W tym roku ponad trzy miliony Argentyńczyków popadło w biedę w wyniku radykalnych cięć wydatków publicznych.
Prezydent Javier Milei obciął wydatki publiczne od czasu dojścia do władzy w grudniu 2023 r., próbując ograniczyć galopującą inflację.
Skrajnie prawicowy libertarianin zamroził emerytury, zmniejszył pomoc dla jadłodajni, obciął programy socjalne i wstrzymał wszystkie projekty robót publicznych.
Jego rząd zwolnił dziesiątki tysięcy pracowników sektora publicznego oraz obciął dotacje na energię i transport.
W rezultacie nowe dane pokazują, że w ciągu pierwszych sześciu miesięcy jego prezydentury wskaźnik ubóstwa w kraju wzrósł do prawie 53 procent.
Pomimo trudności gospodarczych rynki i inwestorzy z radością przyjęli twardą politykę gospodarczą Milei.
Miesięczna inflacja spadła z około 26 procent w grudniu do około 4 procent w czerwcu, gdzie pozostała.
Roczna inflacja pozostaje jednak jedną z najwyższych na świecie i przekracza 230 proc.
Christopher Sabatini, starszy specjalista ds. Ameryki Łacińskiej w Chatham House, wyraził wątpliwości, czy polityka gospodarcza rządu będzie skuteczna.
„To niebezpieczny teren. Pytanie brzmi, czy to zaciskanie pasa przyniesie jakiekolwiek korzyści?” – powiedział Strażnik.
„Co dalej? Czy może on faktycznie kontrolować wydatki sektora publicznego? Czy może wzmocnić walutę? Bez tego po prostu stworzylibyśmy biedę”.
Wydaje się, że popularność Milei w społeczeństwie mocno ucierpiała – opublikowana w poniedziałek ankieta wykazała spadek we wrześniu o prawie 15 procent, co stanowi największy spadek w czasie jego dziewięciomiesięcznej administracji.
Ostatnie sondaże wykazały, że obawy dotyczące inflacji zostały zastąpione obawami przed utratą pracy i ubóstwem.
Rzecznik prezydenta Milei obarczył winą poprzednie lewicowe rządy za trudności gospodarcze, które wiele osób obecnie odczuwa.
„Postawili nas na skraju sytuacji, w której wszyscy mieszkańcy są biedni” – powiedział Manuel Adorni.
„Każdy poziom ubóstwa jest przerażający. Robimy wszystko, wszystko, aby ta sytuacja się zmieniła.”
