Tysiące ludzi w turystyka przemysł w Hiszpania domagają się, aby rząd zamroził nowy dekret, który wejdzie w życie 1 października.
Nowe przepisy, formalnie znane jako Dekret Królewski 933/2021, zmuszą prywatne obiekty noclegowe i hotele do gromadzenia poufnych „danych rezerwacyjnych” od turystów.
Nowe prawo wzbudziło obawy dotyczące prywatności i obawy o zwiększone obciążenie pracą branży turystycznej. Wielu obawia się również, że postawi Hiszpanię w „niekorzystnej sytuacji” jako destynację turystyczną w Europie.
Chwila Brytyjscy turyści są przyzwyczajeni do przekazywania kopii paszportu, nowe przepisy wymagają od gości podania znacznie bardziej szczegółowych danych osobowych, w tym numeru konta bankowego i karty, po przybyciu do miejsca zakwaterowania. Przepis, który wejdzie w życie za osiem dni, został po raz pierwszy ogłoszony kilka miesięcy temu przez hiszpańskie władze.
Teraz największe organizacje turystyczne w Hiszpanii połączyły siły i zaapelowały do rządu o zamrożenie prawa, twierdząc, że jest ono po prostu „niemożliwe do przestrzegania”.
Liderzy biznesu jasno dali do zrozumienia, że hotele, kwatery turystyczne, kempingi i hostele nie będą w stanie sprostać dodatkowej pracy, jaką narzuca nowe prawo.
Skarżą się również, że nowe przepisy stanowią zniewagę dla swobód obywatelskich, a nawet naruszają wytyczne UE.
Rada Turystyki Hiszpańskiej Konfederacji Organizacji Biznesowych połączyła siły z kilkoma innymi dużymi organizacjami turystycznymi, w tym z Federacją Stowarzyszeń Terytorialnych Hiszpańskich Biur Podróży (FETAVE), Krajowym Związkiem Biur Podróży (UNAV) i Korporacyjnym Stowarzyszeniem Specjalistycznych Biur Podróży (ACAVe).
Stowarzyszenia ostrzegają we wspólnym liście, że nowe przepisy mogą mieć „poważne negatywne konsekwencje dla sektora turystycznego w Hiszpanii, ponieważ są przepisami, których nie da się przestrzegać”.
Hiszpańska Konfederacja Agencji Turystycznych (CEAV) popiera apele o moratorium na tę zasadę. CEAV wezwała do zmian w prawie, aby „zagwarantować konkurencyjność hiszpańskiego sektora turystycznego w stosunku do touroperatorów z innych krajów i uniknąć nieproporcjonalnego obciążenia firm z sektora turystycznego”.
Hiszpańska Konfederacja Hoteli i Obiektów Turystycznych (CEHAT) również potępiła nowe przepisy i skrytykowała rząd za odmowę ujawnienia bardziej szczegółowych informacji na temat ich egzekwowania, mimo że zbliża się 1 października.
CEHAT reprezentuje ponad 16 000 obiektów oferujących około 1,8 miliona łóżek w całym kraju.
Rzecznik CEHAT powiedział: „Istnieje powszechne zamieszanie co do tego, jakie dane są wymagane i jak je przesyłać. Nie da się zautomatyzować tego procesu, a wiązałoby się to z dodatkową i nieproporcjonalną pracą ręczną dla placówek oraz znacznym wzrostem liczby błędów”.
CEHAT wyraził zaniepokojenie „chaosem, jaki wywołałoby wdrożenie przepisów ze względu na niemożność ich przestrzegania”.
Istnieją również obawy, że turyści z Wielkiej Brytanii i innych krajów po prostu zdecydują się na inne kraje, twierdząc, że nowe przepisy stawiają Hiszpanię w „niekorzystnej sytuacji konkurencyjnej”.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Hiszpanii poinformowało, że wprowadzenie nowych przepisów było już kilkakrotnie przekładane, aby dać branży turystycznej czas na przygotowanie się.
Twierdzili, że nowe prawo sprawi, że kraj będzie bezpieczniejszy.
Ministerstwo poinformowało, że chce wiedzieć, kto i kiedy zatrzymuje się w hotelach i kompleksach mieszkalnych na terenie całego kraju. Twierdzi, że jest to narzędzie do walki z terroryzmem i zorganizowaną przestępczością.


















