Poprzedniej nocy utknął w kręgu na pokładzie statku, zadziwiająca potrójna gra który pchnął Dodgersi’ Nadzieje na tytuł mistrzowski dywizji są na granicy.
W huczną środę wieczorem na stadionie Dodger Stadium, Shohei Ohtani w końcu wziął się do roboty.
I natychmiast odebrało życie San Diego Padres, pozostawiając ich w tyle.
Potrójna gra, gra w stylu shriple, wspomnienia niesamowitego zakończenia poprzedniej nocy zostały przyćmione przez giganta, jakim jest Ohtani, którego jeden delikatny spacer, po którym nastąpiły dwa ogłuszające uderzenia, zapewniły Dodgersom zwycięstwo zwycięstwo 4-3 nad Padres i stoi u progu 11. mistrzostwa National League West w ciągu 12 lat.
Magiczna liczba to teraz dwa i jest ona w pełni osiągalna w ostatnim meczu sezonu zasadniczego w Chavez Ravine w czwartek wieczorem.
Jeśli Dodgers i starter Walker Buehler odgońcie uciążliwych Padresów jeszcze raz, gra zakończy się dogpile na kopcu i szampanem w klubie. Jeśli Padres i Joe Musgrove zdołają przetrwać, Dodgers będą musieli poczekać na niemal pewne zwycięstwo, które nastąpi w ten weekend w Denver przeciwko przerażającym Rockies.
Tak czy inaczej, środowe zwycięstwo praktycznie zapewniło im imponujące zwycięstwo i ważny tydzień przerwy.
I tak czy inaczej, można się założyć, że Ohtani będzie w centrum tego wszystkiego.
Czytaj więcej: Plaschke: Nic 50-50. Shohei Ohtani powinien zostać jednomyślnie wybrany MVP NL
To jednoosobowy rajd. To jednoosobowy miażdżący atak. To jednoosobowy wynik. Przyznajmy, w pewnym sensie ostatnio był jednoosobowym zespołem.
Ma 17 na ostatnie 24. Ma 15 RBI w ostatnich sześciu grach. Krzyczy po liniach i ryczy w geście triumfu. Jego ręce skierowane są ku niebu, a pięści machają w nocy, a uśmiech jest tak duży jak jego hacki.
„To najlepszy zawodnik w baseballu, nigdy nie myślisz, że wyjdzie” – powiedział kolega z drużyny Max Muncy, którego oczy wciąż były szeroko otwarte późnym wieczorem w środę. „Za każdym razem, gdy wchodzi do pola karnego, czekasz, aż wydarzy się coś niesamowitego. Nie zawodzi zbyt często”.
Jedynym sposobem, aby go powstrzymać, wydaje się niedopuszczenie do wejścia do pudełka, co właśnie nastąpiło niecałe 24 godziny wcześniej.
Czytaj więcej: Potrójna gra kończy mecz, gdy Dodgers przegrywają z Padres, którzy są w dobrej formie
W dziewiątej rundzie we wtorek wieczorem Ohtani złowrogo stał na kole środkowym, gotowy do wykonania decydującego o losach meczu zamachu, gdy Padres pozostawili go tam potrójnym zagraniem kończącym grę, zapewniając sobie zwycięstwo 4-2 i zbliżając się na dwa mecze do Dodgersów na cztery mecze przed końcem.
Oszałamiająca cisza. Mnóstwo pytań. Krytyka faluje. Panika wszędzie.
Następnie, wczesnym wieczorem w środę, otwierający Ohtani wyszedł z koła na boisku i wszedł do strefy odbijających i wszystko się zmieniło.
Najwyraźniej wystraszył kontrolę prosto z Padres startera Dylana Cease’a, który dał mu spacer na czterech rzutach. Następnie Ohtani zajął drugie miejsce na dzikim rzucie i ostatecznie zdobył pierwszy punkt dla Dodgersów na dwuoutowym singlu Teoscara Hernándeza.
Tak, ten Ohtani jest tak dobry, że potrafi zmienić losy gry nawet z kijem na ramieniu.
„Specjalne” – powiedział miotacz Dodgersów Jack Flaherty„Niewiarygodne.”
Stało się lepiej. Przy dwóch outach w czwartej rundzie remisowego meczu, Ohtani uderzył RBI double w prawy róg pola i, po raz pierwszy z kilku momentów tej nocy, stadion zatrząsł się.
„Chcesz po prostu, żeby był tam, gdzie są inni zawodnicy na bazach, i czujesz, że jesteś w dobrej sytuacji” – powiedział Flaherty, którego uratował Ohtani, który pozwolił przeciwnikowi zdobyć trzy punkty w ciągu pięciu niespokojnych inningów.
Zbawiciel nie skończył. Dwie zmiany później, gdy gra znów była remisowa, Ohtani wybił singla w prawe pole, zdobywając prowadzenie i ostatecznie zwycięski punkt.
Stojąc na pierwszej bazie, krzyknął do dugout i dziko gestykulował swoimi gigantycznymi ramionami. To był wyraźnie namiętny Ohtani, którego rzadko widuje się na boisku. To był Ohtani na progu października.
„Widzisz emocje, których nigdy nie widzisz, a widziałeś je w ciągu ostatniego tygodnia” — powiedział menedżer Dave Roberts. „On wyczuwa postseason i rozumie, jak ważne są te gry”.
Fani nie są jedynymi, którzy się inspirują. Na ławce Dodgers jego koledzy z drużyny imprezują razem z nim.
„Mamy tu wielu chłopaków z dużym doświadczeniem w rozgrywkach posezonowych, nie umknęło naszej uwadze, co to znaczy, ale kiedy masz chłopaków, którzy tam nie byli i widzisz, że wychodzą z nich emocje, to na pewno cię to motywuje” – powiedział Muncy.
Później Ohtani znacznie się uspokoił. Na pomeczowej konferencji prasowej miał czapkę założoną tyłem na przód i zrelaksowany uśmiech.
Zapytałem go, czy kiedykolwiek czuł się tak dobrze na boisku. Jakie głupie pytanie. Oczywiście, że tak.
„Myślę, że miałem to wyczucie (wcześniej)” – powiedział po japońsku. „Ale z upływem lat myślę, że moja technika uderzeń się poprawiła, podobnie jak moja fizyczność. Myślę, że moje umiejętności stopniowo nabrały kształtu”.
Zapytano go, czy jego pierwszy wyścig o proporczyk dodał mu energii. Przyznał, że jest to przyjemnie oczywiste — wraz ze wzrostem liczby igrzysk jego koncentracja wzrosła.
„Tego jest sporo” – powiedział. „Myślę, że podekscytowanie fanów i duch zespołu są wysokie. Myślę, że to składniki zwiększające koncentrację”.
Na koniec zapytano go, czy jest podekscytowany perspektywą rozpylania szampana po raz pierwszy w swojej siedmioletniej karierze w głównej lidze.
„To jest powód, dla którego ciężko pracowaliśmy do tego momentu” – powiedział. „Myślę, że byłoby to wyjątkowe, gdybyśmy mogli to zrobić jutro w meczu domowym”.
Bez względu na to, jak to zrobią, można założyć, że nie zrobią tego bez najrzadszego z najrzadszych, jedynych w swoim rodzaju, nigdy wcześniej niewidzianych baseballistów.
Shohei Ohtani, potrójna gra w wykonaniu jednego gracza.
Ta historia pierwotnie ukazała się w Los Angeles Times.


















