Budynek MI5 w Thames House przy Millbank w Londynie, Wielka Brytania

Budynek MI5 w Thames House przy Millbank w Londynie, Wielka Brytania (Zdjęcie: Grupa UCG/Universal Images za pośrednictwem Getty Images)

Osoba, która nie uzyskała azylu, została uznana za winną pozostawienia fałszywej laski dynamitu przed siedzibą MI5 dzień po tym, jak powiedziano mu, że zostanie wyrzucony z Wielkiej Brytanii. Brazylijczyk Julian Valente Pereira (32 l.) sfingował ładunek wybuchowy za pomocą zwiniętego papieru formatu A4, brązowej taśmy maskującej i sznurka imitującego lont i zostawił je przed Thames House w centrum Londynu. Do zdarzenia doszło 1 stycznia, dzień po odrzuceniu przez sędziego ostatecznego wniosku Pereiry o azyl.

Trzeba było wezwać eksperta ds. materiałów wybuchowych z policji antyterrorystycznej po tym, jak operatorzy CCTV MI5 zauważyli, jak Pereira upuścił urządzenie w pobliżu frontowych drzwi budynku wraz z zieloną zapalniczką – jak usłyszał sąd pokoju w Londynie. Pereira, który przyznaje, że „nienawidzi Ministerstwa Spraw Wewnętrznych”, zaprzeczył, jakoby dokonał oszustwa bombowego, twierdząc, że nigdy nie zamierzał, aby ktokolwiek uwierzył, że to urządzenie jest prawdziwe. Jednak główny sędzia Paul Goldspring uznał go za winnego, dochodząc do wniosku, że Pereira wiedział, że jest obserwowany – przesyłając całus operatorowi telewizji przemysłowej – i ma zamiar wywołać strach przed eksplozją.

W trakcie swoich zeznań nazywając Pereirę „manipulatorem”, sędzia stwierdził: „Bez wątpienia przewidział pan, że aż do bliższego przyjrzenia się ktoś uwierzy, że jest to oryginalne urządzenie, które można zapalić zapalniczką, a gdyby tak było, uwierzyłby, że eksploduje”.

Pereira przebywa w areszcie do czasu ogłoszenia wyroku 1 kwietnia.

Prokurator Shannon Revel powiedziała przed sądem, że Perreira przyznał, że pragnie „maksymalnej uwagi” w związku ze swoimi skargami przeciwko Ministerstwu Spraw Wewnętrznych.

„Nikt nie zwróciłby uwagi na ten czyn, gdyby pomyślał, że to taśma maskująca i papier” – powiedziała. „Uwagę, której tak bardzo pragnął 1 stycznia, udało mu się osiągnąć jedynie dzięki temu, że ktoś wierzył, że obiekt może eksplodować”.

Sąd usłyszał, że Pereira ubrany w bluzę z kapturem ozdobioną krzyżem św. Jerzego, którą sędzia uznał za „niewłaściwą”, przybył do Wielkiej Brytanii z pozwoleniem na pracę w lipcu 2018 r. i przebywa w kraju nielegalnie od lutego 2019 r.

„Oskarżony udał się do Thames House w Millbank, wiedząc, że jest to siedziba służb bezpieczeństwa MI5” – powiedziała pani Revel.

„Próbował bezskutecznie otworzyć drzwi budynku. Zaczął wpychać kartki papieru pomiędzy zamknięte drzwi, które były zamknięte. Z kieszeni marynarki wyjął przedmiot wykonany z papieru, sznurka i taśmy maskującej. Obiekt miał wyglądać jak laska dynamitu. „

W sądzie odtworzono zapis CCTV przedstawiający Pereirę rzucającego przedmiot na ziemię, a następnie umieszczającego go wraz z zapalniczką pod drzwiami siedziby MI5.

„Wówczas nie można było stwierdzić, czy laska dynamitu z zapalnikiem była prawdziwa, czy nie” – powiedziała pani Revel.

Powiedziała, że ​​ekspert ds. zwalczania terroryzmu ds. materiałów wybuchowych uznał później ten incydent za mistyfikację.

*** Upewnij się, że nagłówki naszych najnowszych wiadomości zawsze pojawiają się na górze wyszukiwarki Google, ustawiając nas jako Preferowane źródło. Kliknij tutaj, aby aktywować lub dodaj nas jako Preferowane źródło w ustawieniach wyszukiwania Google. ***

Otrzymuj najważniejsze artykuły z The Express prosto na swój telefon Dołącz do nas na WhatsApp

Członkowie naszej społeczności mogą korzystać ze specjalnych ofert, promocji i reklam oferowanych przez nas i naszych partnerów. Możesz się wymeldować w dowolnym momencie. Przeczytaj nasze Polityka prywatności

Składając zeznania, Pereira powiedział, że zostawił obiekt przed MI5, ponieważ chciał „przyciągnąć uwagę” służb bezpieczeństwa.

„Przysięgam, że nie było moim zamiarem powodowanie jakichkolwiek zakłóceń na moście Vauxhall” – powiedział.

Zeznał przed sądem, że odwiedził także Pałac Buckingham, aby wrzucić do bramy obwodowej torbę zawierającą kopię orzeczenia imigracyjnego i nóż wbity w jego dowód osobisty.

W wiadomościach odczytanych podczas procesu Pereira opowiedział przyjacielowi o swoim planie.

„Jadę do Pałacu Buckingham z nożem i jednym pendrivem” – napisał, dodając: „Wszystkie informacje są w pendrive’ie”.

Kiedy kazano mu „przestać być idiotą”, Pereira napisał: „Spróbuję zwrócić na siebie uwagę. Wyrzucę torbę do Pałacu Buckingham”.

Powiedział także, że na wszelki wypadek planuje „przekazać informacje” arcybiskupowi Canterbury.

Składając zeznania, Pereira upierał się, że urządzenia, które zostawił przed MI5, nie można było pomylić z materiałem wybuchowym, ale dodał: „Wiadomości, które znajdowały się w środku, to dynamit”.

Pereira został aresztowany w swoim pokoju w hotelu dla azylantów w Uxbridge w zachodnim Londynie i opowiedział funkcjonariuszom o swojej „długiej i niestrudzonej walce z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych o próbę uzyskania azylu” – powiedział prokurator.

Sędziemu Goldspringowi powiedziano, że w październiku 2020 r. Pereira oddał się w ręce policji w związku z przedłużaniem pobytu, ale później zwrócił się o azyl po tym, jak nakazano mu opuścić Wielką Brytanię.

Umieszczono go w ośrodku dla osób ubiegających się o azyl w czerwcu 2021 r., w 2023 r. odmówiono mu azylu, a jego odwołanie od tej decyzji zostało odrzucone przez sędziego 31 grudnia 2025 r.

Sąd usłyszał, że 9 stycznia Pereirze cofnięto płatne zakwaterowanie.

Podczas przesłuchania na policji powiedział funkcjonariuszom, że cierpi na schizofrenię i słyszy głosy w głowie.

Zaprzeczył, jakoby dokonał oszustwa bombowego poprzez zamieszczenie celowego artykułu.

Sędzia poprosił o raporty na temat stanu psychicznego Pereiry i ryzyka ponownego popełnienia przestępstwa oraz przestrzegł, że może on zostać skazany na karę więzienia lub wysłany do Sądu Koronnego w celu wydania wyroku.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj