poprawią zimowy nastrój.
Spread Eagle to rodzaj pubu, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Podczas mojej wizyty samotny pan czytał książkę i delektował się jednym z „tradycyjnych klasyków pubu” z menu; dwie matki tulące swoje dzieci; oraz grupa marketerów omawiających strategię na II kwartał.
Choć w czwartkowy wieczór jest dość spokojnie, mam wrażenie, że Spread Eagle zmienia się w dość tętniące życiem miejsce w sobotni wieczór, kiedy zjeżdżają się entuzjaści rugby. Choć prawdopodobnie nie na tyle hałaśliwy, aby przeszkadzać gościom nocującym w 21 „eklektycznie” urządzonych pokojach na piętrze.
Ogólnie rzecz biorąc, jest to atrakcyjny lokal, serwujący trzy zwykłe piwa typu ale z beczki i szczycący się „zabytkowym wnętrzem pubu o znaczeniu krajowym”, według KAMRA. Nie jest wcale oczywiste, że Spread Eagle jest przerąbany, ale tak jest.

Pub jest imponujących rozmiarów (Zdjęcie: nieokreślone)
Właściwie, według ostatnich badań, jest to najbardziej pieprzony pub w całym Londynie. Lokal prowadzony przez Young’s został uhonorowany tym niefortunnym wyróżnieniem przez Bena Guerina, specjalistę ds. komunikacji cyfrowej i programistę, który stworzył witrynę ismypubf***ed.com.
„Rozmawialiśmy z przyjaciółmi o tym, gdzie pójść do pubu, powiedzieliśmy, że powinniśmy udać się do miejsca, na które zmiany mają wpływ. Oboje prowadzimy firmy i czuliśmy się dotknięci. Wpadłem na ten pomysł w czwartek o 11:00, gdy strona była aktywna o 19:00. Potrzebny jest arkusz kalkulacyjny z 2023 r., który obejmuje wszystkie firmy w Wielkiej Brytanii, i kolejny z 2026 r. Możesz je zgrupować, aby opracować zmianę. Ponad 42 000 pubów zostało przetestowanych Z analizy wynika, że 78% lub 80% z nich stanęło w obliczu wzrostu, a 12% albo zostało przejebanych, albo całkowicie przejebanych, co oznacza, że ich wzrost podwoił się lub więcej w latach 2023–2026” – wyjaśnił Ben.
Patrząc wyłącznie na stawki biznesowe, Spread Eagle znajduje się w szczególnie tragicznej sytuacji. Jego wartość podlegająca opodatkowaniu wzrośnie o 622%, z 16 750 funtów w 2023 r. do 121 000 funtów w tym roku, co spowoduje wzrost rocznego podatku o 833% do 46 452 funtów, jak wynika z analizy publicznie dostępnych danych przeprowadzonej przez Bena.
Chociaż Spread Eagle odnotowuje największy procentowy wzrost w Londynie, reprezentuje zaledwie jeden z 5000 pubów w całym kraju borykających się z podwojeniem podatku od nieruchomości.
W zeszłym tygodniu szef Agencji Biur Wycen poinformował parlamentarzystów, że w 13 proc. pubów – łącznie 5100 lokali – doszło do 100-procentowego wzrostu tzw. „wartości podlegającej opodatkowaniu”, od której zależy ich rachunek stawek biznesowych. Typowy pub ma płacić dodatkowe 1400 funtów rocznie, a w ciągu trzech lat wzrośnie do 12 900 funtów.
Przedsiębiorstwa stojące w obliczu największych podwyżek wycen podatku od nieruchomości odczują jeszcze większe podwyżki. Bertie Arms w Stamford w Lincolnshire odnotowuje wzrost o prawie 2000% – najwyższy w kraju.
Katie i James Genever, właściciele wiejskiego pubu krytego strzechą, wpisanego na listę II stopnia, poinformowali „The Telegraph”, że zmiana praktycznie całkowicie wyeliminuje ich zyski. „Po prostu mam wrażenie, że jesteśmy celem i atakujemy z każdej strony. Gościnność jest atakowana ze wszystkich stron i wykorzystywana jako dojna krowa” – stwierdziła pani Genever.
Nie można przecenić ponurych perspektyw finansowych, przed którymi stoi wiele pubów. W raporcie brytyjskiej branży hotelarsko-gastronomicznej przestrzeżono, że w tym roku sześć obiektów będzie codziennie zamykać swoje drzwi bez interwencji – w sumie ponad 2000. Według Instytutu Licencjonowania liczba ta znacznie przekracza liczbę 378 zamknięć w 2025 r. Brytyjskie Stowarzyszenie Piwa i Pubów obawia się, że puby będą musiały przetransportować dodatkowe 1,3 miliarda litrów piwa rocznie, aby zrównoważyć rosnące podatki.
Dla Bena, który około dziesięć lat temu przeprowadził się z Nowej Zelandii do Wielkiej Brytanii, poważnym zmartwieniem jest niepewny stan pubu Great British.
„Puby są sercem lokalnej społeczności. Jedna z rzeczy, które zawsze kochałem w Wielkiej Brytanii. Każdy ma swój urok i dziedzictwo. Niezależnie od tego, czy stoisz na chodniku w zimny i mokry styczeń, czy siedzisz latem w ogródku piwnym. To naprawdę smutne, że w ostatnich latach wiele z nich zostało zamkniętych” – powiedział.
Po tygodniach intensywnej kampanii prowadzonej przez zwolenników pubów wydaje się, że Partia Pracy jest gotowa odwrócić kurs dotyczący podwyżek stawek i zapewnić pewną ulgę pubom, które w ostatnich latach ucierpiały w wyniku szkodliwego połączenia presji kosztowej, w tym: podwyżki ubezpieczenia społecznego pracodawców, płacy minimalnej, rachunków za energię, stawek biznesowych, inflacji, nowego ustawodawstwa dotyczącego praw pracowniczych i podwyżki akcyzy na alkohol.
Oczekuje się, że w nadchodzących dniach rząd przedstawi reformy sposobu obliczania stawek biznesowych dla pubów, które, jego zdaniem, pomogą złagodzić znaczne podwyżki, z którymi boryka się większość borykającego się z trudnościami sektora po przyjęciu budżetu.
Według kilku raportów urzędnicy skarbu przyznali, że przeprowadzona przez nią reforma stawek dla przedsiębiorstw – komercyjnego odpowiednika podatku lokalnego – spowodowała, że wiele lokalnych pubów stanęło w obliczu znacznego wzrostu ogólnego rachunku, mimo że technicznie rzecz biorąc, sektorowi hotelarsko-gastronomicznemu zaoferowano obniżkę o 5 pensów.
Podczas listopadowego budżetu Kanclerz obniżyła obniżki stawek biznesowych, z których korzystają firmy od czasu pandemii. Potwierdziła także wynik długo oczekiwanej ponownej oceny tzw. wartości podlegających opodatkowaniu, szacunków rządu centralnego dotyczących kwoty czynszu, jaki lokal będzie płacić rocznie, co postawiło puby w całym kraju w obliczu znacznie wyższych rachunków.
Emma McClarkin, dyrektor naczelna Brytyjskiego Stowarzyszenia Piw i Pubów, z radością przyjęła decyzję rządu o cofnięciu podwyżek stawek dla przedsiębiorstw, określając ją jako „ogromną wygraną pubów w całym kraju”. Kontynuowała: „Mogłoby to uratować mieszkańców i miejsca pracy, a także oznaczać, że celnicy mogą odetchnąć z ogromną ulgą. BBPA blisko współpracowała z ministrami nad rozwiązaniem dla pubów, które zapewniłoby obniżkę rachunków zgodnie z wcześniejszą obietnicą rządu złożoną pubom”.
Young odmówił komentarza.


















