Biznesmen Charlie Mullins ujawnił swoją decyzję o opuszczeniu Wielkiej Brytanii do Nigel Farage zostaje premierem. Pan Mullins, 87 lat, przeniósł się do Hiszpanii do czasu potencjalnej zmiany przywódcy.
W niedawnym wywiadzie dla Jeremy’ego Vine’a powiedział, że nie jest zadowolony z Trud Podejście „Robin Hooda”, które jego zdaniem może niekorzystnie wpłynąć na jego sytuację finansową.
Szczególnie skrytykował potencjał podwyżki podatków od zysków kapitałowych i spadkówargumentując, że podwyżki te stanowiłyby nadmierne obciążenie dla osób, które już w znacznym stopniu przyczyniały się do systemu podatkowego przez całe swoje życie.
„Przez lata zapłaciłem ponad 100 milionów funtów podatków, a teraz chcą jeszcze więcej” – powiedział pan Mullins. „Frustrujące jest myśleć o tym, ile jeszcze będziemy musieli zapłacić”.
Dodał: „Zaczną podnosić podatki. Okradli starych ludzi z pieniędzy. On jest nowym Robin Hoodem, Starmer. Okradnie ludzi z pieniędzy, żeby wyżywić migrantów”.
Pan Mullins, który ma za sobą historię zaangażowania politycznego i filantropii, twierdzi, że obecna polityka szkodzi osobom tworzącym bogactwo i doprowadzi do tego, że więcej osób odnoszących sukcesy opuści Wielką Brytanię.
Mimo obaw Mullins przyznał, że Wielka Brytania stoi przed wyzwaniami i zaznaczył, że jego decyzja o opuszczeniu UE nie jest oparta wyłącznie na obecnym klimacie politycznym.
Dodał, że jego decyzja ma również na celu znalezienie bardziej sprzyjającego otoczenia dla jego interesów osobistych i biznesowych.
„Moim zamiarem nie jest unikanie płacenia podatków, ale znalezienie bardziej stabilnego środowiska, w którym będę mógł zarządzać swoimi sprawami bez obawy przed nadmiernymi karami finansowymi” – wyjaśnił Mullins.
Mullins zapowiedział, że wróci do Wielkiej Brytanii, jeśli nastąpią znaczące zmiany w przywództwie politycznym.
„Wrócę, gdy dojdzie do władzy Reforma i Farage zostanie premierem” – oświadczył.


















