
Keir Starmer obiecał Brytyjczykom zmianę (Zdjęcie: PA)
Wszystko jest energią. Oto niewygodna prawda stojąca za kryzysem kosztów życia w Wielkiej Brytanii. Kiedy ceny energii idą w górę, wszystko inne podąża za tym. Produkcja i transport żywności są droższe. Firmy borykają się z wyższymi kosztami ogólnymi. Budżety gospodarstw domowych są ograniczone pod każdym względem: cotygodniowe zakupy stają się droższe, dzień spędzony z rodziną pochłania większą część miesięcznego pakietu wynagrodzeń, a posiłki poza domem stają się rzadsze lub w ogóle się nie zdarzają. Jeśli energia jest droga, życie jest drogie.
Nowy ekskluzywny sondaż przeprowadzony przez Merlin Strategy for Looking for Growth (LFG) pokazuje, że społeczeństwo rozumie to lepiej niż kolejne rządy. 70% brytyjskiego społeczeństwa obniża rachunki za energię, gaz i wodę wśród trzech najskuteczniejszych działań, jakie rząd mógłby podjąć, aby zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych koszty życiaa dwóch na trzech twierdzi, że obniżenie kosztów towarów i rachunków domowych pomogłoby im bardziej niż cokolwiek innego.
Przeczytaj więcej: Czytelnicy Expressu debatują, czy Starmer i Macron powinni przeciwstawić się Trumpowi
Przeczytaj więcej: Keir Starmer kazał wykorzystać ostatnią szansę na odwrócenie się od „niebezpiecznej” transakcji z Chagos
Nie powinno to nikogo dziwić. Rachunki za energię lądują co miesiąc na wycieraczkach, ludzie widzą, jak ceny w supermarketach rosną i zauważają, kiedy lokalne dania na wynos są zmuszone pobierać wyższe opłaty lub wstrzymywać ofertę. Dzisiejsza wiadomość, że inflacja wzrosła do 3,4% w grudniu ubiegłego roku, tylko pokazuje, że ludzie w dalszym ciągu odczuwają presję.
Mimo to w odpowiedzi zbyt często na pierwszym miejscu stawiano konsensus w salach komisji i klepano po plecach Brytyjczyków podczas przyjęć. Zbyt często ministrowie sięgali po rozwiązania krótkoterminowe, zamiast wprowadzać fundamentalne zmiany, które pomogą ludziom w całym kraju teraz i w nadchodzących latach.
Dotacje i krótkoterminowe programy wsparcia mogły przyciągnąć uwagę, a nawet pokazać pozory działania w interesie publicznym, ale nie zaszły wystarczająco daleko.
Ostateczna akceptacja przez rząd wszystkich 47 zaleceń zawartych w Przeglądzie Fingletona, za którymi agitowała LFG, napawa długoterminowym optymizmem. Zalecenia te, jeśli zostaną wdrożone, będą stanowić najbardziej znaczące reformy naszego sektora energii jądrowej w ciągu pokolenia i zmienią bezpieczeństwo energetyczne Wielkiej Brytanii, umożliwiając nam wytwarzanie większej ilości energii tutaj i zmniejszając naszą zależność od importowanej energii.
Ale owoce tych wdrożeń nie będą odczuwalne od razu. Brytyjczycy również potrzebują teraz pomocy. Obcięcie kosztów energii, gazu i wody natychmiast sprawiłoby, że pieniądze wróciłyby ludziom do kieszeni i tam je pozostały. Zmniejszyłoby to presję na finanse gospodarstw domowych i obniżyło koszty dla przedsiębiorstw, przyczyniając się do spowolnienia inflacji w całej gospodarce.
Wszystko jest energią, ponieważ energia leży u podstaw wszystkiego, co kupujemy, używamy i robimy. Jeśli rząd chce pokazać, że tak poważnie podchodzi do obniżania kosztów życia, jak twierdzi, jeśli chce udowodnić, że stoi po stronie pracujących rodzin, musi skupiać się mniej na pozorach, a bardziej na wynikach.
Sondaż pokazuje, że społeczeństwo instynktownie rozumie, czego potrzeba. W czasach, w których nie ma konsensusu, dzisiejszy sondaż jest jasną instrukcją. Jedynie radykalne działania mające na celu obniżenie kosztów energii przyniosą zmianę obiecaną przez rząd.
Dr Lawrence Newport jest dyrektorem i współzałożycielem Looking for Growth, ruchu politycznego mającego na celu położenie kresu upadkowi i uratowanie Wielkiej Brytanii


















