Podstępnej zmiany dokonano bez konsultacji i wyjaśnień i wzbudziła poważne pytania dotyczące stosunku Partii Pracy do monarchii i tradycji, które według działaczy opozycji leżą u podstaw brytyjskiego życia publicznego. Poseł Alex Burghart, kanclerz cieni Księstwa Lancaster, powiedział, że posunięcie to zostało przyjęte „typowy” Pracy którego oskarżył o „próbę cichego wymazania tradycji”.
Dodał: „Jakie ziemskie dobro niesie ze sobą ta zmiana? To po prostu kolejna przygnębiająca próba «modernizacji» dla samej modernizacji. Nie ma wątpliwości: Konserwatyści odwróci to już pierwszego dnia.” Ministrowie przyznali się do zmiany dopiero po tym, jak poseł Mike Wood, minister Gabinetu Cieni, zmusił ich do wyznania prawdy w pisemnym pytaniu parlamentarnym.
Poseł Nick Thomas-Symonds z Partii Pracy, dyrektor generalny ds. płatności, potwierdził: „Podjęto strategiczną decyzję o przyjęciu „rządu Wielkiej Brytanii” jako głównej tożsamości we wszystkich przekazach kierowanych do opinii publicznej”.
Poprzednie rządy dbały o to, aby oficjalne wytyczne jasno wskazywały, że dokumenty odnoszą się do „rządu Jej Królewskiej Mości” i opisują go jako „uznany i cieszący się zaufaniem społeczeństwa”. Wytyczne te nalegały, aby tożsamość rządu Jej Królewskiej Mości „musi być stosowana prawidłowo i konsekwentnie” we wszystkich kampaniach skierowanych do opinii publicznej.
Jednak nowe przepisy wydane przez Partię Pracy w zeszłym roku wyrzuciły wszystkie takie odniesienia do kosza i nakazały urzędnikom zaprzestanie używania określenia królewskiego. Atak na markę królewską następuje po ujawnieniu republikańskiej przeszłości Sir Keira.
Premier reprezentował kiedyś gazetę Guardian w sprawie wyczynu reklamowego związanego z jej kampanią na rzecz zniesienia monarchii. W 2001 r. Guardian pozwał, utrzymując, że jego dziennikarzom grozi kara na mocy ustawy o zbrodni zdrady stanu z 1848 r. za opowiadanie się za zniesieniem kary śmierci.
Gazetę reprezentował Sir Keir, ale sędziowie odrzucili sprawę jako stratę czasu.
Przemawiając wówczas, sędzia Scott powiedział: „Nie trzeba być bardzo dobrym prawnikiem, aby wiedzieć, że opowiadanie się za zniesieniem monarchii (…) środkami pokojowymi i zgodnymi z konstytucją nie doprowadzi ani do oskarżenia, ani do wyroku skazującego”.
Sir Keir przyznał, że nawoływał do zniesienia monarchii, mówiąc w 2025 r.: „Zostałem doradcą królowej, co jest dziwne, ponieważ często proponowałem zniesienie monarchii”. Ostatni rząd labourzystowski pod przewodnictwem Tony’ego Blaira zastosował tę samą sztuczkę, zmieniając nazwę „HM Stationery Office” na „Biuro Informacji Sektora Publicznego”, a „Główny Inspektor ds. Straży Pożarnej Jej Królewskiej Mości” na „Główny Doradca ds. Straży Pożarnej i Ratownictwa”.
Były premier Sir Tony Blair również chciał przystąpić do euro, co pozbawiłoby brytyjską walutę podobieństwa do Jej Królewskiej Mości. Krytycy twierdzą, że ten ostatni atak na monarchię ma szerszy wzorzec, pokazując brak szacunku Partii Pracy dla brytyjskich instytucji narodowych.
Nastąpiło to po tym, jak rząd scedował suwerenność Wysp Chagos i udzielił pozwolenia na budowę chińskiego centrum szpiegowskiego w centrum Londynu.
O komentarz zwrócono się do Partii Pracy.
















